Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

3 Strony < 1 2 3 > 
Closed TopicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Ostateczna Potyczka, Po Czarnym Panie

Moon daughter
post 07.07.2004 11:58
Post #26 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 43
Dołączył: 07.07.2004
Skąd: Moon Lake




Śliczniusie! Bardzo ładniutkie. Jestem pełna uznania!
Oby tak dalej! star.gif star.gif star.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Galia
post 07.07.2004 12:08
Post #27 

Uczeń Hogwartu


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 249
Dołączył: 28.05.2004
Skąd: *From the land of stars *




Podoba mi się, ze względu na klimat. Pojawiają się tzw. oklepane wątki, ale za to w nowym ujęciu czyli duuży+. Pisz dalej, bo sądzę, że pisanie naprawdę dobrze ci wychodzi. biggrin.gif

Ten post był edytowany przez Galia: 07.07.2004 12:09


--------------------
Jestem myślicielką niezależną, wolną poszukiwaczką oazy nieskrępowanych istnień. Przemierzam pustynie w poszukiwaniu sensu... Czy odważysz się pójść za mną?

Myśli, marzenia, złudzenia. Moje życie...

Nie można dostać czegoś, nie tracąc czegoś w zamian.
Żeby coś otrzymać musisz poświęcić coś o podobnej wartości.
To zasada równoważnej wymiany.
To prawda o świecie...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Cinija Nicija
post 07.07.2004 12:10
Post #28 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 17
Dołączył: 23.04.2003




"Podjeła decyzję."
Zdradzi, nie zdradzi, zdradzi, nie zdradzi...
Zabije, nie zbije, zabije nie zabije...
To pytania, które się nasuwają po 7( lub którejśtam) części Twojego FF.
Shona, czy mogłabyś mi powiedzieć:
- ile masz lat
- co masz z polskiego ( jeśli jesteś w SP, Gim lub LO)
- czy chodzisz do jakiejś dobrej szkoły?(chodzi mi o poziom, nie musisz podawać nazwy i numerka)
Bo mnie to bardzo ciekawi. Jak ty to napisałaś mając 12, 15, 17, 20 lat?


--------------------
Padfoot... Padfoot, where are you?!
You aren't beyond the veil, so where ARE you?
You are in the different place...
Strong's gone... only Wormtail and Moony left...
Padfoot...
Pad...foot...
Pad...........foot............
- said Harry. Ron was looking at the floor. Hermione was crying...


<img src="http://nimbo.net/quiz/raven.gif" alt="i'm in ravenclaw!"><br>
<a href="http://nimbo.net/quiz/houses.html" target="0">be sorted</a> @ <a href="http://nimbo.net" target="0">nimbo.net</a>
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Shona
post 07.07.2004 12:38
Post #29 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 28
Dołączył: 23.05.2003
Skąd: Parafia Św. WC Kaczki




QUOTE (Cinija Nicija @ 07.07.2004 13:10)
Shona, czy mogłabyś mi powiedzieć:
- ile masz lat
- co masz z polskiego ( jeśli jesteś w SP, Gim lub LO)
- czy chodzisz do jakiejś dobrej szkoły?(chodzi mi o poziom, nie musisz podawać nazwy i numerka)
Bo mnie to bardzo ciekawi. Jak ty to napisałaś mając 12, 15, 17, 20 lat?

Mogłabym.
w listopadzie skończę 12 lat
chodzę do SP.
w czerwcu ukończyłam piatą klasę z szóstką z polskiego.
(w czwartej też miałam 6).
Dlaczego pytasz??


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Szara Wilczyca
post 07.07.2004 13:17
Post #30 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 43
Dołączył: 08.05.2004
Skąd: Z Biedronki ;)




Shona,to jesteś ode mnie o miesiąc młodsza,choć zależy,którego się urodziłaś! biggrin.gif
Mi to opowiadanie wyglądało na napisane przez noo...15-latkę! wink.gif
Mogę tylko jeszcze się dowiedzieć,w jakim miescie mieszkasz?Wspaniale piszesz,po prostu cudownie,nic dziwnego,że masz 6 z polskiego...Ja mam 5... cry.gif biggrin.gif A więc,życzę ponownie weny i wszystkiego dobrego.... smile.gif


--------------------
Ugryźć Cię?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Moon daughter
post 07.07.2004 13:23
Post #31 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 43
Dołączył: 07.07.2004
Skąd: Moon Lake




No jeśli masz 12 latek to naprawdę podziw bierze...
A tak 6 z polskiego, marzenie ja mam tylko 4 mad.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Shona
post 07.07.2004 19:58
Post #32 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 28
Dołączył: 23.05.2003
Skąd: Parafia Św. WC Kaczki




Jej, dzięki xD.
Wilczyco, mieszkam w Lublinie. A urodziłam się 22.


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kaola
post 08.07.2004 20:05
Post #33 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 50
Dołączył: 17.06.2004
Skąd: warszawa




Shona, ty jesteś niesamowita! tongue.gif TAK pisać w wieku 12 lat? nic, tylko gratulować! smile.gif ff jest niesamowity, z klimatem... dosc przygnebiajacy, ale to pasuje do tematu. czyli jak gdzies tam juz nizej wspomnialam - świetny! czekam na wiecej!


--------------------
...i już mnie tu nie ma!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Avin
post 12.07.2004 16:05
Post #34 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 50
Dołączył: 13.06.2004
Skąd: sama nie wiem, skąd się wzięłam;D




Super jest to opowiadanko! Ty masz 12 lat? Nie chce mi się wierzyć... No ale,...
Kiedy będzie next part? Nie mogę się już doczekać. Pozdro i czekolada.gif dla ciebie


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Kiniulka
post 12.07.2004 21:46
Post #35 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 135
Dołączył: 06.04.2003
Skąd: Mocherowo ;-)

Płeć: Kobieta



WIELKIE GRATULACJE dla CIEBIE Shona. Ja też mam tylko 4 z polaka i zazdroszczę Ci tak ogromnego talentu do pisania. Mam ogromną nadzieję, że w krótce dasz nowego parta. Ten fick jest strasznie wciągający. Jeszcze raz GRATULACJE !!! Oceniłabym ten fick na star.gif star.gif star.gif star.gif star.gif na 6 miżliwych (tę jedną odejmuje niestety na literówki tongue.gif )


--------------------
user posted imageMiłość nie jest wcale ogniem jak zwykło się mawiać. Miłość to powietrze. Bez niej człowiek się dusi, a z nią oddycha lekko. To wszystko.
Wasilij Rozanowuser posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Mira
post 13.07.2004 18:38
Post #36 

Ścigający


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 289
Dołączył: 05.04.2003

Płeć: Kobieta



fick jest świetny, bo wciagający oby tak dalej wink.gif
czekam na next parta biggrin.gif

pozdrawiam! biggrin.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
madziula
post 16.07.2004 00:36
Post #37 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 63
Dołączył: 13.06.2004




Hmm...nie wiem czy warto powtarzac...mi też opowiadanko baaardzo się podoba ...
jak juz mowilo wiele osob: klimat, fabułą piekneopisy....szczegolnie przezyc wewnetrznych bohaterow a to naprawde sztuka .szczegolnie jesli masz.12 lat..
Bardzo wciaga...ostatni part skonczylas idealnie..więc CZEKAM.. smile.gif


--------------------
"....And I give up forever to touch You...'cause I know, that You feel me somehow...You're the closest to heaven that I'll ever be...And I don't wanna go home righ now....
And all I can taste is this moment ...and all I can breathe is your life...'cause sonner or later it's over ...I just don't want to miss You tonight...."



"Życie,choć piekne tak kruche jest, wystarczy jedna chwila, by stracić je..."(*)


"Lece,bo chcę..lece bo życie jest złe,czy są pieniądze czy nie ,lecę bo wolność to zew...Lece bo wciąż Kocham Ciebie
...Kocham Cię..."
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kaola
post 18.07.2004 19:54
Post #38 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 50
Dołączył: 17.06.2004
Skąd: warszawa




ech, Shona, kiedy nastepny part??? mam nadzieje ze nie zrezygnowalas z pisania go.... sad.gif czekam na dalsza czesc!!!


--------------------
...i już mnie tu nie ma!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Jupka
post 20.07.2004 19:42
Post #39 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 10
Dołączył: 11.07.2004
Skąd: ze Świnoujścia, nad Morzem Krwii




QUOTE

No jeśli masz 12 latek to naprawdę podziw bierze...
A tak 6 z polskiego, marzenie ja mam tylko 4 

QUOTE

  Shona,to jesteś ode mnie o miesiąc młodsza,choć zależy,którego się urodziłaś! 
Mi to opowiadanie wyglądało na napisane przez noo...15-latkę! 

Zgadzam się z Szarą Wilczycą i z Moon daughter. Ja mam 11lat... I 5 zpolaka (bo 6 nie stawia). Czytałam gorsze opowiadania ludzi powyżej 15/16, nie mówiąc już powyżej 12!
Piękne i wzruszające ( cry.gif )
Dalsze części chcemy ohmy.gif


--------------------
Przyjaciel jest jak cichy anioł, który podnosi, gdy skrzydła zapomniały jak latać...
Wchodzić na mojego bloga---->Jupka----> KLIK!


"- Virginio....- poczuła jego ciepły oddech na swoim uchu. Podświadomie czuła, bo chyba teraz nie umiała czuć normalnie, że ją bardzo mocno obejmuje. Była nieprzytomna, a w dodatku trochę wstrząśnięta i roztrzęsiona. Czuła się jak pijana powietrzem.
Przytuliła się do niego, mocno, mocno, nie chcąc go puścić. Jeśli... Jeśli by tego nie zrobiła i odeszła tak po prostu, to wiedziała, że już nigdy nie będzie mogła, nie będzie umiała z nim być....
- Kocham cię, Virginio..."
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Shona
post 02.08.2004 15:31
Post #40 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 28
Dołączył: 23.05.2003
Skąd: Parafia Św. WC Kaczki




Nie najdłuższy, nie najlepszy, nie najgorszy part... Ech, sami oceńcie.
#############

Część ósma

Dla Snoopy

-Jakze miło cię znów widzieć, Julianne – jego usta ułożyły się w zimny uśmiech. W oczach nie było cienia śmiechu.
-Kiedy mam to zrobić? – spytała z pozorną obojętnością, przeklinając w duchu swoje tchórzostwo. Była nędznym tchórzem. Nędznym, śmierdzącym tchórzem. Nikim. Niczym.
-Jutro.
Coś zaczęło ją dławić w gardle. Już jutro.
Jutro…
Jutro!
Koniec, nie ma ucieckzi, nie ma czasu na zmianę decyzji!
Zabić go… Nie, nie zabić, nie zamorduje go. Ona go wystawi na pewną śmierć.
Żałowała, ze dała się w to wszystko wciągnąć. Żałowała, że spotkała na swojej drodze Dracona Malfoya, werbującego nowych śmierciożerców. Te kilka lat szczęścia… Taki chwilowy fart, jak w kasynie. Po chwili przegrała wszystko, całe swoje życie. Nie zdążyła się nawet nacieszyć tym szczęściem.
Spróbować, czy będzie smakował lepiej za drugim razem.
***
-Harry! Obudź się! – Hermiona potrząsała ramieniem przyjaciela.
Coś złego się działo… Ta blizna znowu dawała o sobie znać. Bolała… Piekła. Paliła. Jakby ktoś przykładał mu rozgrzane do białości żelazo. Miotał się po podłodze. Stracił swiadomość. Zemdlał.
Ale on chyba… nie, to irracjonalne… Niedorzeczne… A jednak…
Zaczął mrugać. Hermiona przestala nim potrząsać. Pomogła mu wstać.
Oparł się na jej ramieniu.
-On.. wrócił…
-Ale… jak? Przecież…
-Nie wiem… Hermiono, nie wiem… - mówienie sprawialo mu trudność. – To… niemożliwe… a jednak… Jeszcze nigdy… blizna… ona nigdy tak nie…
Nie miał siły mówić. Oddychał z coraz większym trudem. Płytko. Szybko. Nierówno. Głośno.
Pani Weasley podbiegła szybko z zamoczoną w zimnej wodzie szmatką. Przyłożyła mu ją do czoła.
Ulga… Cudowne uczucie ulgi… Westchnął. Ból powoli mijał.
***
Czarna wrona zataczała coraz węższe kręgi nad Norą. Przysiadła na parapecie. Obserwowała z przerażeniem w czarnych oczkach Harry’ego.
Sfrunęła na próg.
Do drzwi pukała wysoka kobieta odziana na czarno. Trzymała się za przedramię.
Otworzyła Hermiona.
Znowu ona.
Ona była przy nim. Nie jego żona, tylko ona.
-Wejdź – powidziała ledwie słyszalnym, pelnym rozpaczy szeptem.
Weszła. Nie zdejmując czapki i butów wbiegła do kuchni. Obcasy jej butów stukały głośno. Zostawiałay ślady na czystej podłodze kuchni.
-Dobry wieczór – powiedziała spokojnie. Spojrzała na męża. Nie patrzył na nią. Utkwił wzrok w starym zegarze pani Weasley. We wskazówkę Rona. Julianne chrząknęla znacząco. – Harry?
-Słucham?
Usiadła. Błagalnie popatrzyła panie Weasley w oczy.
-Och,t ak.. Hemriono, chodź ze mną na górę, pomożesz mi – powiedziała, spoglądając z dezaprobatą w jej oczy. Pochyliła głowę.
Wyszły.
-Jutro musisz stawić się na cmentarzu w Little Hangleton około piętnastej – powiedziala ze spokojem. – Ktoś tam na ciebie czeka.
Zrobiła to. Nie mówiąc nic więcej wstała. Podeszła do drzwi. Położyła dłoń na klamce.
Obejrzała się. Spojrzała w jego ocyz.
-Chodź ze mną do domu… proszę…
C.D.N


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Shona
post 03.08.2004 21:03
Post #41 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 28
Dołączył: 23.05.2003
Skąd: Parafia Św. WC Kaczki




Część dziewiąta. Ostatnia.

Dla Ciebie.

-Nie – powiedział cicho. Nie spojrzal na nia. Nie spytał o owo spotkanie. Nic go nie interesowało. Jakby była powietrzem. Albo nic nie znaczacym elementem kuchennego krajobrazu.
Powstrzymując łzy nacisnęła klamką.
-Nie wrócę, bo ty tego nie chcesz – wyszeptał.
Zdębiała. Ona nie chciała żeby wrócił? Ona?
Przecież ona go kocha. Nie może bez niego żyć.
Wobec tego dlaczego wysyła go na pewną śmierć? Dlaczego to robi? Przecież ta bezsensowna utarczka to nie jest żaden powód…
***
Usiadła na łóżku. Nie myślała o niczym. Patrzyła tepo w przeciwległą ścianę.
Pokój Rona.
Westchnęła. Jeszcze kilka minut temu rozpłakałaby się. Teraz rozumiała, że to nic nie daje. Tylko wzmaga ból. On by nie chciał, żeby zmarnowała resztę życia na rozpaczanie.
Nie chciałby.
-Hermiono? – pani Weasley położyła rękę na jej lewym ramieniu. Prawą ręką złapała za pulchne palce swojej niedoszlej tesciowej.
-Wszystko dobrze – szepnęła. Dotyk matki Rona był kojący, matczyny. Poczuła dziwny spokój. Spokój, jakiego nie zaznała od kilku lat. Od początku wojny, aż do teraz. Nieśmiały uśmiech zagościł na jej twarzy.
***
Wrona rozpostarła czarne jak noc skrzydła i odleciała. Po dziobie spływaly jej łzy.
Tchórz. Bała się powiedzieć stanowczo „nie”. Zabiła go.
Nie zabiłam go, nie ja, powtarzała.
Wylądowała na złoconej balustradzie balkonu. Spojrzala w bladą twarz księżyca.
Brzydziła się sobą. Brzydziła się. Była nikim.
Każdy by tak zrobił na jej miejscu. Każdy zwykły człowiek…
Ona by tak nei zrobiła. Nie ta Granger… Byłaby dumna aż do końca.
Odziana na czarno kobieta weszła do pokoju. Zamknęła balkon.
Płomienie tańczyły wesoło w kominku. Trzask palonego drewna zdawał się być skocznym oberkiem.
Dla Julianne brzmiał jak walc pogrzebowy.
Podeszła bliżej paleniska. Na kominku stało ich ślubne zdjęcie. Machali wesoło zza złotych ram, śmiali się. Obok przyjaciele Harry’ego, Ron i Hemriona. Szczęśliwi, roześmiani, mrugali zaczepnie. Gdzieś w kącie dostrzegła swoją siostrę Gabrielle. Razem z Ginny Weasley obrzucali ich ryżem.
Spod rękawa sukni ślubnej Julianne wystawał Mroczny Znak.
***
-Pójść z tobą? – spytała z troską. Spojrzał na nią z wdzięcznością. Chciałby. Ale musi iść sam.
-Pójdę sam – powiedział cicho. Od kilku dni wszystko mówił po cichu. Każdy gest sprawiał mu trudność. Każdy ruch był prawie niewykonalny.
-Może jednak pójdę – nalegała.
-Nie.
Wyszedł. Stanęla przy oknie i obserwowała go. Zdeportował się z cichym pyknięciem. Westchnęła.
***
Czarna wrona już tam była. Z niepokojem wyglądała jego przybycia.
Ciche pyknecie. Pojawil się. Rozejrzał się powoli.
Teraz… Ostatnia szansa…
Drugie pyknięcie.
Rozejrzała się z narastającym przerażeniem.
Sporjzała w dół.
Było już za późno.
***
-Oto jak umrze Złote Dziecko – wysyczał syn Czarnego Pana. – Bezbronny. Bez przyjaciół. Przyjaźń ze szlamami nei wyszła ci na dobre, co Potter?
-Kim jesteś? – spytał szeptem. Poczuł ból w okolicach blizny.
-Jestem jego synem. Tego, którego pokonałeś. Przysiągłem zemstę – podszedł bliżej.
Stał. Zapomniał o tym, że ma różdżkę.
Już po nim. Już po nim…
Starała się nie patrzeć.
***
Uniósł różdżkę.
-Avada…
Czarna wrona wytrąciła mu ją z ręki. Zaatakowała go. Zaczęła dziobać jego twarz, starała się wydłubać mu oczy pazurami, zadrapać.
Odgonił ją. Złapał za różdżkę. Wrona przemieniła się w kobietę.
Ponownie uniósł różdżkę.
-Nie! – krzyknęła z przerażeniem. Zaczęła biec w ich kierunku.
-Avada Kedavra!
***
Błysk zielonego światła, świst. Coś upadło na ziemię. On nadal żył.
Na ziemi, obok jego stóp, leżała Julianne. Martwa.
W chwili, gdy syn Voldemorta rzucał śmiertelne zaklecie, Julianne wbiegła między nich. Strumień zielonego światła ugodził ją prosto w pierś.
Stał. Stał i wpatrywał się w kamienną twarz żony. Nie mógł uwierzyć, że on…
Nie…
Najpeirw Ron, teraz…
Nie...
NIE!
***
-Głupia dziewczyna… Ale teraz nic cię nie uratuje – wysyczał. – Avada Kedavra!
Strumień zielonego światła ugodził go w pierś.
Nie upadł.
Serce nie przestało bić.
Krew krążyła nadal.
Oddychał.
Światło odbiło się od niego i trafiło w Lorda.
***
Uklęknął przy niej. Podniósł jej bezwładną glowę i ułożył na swoich kolanach.
Łza kapnęła na jej blady, ale ciepły jeszcze policzek.

Koniec.


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Avin
post 03.08.2004 22:43
Post #42 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 50
Dołączył: 13.06.2004
Skąd: sama nie wiem, skąd się wzięłam;D




QUOTE (Shona @ 03.08.2004 21:03)

Koniec.

Dlaczego już koniec? Takie świetne opowiadanie. Chyba napiszesz coś jeszcze, jakieś fajne opowiadanie. Pozdro i czekolada.gif nutella.gif krowki.gif na zachęte


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kkate
post 13.08.2004 21:35
Post #43 

Czarodziej


Grupa: slyszacy wszystko..
Postów: 894
Dołączył: 10.03.2004

Płeć: Kobieta



Koniec? Ale...

Ojej, to jest takie śliczne....

Shona, jesteś jeszcze młodsza ode mnie o trochę ponad rok (ja mam 13,5 latek) , i tak piszesz???
Zazdroszczę... Ja przy tobie jestem beznadziejna. thumbdown.gif

Ale czy to już koniec? Jeśli tak...

Napisz coś jeszcze!!!! Inny fick, cokolwiek!!!


--------------------
just keep dreaming.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Aeth
post 15.08.2004 11:15
Post #44 

Ice Queen


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 97
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: krakowskie czeluście




Hmm... nie jestem pewna, co o napisać... Ostatnie dwie części czytało mi się strasznie ciężko i nie chodzi tu tylko o fakt, że opowiadanie składa się z samych krótkich zdań, ale w wielu momentach można się pogubić co do tego, co która postać robi. Najbardziej rzuciło mi się to w oczy we fragmencie zaczynającym się od słów:

QUOTE
Uniósł różdżkę.
-Avada…


Co, kto i jak wiadomo głównie z kontekstu. Czytelnik nie powinien się takich rzeczy domyślać.
Trafiła się też po drodze jakaś literówka...
Generalnie - nie jestem zadowolona. W początkowych częściach tego ficka widać było, że wkładasz w to uczucie, jednak teraz mam wrażenie, że po prostu chciałaś zakończyć to opowiadanie. Końcówka jest, moim zdaniem, niedopracowana, po to tylko, żeby była. Brak tego uczucia. Nic to nie wnosi. Nie wiem nawet, czy mi się podoba. Było dobrze, naprawdę, nawet z tymi urywanymi zdaniami, ale niestety teraz jest gorzej. Przykro mi.
Napisz coś nowego, pisz dużo, bo to przynosi efekty. Ale włóż w to więcej z siebie.


--------------------
"May it be a light for you in dark places, where all other lights go out."
"The dwarf breathes so loud we could have shot him in the dark."
"Haldir o Lórien. Henio aníron, boe ammen i dulu lîn. Boe ammen veriad lîn."
"In the jungle the mighty jungle I've got a lovely bunch of coconuts"!
"Ohana to znaczy rodzina, a w rodzinie nie można nikogo odtrącić ani porzucić."

MovieForum, Strefa Forumowych RPG!!, FanfikPl - Pierwszy Polski Portal Fanfikowy!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Mordoklejka
post 19.08.2004 18:38
Post #45 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 83
Dołączył: 24.08.2003
Skąd: Wolsztyn




Dobra, teraz zaczniecie się ze mnie nabijać, ale przyznam wam, że przez większość FF'a po prostu ryczałam. cry.gif cry.gif cry.gif
należy ci się ciężarówka Nutelli! Dawno nie wprawiłam się w nastrój tak bardzo!!!!!!!!!!! (często oglądam filmy, w których sa sceny "do ryczenia", a i na nich żadko potrzebuje chusteczki, naprawdę jestem pod wrażeniem)!!!!!!!!!!

SHONA 3;!! NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE TO DZIEŁO NAPISAŁA 12-LATKA!!!!!!!
JA MAM 13 I TEŻ 6 Z POLAKA (BO ZGODZIŁAM SIĘ PISAĆ OPOWIADANIA DO GAZETKI SZKOLNEJ) ALE W ŻYCIU NIE NAPISAŁABYM CZEGOŚ TAKIEGO!!!!!!!!!!!!!! ;! NA POCZATKU MYŚLAŁAM, ŻE PISZE TO KTOŚ SIEDEMNASTOLETNI (CONAJMNIEJ)!!!!!!!!!!!!! ;!!!!!!!!!!!!!!
S ZKODA, ŻE TO JUŻ KONIEC, ALE ZAWIADAMIAJ MNIE O NASTĘPNYCH TWOICH FF'ACH!!!!!!!!


cry.gif cry.gif cry.gif


--------------------
Wczoraj wieczór myślałem o ratowaniu świata. (...) Dziś rano o ratowaniu ludzkości. Ale cóż, trzeba mierzyć siły na zamiary. I ratować to, co można.

A. Sapkowski "Narrenturm"
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kkate
post 23.08.2004 19:24
Post #46 

Czarodziej


Grupa: slyszacy wszystko..
Postów: 894
Dołączył: 10.03.2004

Płeć: Kobieta



A ja oznajmiam, że opowiadanko Shony (narazie nie wszystkie części) umieściłam w dziale Fan Fiction na stronie. Jest bez polskich znaków, bo mam problem z kodowaniem mad.gif , ale niedługo postaram się to naprawic. smile.gif pozdrowka!



--------------------
just keep dreaming.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Anulcia
post 17.09.2004 20:05
Post #47 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 116
Dołączył: 17.09.2004
Skąd: Radom...->taka dosyć duża wioska




Powiem jedno, Shona: nigdy nie zmarnuj i nie zaniedbaj swojego talentu. Przez cały czas, czytając tego ficka ryczałam, a już szczególnie pod koniec. cry.gif cry.gif cry.gif . To po prostu piękne...

Ten post był edytowany przez Anulcia: 22.11.2004 20:54


--------------------
Facet z natury swej cierpi na nieuleczalne upośledzenie emocjonalne :]

---------------
user posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
AnDzIkA
post 19.09.2004 20:29
Post #48 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 20
Dołączył: 26.06.2004
Skąd: Zza gór, zza lasów




Cóż mogę powiedzieć... Jestem pod wrażeniem. I to pod wielkim. Opowiadanie podobało mi się... Nawet bardzo...Tylko tyle moge powiedzeć. Do głowy nie napływają mi słowa, którymi mogłabym to opowiadanie sensownie skomentować. Powiem tylko, że to jest piękne. blush.gif Należy Ci się za to czekolada.gif i to bardzo duża

Pozdrawiam,
AnDzIkA


--------------------
"Oto nadchodzi ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana... Zrodzony z tych, którzy trzykrotnie się mu oparli, a narodzi się, gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca... A choć Czarny Pan naznaczy go jako równego sobie, będzie miał moc, jakiej Czarny Pan nie zna... I jeden z nich musi zginąć z ręki drugiego, bo żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje... Ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana, narodzi się, gdy gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca..."
HPiZF
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
żaba
post 21.11.2004 20:51
Post #49 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 146
Dołączył: 06.12.2003
Skąd: obsypany różanym kwieciem Olsztyn...(pff jasne =P)




Przeczytałam i to jest piękne! Ja też mam 12 latek i miałam 6 z polskiego, ale wątpie czy napisałabym caś takiego...Podobało mi się, że każdy bohater opisywał swoje odczucia w osobie pierwszej co rzadko się zdarza i jest dość nietypowe, ale ty to zrobiłaś bardzo ładnie.
Dziekuje, że umiliłaś mi czas, poprzez napisanie tego Fan Ficka.
happy.gif

Pozdrawiam i czekam na możliwe dalsze opowidania twojego autorstwa.


--------------------
„I nagle zdałam sobie sprawę, jak bardzo jestem próżna; jak próżni jesteśmy wszyscy i jak wielką wagę przypisujemy sobie samym, naszemu istnieniu w świecie, które tak naprawdę ma znaczenie jedynie dla paru najbliższych. A może nawet i to znaczenie przeceniamy? A nawet jeśli nie, to czymże ono jest wobec milionów tych, którym nasz los jest obcy i najzupełniej obojętny; którzy o tym, że w ogóle jesteśmy, nawet nigdy się nie dowiedzą? Tysiące, miliony takich jak ja dziewcząt i chłopców – tak samo przecież jak ja ważnych i niepowtarzalnych – mogłoby zniknąć w jednej chwili jak jakiś obłok albo tęcza i czy to by cokolwiek zmieniło? Czy świat by przez to przestał istnieć? Wszystko by nadal biegło już utartym torem, a po zimie, jak zwykle, zakwitłyby kwiaty... Z jaką siłą dotarła do mnie ta brutalna prawda! Ta oczywista prawda, którą tak łatwo jest przeoczyć, przez to, że taka oczywista...”
Helena Saniewska –Mały wielki świat

Mój blog
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Carmen Black
post 16.04.2005 22:07
Post #50 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 94
Dołączył: 16.04.2005
Skąd: Z Piekła...




Tylko tyle powiem- umiesz poisać. Ni zmarnuj tak wielkiego talentu.


--------------------
Czy będzie ci ze mną dobrze?
Czy będzie ci ze mną źle?
Czy będzie ci ze mną lepiej,
czy gorzej?
Możesz przekonać się!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

3 Strony < 1 2 3 >
Closed TopicTopic OptionsStart new topic
 


Kontakt · Lekka wersja
Time is now: 23.11.2019 04:42