Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Metal vs Indie Show

Neonai
post 06.03.2008 23:33
Post #26 

Jolene


Grupa: czysta krew..
Postów: 3818
Dołączył: 20.10.2003
Skąd: z nizin.

Płeć: Kobieta



de gustibus non est disputandum - niech to wreszcie do was dotrze! to nie jest żaden pusty frazes.

ja wyznaję zasadę żyj i pozwól żyć innym i chciałabym by inni też się tego trzymali w granicach rozsądku, ale to chyba utopia.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Rysiek_Kowal
post 06.03.2008 23:55
Post #27 

Czarodziej


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 984
Dołączył: 12.07.2006

Płeć: Mężczyzna



QUOTE(Eva @ 06.03.2008 22:04)
QUOTE
[metal] -> [wszystko, kazda dobra muzyka]


.. meaning? ;> Bo niestety Twój drugi braket nadal niczego nie uściśla, wręcz przeciwnie, zostawiasz sobie jakby taką dyskusyjną furtkę, żeby móc w razie czego powiedzieć, że o ten akurat gatunek nie chodziło, bo to przecież nie jest dobra muzyka. Więc proszę o konkretną odpowiedź, jaka to jest i czy w ogóle możemy mówić o muzyce dobrej, a wtedy pomyślę, czy podany przeze mnie przykład miał w ogóle w Twoich oczach rację bytu. Bo ja osobiście poddaję w wątpliwość, po raz kolejny z resztą w tej dyskusji, istnienie tej metafizycznej, nieludzką ręką stworzonej, ponadczasowej i całkowicie obiektywnej muzycznej prawdy. To tak absurdalne, że aż wydaje mi się całkiem zabawne.

No właśnie o to chodzi, zeby niczego nie uściślać, klasyfikować, kategoryzować czy szufladkować. Widzieć tylko dobre i złe albumy, piosenki i zespoly a nie gatunki. Mowiac dobre mysle o wartych uwagi, przesluchania i wyrobienia wlasnego zdania, odnalezienia siebie i czegos dla siebie w tym dziele. zas zle to takie, których nie warto słuchać bo nawet szukajać nie można znaleźć tam niczego wartościowego.

A z de gustibus non est disputandum mozna sie zgodzic dopiero, wtedy gdy ktos nie jest zaslepionym ignorantem, a swiadomym odbiorca. wtedy moze miec swoj gust, byle tylko byl swiadomy swojego wyboru. a poza tym mysle ze zawsze jest jakis mianownik gustów, który potrafimy wskazać i chociazby dla znalezienia tegoz warto o gustach dystkutowac. poza tym przeciez ludzie egzystujac i przebywajac ze soba wplywaja na siebie i zmieniaja swoje charaktery. nie widze więc rożnicy miedzy tym a dyskutowaniem o gustach. przeciez zabranianie czy unikanie takich dyskusji ogranicza i nie pozwala poznac innych ludzi w takim stopniu w jakim jest to mozliwe. tak naprawde wszystko jest gustem. to co lubisz jeść na śniadanie, to w co się ubierasz, to jak lubisz się wysławiać. to nas okresla i wyraza. i bardzo czesto zmienia sie wlasnie pod wplywem naszych przemyslen czy zewnetrzym wplywem innych ludzi. nie widzę powodu, żeby o tym nie dyskutować.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Neonai
post 06.03.2008 23:58
Post #28 

Jolene


Grupa: czysta krew..
Postów: 3818
Dołączył: 20.10.2003
Skąd: z nizin.

Płeć: Kobieta



owszem, Wojtku, dyskutować, ale nie w taki sposób jak panowie powyżej, gotowi się obrzucić co cięższymi kawałami mięsa, żeby tylko wyjść na swoje. to już nawet nie jest dyskusja. i jeśli dwie osoby preferują skrajnie różne gatunki muzyczne, jak właśnie metal i indie to musisz przyznać, że nie podyskutują sobie, o ile nie będzie w tym jakiejś części wspólnej.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Rysiek_Kowal
post 07.03.2008 00:00
Post #29 

Czarodziej


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 984
Dołączył: 12.07.2006

Płeć: Mężczyzna



masz rację. szkoda, że to my zdajemy sobię z tego sprawę a nie główni zainteresowani.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Child
post 07.03.2008 00:02
Post #30 

leżący rybak


Grupa: czysta krew..
Postów: 7043
Dołączył: 26.11.2003

Płeć: Mężczyzna



spoko. nie ja rzuciłem chu...m. 'tylko' nim odpowiedziałem


--------------------
user posted image
His power level... It's over ni-- oh, wait. It's only over seven thousand.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
MisieK
post 07.03.2008 00:09
Post #31 

Chrapiący Mesjasz New Age


Grupa: czysta krew..
Postów: 4619
Dołączył: 27.03.2004

Płeć: Mężczyzna



Ja na przykład umiarkowanie lubię 'Genghis Tron - Board Up the House'(7k rzomdzi). Dobre połączenie elektroniki, grindcore'u i metalu. Raz na jakiś czas można posłuchać. Taki ze mnie ortodoksyjny porcysowiec.
Wychodzenie z założenia, że każda muzyka otagowana na last.fm jako 'metal' albo jak kto woli 'indie' jest zła, jest ZŁE.


--------------------
QUOTE
MisieK: Ja jepie [pozdro dla matoosa, przyp. red.]
PrZeMeK_Z.: Tak trochę.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Lilith
post 07.03.2008 01:38
Post #32 

non sono sposata!


Grupa: czysta krew..
Postów: 3543
Dołączył: 06.10.2006

Płeć: Kobieta



zabieram Mateusza na tydzień, możecie odetchnąć i rozkoszować się brakiem przydługawych postów ;]


--------------------
user posted image

ha!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Katon
post 07.03.2008 11:10
Post #33 

YOU WON!!


Grupa: czysta krew..
Postów: 7023
Dołączył: 08.04.2003
Skąd: z króliczej dupy.

Płeć: tata muminka



Ej ludzie ludzie, spoko. Moje pierwsze 'metal jest do dupy' zdanie było w sumie takim prowokacyjnym żartem, a mój zionący agresją elaborat był wściekłą odpowiedzią na to, że Child (ten Child, poczujcie!) wziął to do siebie i napisał emoposta. Teraz świeci słońce, wkurzenie na Childa całkiem mi zeszło, mówię mu teraz w formie pisanej: Sorry, poniosło mnie i mam nadzieję, że jest ok.

Co do merituma Wojtek ma absolutną rację. Nic dodać nic ująć. Jakkolwiek ja wierzę, że istnieje pewien zakres metafizycznej, nieludzką ręką stworzonej, ponadczasowej i całkowicie obiektywnej muzycznej prawdy. Jej kontury są rozmyte i nigdy do końca nie wiadomo. Ale nie istnieje kosmiczny znak równości między Szymonem Wydrą a Thomem Yorkiem. W platońskim świecie czystych idei zieje między nimi przepaść poziomów. Zsubiektywizowany do granic świat, to miejsce gdzie nie warto podejmować żadnych relacji z drugim człowiekiem, poza zimną akceptacją. Prowadzimy sobie tą ciekawą dysputę tylko dlatego, że skoczyliśmy sobie Childem do oczu na moment i śmiem twierdzić, że mimo wszystko takie katalizatory dyskusji nadają życiu sens. Wszystko co jest w życiu ważne wzbudza emocje, czasem nawet złe.

Ten post był edytowany przez Katon: 07.03.2008 11:34
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Child
post 07.03.2008 11:46
Post #34 

leżący rybak


Grupa: czysta krew..
Postów: 7043
Dołączył: 26.11.2003

Płeć: Mężczyzna



QUOTE
Wszystko co jest w życiu ważne wzbudza emocje, czasem nawet złe.
[ironia=0]pjontka. dobry wybuch nie jest zły.[/ironia]

tak na wszelki wypadek otagowałem ;p



--------------------
user posted image
His power level... It's over ni-- oh, wait. It's only over seven thousand.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Katon
post 07.03.2008 11:49
Post #35 

YOU WON!!


Grupa: czysta krew..
Postów: 7023
Dołączył: 08.04.2003
Skąd: z króliczej dupy.

Płeć: tata muminka



Oj tam, no ale to prawda. Dobry wybuch nie jest zły. Po burzy zawsze jest rześko, a ja was dziś wszystkich kocham (ale Ciebie Child platonicznie).
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Child
post 07.03.2008 13:39
Post #36 

leżący rybak


Grupa: czysta krew..
Postów: 7043
Dołączył: 26.11.2003

Płeć: Mężczyzna



jak kazdy, jak kazdy wink2.gif


--------------------
user posted image
His power level... It's over ni-- oh, wait. It's only over seven thousand.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Lilith
post 07.03.2008 14:16
Post #37 

non sono sposata!


Grupa: czysta krew..
Postów: 3543
Dołączył: 06.10.2006

Płeć: Kobieta



oh, to było smuuutne <głaszcze>
:brak ironii:


--------------------
user posted image

ha!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Child
post 07.03.2008 14:31
Post #38 

leżący rybak


Grupa: czysta krew..
Postów: 7043
Dołączył: 26.11.2003

Płeć: Mężczyzna



no, juz juz. spokoj. bo trzeba bedzie mi emo-subforum zalozyc xD


--------------------
user posted image
His power level... It's over ni-- oh, wait. It's only over seven thousand.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Child
post 07.03.2008 16:42
Post #39 

leżący rybak


Grupa: czysta krew..
Postów: 7043
Dołączył: 26.11.2003

Płeć: Mężczyzna



tak a propo imadżu wink2.gif

user posted image


--------------------
user posted image
His power level... It's over ni-- oh, wait. It's only over seven thousand.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Potti
post 07.03.2008 19:03
Post #40 

Plotkara


Grupa: czysta krew..
Postów: 2140
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Paris or maybe Hell

Płeć: Kobieta



QUOTE(PrZeMeK Z. @ 06.03.2008 22:59)
To właśnie miałem na myśli, pisząc dawno temu, że muzyka strasznie ogranicza.
*



przy okazji pokoju jeszcze do tego wrócę. ostatecznie chyba wyszło, że to nieprawda, bo nawet jeśli czasem dyskusja o niej wyprowadza z równowagi, to dokładnie tak samo jest na każdy inny temat, do którego podchodzimy emocjonalnie i przecież to, że Child, i Katon średnio się zgadzają muzycznie wcale nie znaczy, że nie mogą się lubić.
a nawet jeśli w pewnym stopniu by ograniczała, na pewno nie jest to "strasznie", bo nie bierzesz pod uwagę, że to tylko jedna strona- z drugiej rozwija o wiele bardziej. jednym wielkim argumentem są tu oczywiście wrażenia podczas słuchania muzyki, które chyba nie bardzo da się przedstawić komuś, kogo to nie kręci. to coś takiego, że idziesz ulicą, patrzysz na miny ludzi i Ci przykro, że nie słyszą właśnie XTC tak jak Ty, bo deszcz leje, a Tobie się chce śmiać. albo stoisz na świetnym koncercie i nieważne w jakim nastroju przyszedłeś, tylko to się liczy, i lepiej być nie może. to nie jest porównywalne z paroma niedogodnościami typu chwila złości, kiedy ktoś napisze, że woli Muse niż Radiohead (żeby nie było, przykład z życia i do nikogo nie piję wink2.gif) czy po prostu coś z czym kompletnie się nie zgadzasz, czy nawet jak The Cure zagra średni koncert albo Timbaland zrobi sobie średnie beaty. trochę się rozpisałam nie do końca na temat, a właściwie chodzi mi tylko o to, że to kształtuje i w sumie zmienia życie, ale na lepsze raczej, nie ogranicza. i temu, że cały czas jakoś tam poszerzasz swoją wiedzę w tym zakresie towarzyszy mnóstwo rzeczy 'z boku'. nowi ludzie, często wkraczanie w inne dziedziny kultury (i kilka świetnych książek, i filmów zawdzięczam muzyce, bo albo ulubieni artyści się nimi inspirowali, albo stworzyli soundtrack etc.) i w ogóle poznawanie różnych realiów w różnych przedziałach czasowych. i może zajmuje Ci to wszystko mnóstwo czasu, trochę pieniędzy, i miejsca w głowie, w której są posegregowane hooki czy solówki zamiast czegoś innego, może w dodatku czasem się z kimś niefajnie pokłócisz albo napiszesz coś śmiesznie patetycznego (co właśnie robię I'm afraid), ale jeśli to nie jest warte, to ciekawe co. tzn. dla kogoś innego pewnie może to być coś innego, ale ograniczałoby go tak samo. tyle że raczej życie nie polega na obijaniu się między rzeczami, które zrobić musisz i obawiam się, że o wiele bardziej ogranicza nieposiadanie tego czegoś więcej.


--------------------
voir clair dans le ravissement
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
PrZeMeK Z.
post 07.03.2008 20:15
Post #41 

the observer


Grupa: czysta krew..
Postów: 6283
Dołączył: 29.12.2005

Płeć: wklęsły bóg



Hm, co prawda nigdy nie miałem takiego podejścia do muzyki (i już chyba mieć nie będę), ale Twój punkt widzenia rozumiem i się zgadzam. Pisząc, że muzyka ogranicza, miałem na myśli właśnie fakt, że kiedy się człowiek już w jakiś konkretny gatunek wkręci, to trudniej mu zaakceptować, że ktoś inny woli odmienną muzykę (napisałem to głównie w świetle tej właśnie początkowo ostrej wymiany zdań). Cóż, taka chyba jest cena, bo wybierać trzeba w sumie między dwiema nienajlepszymi opcjami - albo się lubi generalnie wszystko, ale niczego nie pozna się dogłębnie, albo jest się fanem jakiejś wąskiej muzycznej kategorii, ale za to jest się w niej ekspertem.
I wcale nie uważam, że napisałaś coś "śmiesznie patetycznego" - wręcz przeciwnie, podziwiam fakt, że potrafisz o czymś mówić z taką pasją i miłością. Zazdroszczę smile.gif


--------------------
Hey little train, wait for me
I once was blind but now I see
Have you left a seat for me?
Is that such a stretch of the imagination?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Potti
post 07.03.2008 20:23
Post #42 

Plotkara


Grupa: czysta krew..
Postów: 2140
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Paris or maybe Hell

Płeć: Kobieta



to nie wina muzyki, tylko ludzi, bo jasne, że bardzo trudno każdy gatunek ogarniać w takim samym stopniu (i ma to też swoje wady), ale to nie ma nic do szacunku dla nich wszystkich wink2.gif

Ten post był edytowany przez Potti: 07.03.2008 20:24


--------------------
voir clair dans le ravissement
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Child
post 16.03.2008 01:53
Post #43 

leżący rybak


Grupa: czysta krew..
Postów: 7043
Dołączył: 26.11.2003

Płeć: Mężczyzna



Kawałek dedykowany ;CCC

nie, to nie hammer smashed face xD


--------------------
user posted image
His power level... It's over ni-- oh, wait. It's only over seven thousand.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

2 Strony < 1 2
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
 


Kontakt · Lekka wersja
Time is now: 23.09.2018 22:20