Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

55 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Książki, przeczytane, polecane

Potti
post 21.06.2004 20:03
Post #1 

Plotkara


Grupa: czysta krew..
Postów: 2140
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Paris or maybe Hell

Płeć: Kobieta



tak sobie myślę, że skoro są tematy o ostatnio obejrzanych filmach, zasłyszanych piosenkach i obejrzanych teledyskach- to przydałby się też o ostatnio przeczytanych książkach.
wszyscy chyba wiedzą o co chodzi: dość krótko recenzujemy nasze najświeższe doznania czytelnicze. mile widziane także dyskusje na powiązane tematy.

miłego postowania! [;


--------------------
voir clair dans le ravissement
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Vilanda
post 21.06.2004 20:13
Post #2 

Prefekt Naczelny


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 558
Dołączył: 25.05.2004
Skąd: israel

Płeć: Kobieta



"Achaja" Ziemiańskiego. Świtna książka, jedna z najlepszych tego gatunku <fantastyka>. Chwalona wszech i obec. Spytajcie Elve XD Polecam wszystkim.


--------------------
jestem w nastroju nieprzysiadalnym,
FREE percy!
user posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
BUNTOWINIK
post 21.06.2004 20:14
Post #3 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 104
Dołączył: 01.06.2004
Skąd: Słupca




Ostatnia książka jaką przczytałem to "Mały Książe" to jedna z najwspanialszych książek w moim krótkim życiu, ta książka pokazuje zachowania dorosłych w oczach dziecka, a rysunek z wężem boa zapadł mi w pamięć. Chociaż przyznam szczerze że do jej przeczytania skłoniłamnie liczba stron, w moim przekładzie około 60 stron, jednak po tej książce człowiek długo zastanawia się nad zachowaniami niektórych ludzi, pijaka który pije żeby zapomnić że wstydzi się, że pije :/ , Lisa którego Książe oswoił i ten cytat "Widzieć można tylko przez serce, najważniejsze jest niedostrzegalne dla oczu"
Tytuł: "Mały Książe"
Autor: Antoine de Saint Exupery
Polecam wszystkim bez względu na wiek....


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Eva
post 21.06.2004 20:25
Post #4 

nocturnal


Grupa: czysta krew..
Postów: 5438
Dołączył: 10.04.2003
Skąd: Poznań, miasto doznań.

Płeć: Kobieta



QUOTE (Vilanda @ 21.06.2004 20:13)
"Achaja" Ziemiańskiego. Świtna książka, jedna z najlepszych tego gatunku <fantastyka>. Chwalona wszech i obec. Spytajcie Elve XD Polecam wszystkim.

BIAFRA!!! SIRIUS!!! BIAFRA!!! SIRIUS!!! BIAFRA!!!

No ksiazka jest swietna, zaliczam ja do grona moich ulubionych, do ktorych czesto wracam. Warta poswiecenia tych kilku dych.

No i ostatnio zaczytuje sie w tworczosci Andrzeja Pilipiuka.
"Kuzynki" i "Ksiezniczka" - bardzo mi sie podobaly ale i tak nic nie przebije opowiadan o Kubie Wedrowiczu. Wlasnie zbieram pieniadze na "Zagadke Kuby Rozpruwacza".


--------------------
“You may be as vicious about me as you please. You will only do me justice."

deviantART
last.fm
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Ludwisarz
post 21.06.2004 20:51
Post #5 

Roland Deschain


Grupa: czysta krew..
Postów: 2506
Dołączył: 06.04.2003
Skąd: wastelands

Płeć: Mężczyzna



Co Gryzie Gilberta Grape'a?


Genialne.


"Zagadki Kuby Rozpruwacza"

Jak każdy Jakub Wędrowycz, niesamicie śmieszne i niepowtarzalne.


--------------------
CODE
srimi (20:20)
ale jestem pacan.. kto normalny trzyma dezodorant obok myszki ze wskazaniem na upadek na talerz niezjedzonego zimnego budyniu?

Gryffindor

Let's shake some dust, people.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
illusen
post 21.06.2004 21:15
Post #6 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 21
Dołączył: 03.03.2004
Skąd: Wrocław




dzisiaj zaczelam czytac "Middlesex" Eugenidesa, nawet wciagajace smile.gif


--------------------
Do you know about his strength of convictions??
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Child
post 21.06.2004 21:21
Post #7 

leżący rybak


Grupa: czysta krew..
Postów: 7043
Dołączył: 26.11.2003

Płeć: Mężczyzna



Muzyka Duszy by Pratchett

Cudeńko. Jak to u Pratchetta - aluzje do wszystkiego co się rusza i nie rusza - tym razem rock i wykrok. Krystaliczny, niczym nie skażony humor, bardzo inteligentne dialogi, niezgorsze opisy [napierśnik 115D czy "wodę z rzeki można było pić [a także kroić i przeżuwać] biggrin.gif] dobrze zawiązana fabuła, sporo przemyśleń [głownie Śmierć zaczął filozofować]. ale też jest na poważnie - kasa rządzi światem, parszywi ludzie często żyją dłużej i lepiej niż dobrzy.

EDIT:
Zapomniałem pochwalić również tłumacza - pełny profesjonalizm. szacuneczek dla niego

Ten post był edytowany przez Child of Bodom: 21.06.2004 21:23


--------------------
user posted image
His power level... It's over ni-- oh, wait. It's only over seven thousand.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Ellie
post 21.06.2004 21:46
Post #8 

Uczeń Hogwartu


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 236
Dołączył: 16.05.2003
Skąd: Nowy Dwór Maz.




Ostatnio przeczytałam trzy książki:

"Lalka" Prusa - lektura szkolna. Zaczęłam czytać z musu, ale naprawdę mnie wciągnęło. Ani się obejrzałm, a 1000 stron było za mną. Więc jak przyjdzie wasza kolej na czytanie Lalki, nie zrażajcie się ilością stron, bo według mnie przeczytać warto.

"Durne serce" J. Carrolla. Pisana w formie scenariusza, no i jak wszystkie jego książki, które czytałam, tak i ta m isię bardziej podobała. W książce są dwa scenariusze, jeden właśnie o tytule "Durne serce", a drugiego nie pamiętam. Pierwsza historia opowiada o zakonnicach, które sprzedały ziemie do nich należące i wynikły z tego różne zabawne perypetie. Śmieszne. A druga opowiastka jest bardziej niezwykłą i magiczna, jak to u tego pisarza bywa. Historia pary, która za sprawą rybaka potrafi widzieć różne sytuacje, które już się zdarzyły, które są i które się zdarzą.

A trzecia to "Dolores" S. Kinga, o kobiecie któa zabiła swojego męża. Doskonale opisana psychika tej kobiety. Nie będę się zbytnio rozpisywać, po prostu coś warte polecenia, szczególnie jeśli się Kinga lubi.


--------------------
As happens sometimes a moment settled...
... and hovered and remained for much more than a moment.
And sound stopped and movement stopped?
... for much, much more than a moment.
And then the moment was gone.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
voldius
post 21.06.2004 22:41
Post #9 

Unregistered









Maly Ksiaze

nie e tylko e. cholera nie mam polskich znakow a bym napisal nie e, tylko podobne ;P
Go to the top of the page
+Quote Post
BUNTOWINIK
post 21.06.2004 22:47
Post #10 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 104
Dołączył: 01.06.2004
Skąd: Słupca




QUOTE (voldius @ 21.06.2004 22:41)
Maly Ksiaze

nie e tylko e. cholera nie mam polskich znakow a bym napisal nie e, tylko podobne ;P

nienawidzę tych szczegółów, dobijają mnie tongue.gif tongue.gif ale w tym wypadku liczyło się co napisałem a nie jakie błędy zrobiłem smile.gif , z polaka mam 3 smile.gif


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
loonatyk
post 21.06.2004 22:57
Post #11 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 146
Dołączył: 14.05.2003
Skąd: z manhattanu




QUOTE (BUNTOWINIK @ 21.06.2004 20:14)
Ostatnia książka jaką przczytałem to "Mały Książe" to jedna z najwspanialszych książek w moim krótkim życiu, ta książka pokazuje zachowania dorosłych w oczach dziecka, a rysunek z wężem boa zapadł mi w pamięć. Chociaż przyznam szczerze że do jej przeczytania skłoniłamnie liczba stron, w moim przekładzie około 60 stron, jednak po tej książce człowiek długo zastanawia się nad zachowaniami niektórych ludzi, pijaka który pije żeby zapomnić że wstydzi się, że pije :/ , Lisa którego Książe oswoił i ten cytat "Widzieć można tylko przez serce, najważniejsze jest niedostrzegalne dla oczu"
Tytuł: "Mały Książe"
Autor: Antoine de Saint Exupery
Polecam wszystkim bez względu na wiek....

Jakie czytałeś tłumaczenie? Dla mnie najlepsze jest Ewy Łozińskiej- Małkiewicz. Reszta do niego się nie umywa.


--------------------
yesterday i woke up sucking a lemon
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Yavanna
post 22.06.2004 00:14
Post #12 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 95
Dołączył: 10.04.2003
Skąd: Lubaczów/Kraków

Płeć: Kobieta



Nie tak dawno przeczytałam "Mistrza i Małgorzatę" Michaiła Bułhakowa. Moskwę odwiedza szatan wprowadzając nieliche zamieszanie w życie ludzi, z którymi się zetknie. I w ogóle w życie mieszkańców stolicy Rosji. Szczególne zamieszanie wywołuje jego świta. To tak pokrótce treść.
Fabuła książki ciekawa, aczkolwiek nie za bardzo mnie wciągnęła. Wszystkie zdarzenia są ze sobą powiązane. Styl pisarza znakomity. Słownictwo bogate. Ale książka ta pozostawiła po sobie pewien niedosyt.
Nie podobała mi się postać Małgorzaty. Coś zrażało mnie do tej postaci. Może zbyt wielkie uwielbienie dla Mistrza i jego dzieła?
Za to polubiłam poetę Iwana Bezdomnego, pierwszą "psychiczną" ofiarę szatana.
Jest to powieść, w której w końcu i szatan okazuje się dobry. A Mistrz i Małgorzata dowodzą, że miłość jest nieśmiertelna.
Ogólnie książkę oceniam na dobrą.

Obecnie jestem w trakcie czytania "Lolity" Nabokova, "Szuańskiej ballady" Łysiaka i "Alfabetu Rokity". Recenzje postaram się przedstawić, kiedy się z nimi uporam.


--------------------
"(...) Proszę tylko, żebyście raczyli uważnie przeczytać to, co piszę, zamiast, jak to jest w Polsce we zwyczaju, wydawać opinię nie skażoną znajomością rzeczy".
Rafał A. Ziemkiewicz - "Polactwo"

Ot co.

'What this country really needs... right now... is a Doctor' (;
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
dementorek
post 22.06.2004 03:04
Post #13 

Don Dementore


Grupa: wiecznie żywi...
Postów: 1136
Dołączył: 04.04.2003
Skąd: Caer Deithwen

Płeć: kaloryfer



ja w sumie pochlaniam tego troche, to moze wymienie tylko tytuly, ktore podobaly mi sie bardzo bardzo (w kolejnosci przypadkowej):
ojciec chrzestny, akty wiary, doktorzy, w ksiezycowa jasna noc, szata, samotnosc w sieci, swiat wedlug garpa, oba gumpy przeczytalem kilka razy, w sumie wszystko coelho, wiedzminska saga.
byloby tego na tyle w ciagu ostatnich dwoch lat, ktore mnie najbardziej zainteresowaly.

Ellie: lalke przeczytalem wlasciwie jako jeden z niewielu w klasie, ale nie jetem zdania, ze bylo to wiekopomne dzielo. nieszczegolnie lubie pozytywistyczny punkt widzenia wink.gif


--------------------
ewa tu bylam (krotko acz efektownie)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Mara
post 22.06.2004 08:57
Post #14 

Szukający


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 485
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Słupsk ;D




Ostatnia książka, która przeczytałam to "Zapach rumianku" KRystyny Siesickiej. Taka lekka opowiesc. Nie przypadla mi do gustu.

Książke, która nie dawno czytałam a jest warta uwagi to "W krainie kota' Doroty Terakowskiej. Opowiada historie kobie ty, która żyje w dwóch swiatach naraz. Podczas snu przemieszcza sie do innej krainy. Ksiązka troche na podstawie Tarota...nawet duzo. Podobała mi sie chociaz w pewnej chwsili zaniechalam czytanie i wrocilam dopiero po jakims miejsiacu. Badz co badz nie zawiodlam sie.


--------------------
'Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą'
Profesorze Włodku... na zawsze w naszych sercach ;*


Give me a whisper And give me sigh
Give me a kiss before you tell me godbye
Don't you take it so hard now
And please don't take it so bad
I'll still be thinking of you
And the times we had ... Baby

'Don't cry' Guns N'Roses

"Bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym"
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Vilanda
post 22.06.2004 09:50
Post #15 

Prefekt Naczelny


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 558
Dołączył: 25.05.2004
Skąd: israel

Płeć: Kobieta



Ja jakoś Siesickiej nie lubie. Ale za to Musierewicz i Jeżycjade... kocham XD

Ten post był edytowany przez Vilanda: 22.06.2004 09:50


--------------------
jestem w nastroju nieprzysiadalnym,
FREE percy!
user posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Zusia =)
post 22.06.2004 09:58
Post #16 

Ścigający


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 258
Dołączył: 22.12.2003
Skąd: z jamaici




"Lolita" Nabokova.
I tutaj naprawdę, naprawdę trudno jest obiektywnie ocenić tę książkę. Jest kontrowersyjna, momentami czytanie jej jest aż bolesne. Ale ciekawa. A przyznaję, do przeczytania zachęciła mnie notatka z tyłu książki, na obwolucie... ^^
Potem "Portret Doriana Gray'a" Oscara Wilde'a.
Wspaniała książka cenionego przeze mnie Oscara.
I zupełnie nie w moim typie "władca Lewawu" Doroty Terakowskiej. Przeczytałam tylko dlatego, że dostałam rok temu na zakończenie I klasy gimnazjum za "bardzo dobre wyniki w nauce". Nie podobało mi się, wcale.Cholera, to cały rok harowałam żeby dostać taką książkę? XD


--------------------
borufki
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
nadzieja
post 22.06.2004 10:24
Post #17 

Uczeń Hogwartu


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 217
Dołączył: 31.08.2003
Skąd: Nibylandia




Zacznę od książki którą z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim.
"Doktorzy" E. Segal- nie są to może wyżyny literackie, ale naprawdę dobra książka. Niewątpliwym plusem jest fakt, że strasznie wciąga i nie trzeba jej poświęcać tak znowu dużo czasu. 800 stron znika w kilka godzin, specjalnie się o to nie starając. Wielowątkowa teść po prostu nie pozwala się nudzić. Jest to na pewno literatura obyczajowa, ale jeśli nie szukacie fantastyki to znajdziecie w niej coś dla siebie. Mi szybkie tempo i nieustanna zmiana wątków nieodparcie przypomina telewizyjny 'Ostry Dyżur' i chyba nie tylko ze względu na tą samą tematykę, ale też jakość wykonania.

"Sodoma i Gomora" M. Prousta. Tu już nie polecam smile.gif . To jest jedna z tych rzeczy na świecie, przy których się trzeba określić, kochasz czy nienawidzisz. Mi jego specyficzny styl zawsze odpowiadał, ale z tego co wiem dużo jest takich, których to właśnie od czytania odrzuca. Ja Prousta uwielbiam i całe 'W poszukiwaniu straconego czasu' zaliczam do lektur obowiązkowych. Dla smakoszy.

"Czarodziejska Góra" T. Mann
"Młody Hans Castorp jest człowiekiem pospolitym, potomkiem hamburskiej rodziny, przeciętnym inżynierem. Lecz pośród gorączkowej hermetyczności CZARODZIEJSKIEJ GÓRY ów pospolity materiał zostaje spotęgowany, co czyni go zdolnym do przeżywania przygód moralnych, intelektualnych i zmysłowych o jakich w świecie, zawsze ironicznie określanym przezeń jako płaski, nigdy by nawet nie zamarzył." (T. Mann)
Przebrnęłam! Mimo ogromnego szacunku, muszę stwierdzić, że to nie jest to co tygryski lubią najbardziej. Przeczytałam tak jakby z obowiązku, bo trochę głupio tej książki nie przeczytać. Nie zamierzam jednak w najbliższym czasie do niej wracać, choćby mi śmiercią grożono...

"Złota Gałąź" J. Frazer. Właśnie się zabieram, do wieczora powinnam skończyć. Okładka 'mówi', ze są to rozważania nad sensem istnienia, religią i magią. Po kilkunastu stronach w tramwaju zaczęłam się sobie dziwić, czemu dopiero teraz ją czytam. Świetny i trafiający od czytelnika język. Chyba zaryzykuję i powiem już teraz, że jest to niezła książka.

A 'Lolita'? Wyborcza zrobiła swoje smile.gif ? I dobrze!
Pierwszy raz czytałam mając 14 lat. Wtedy patrzyłam na to, pod chyba trochę innym kątem niżeli powinnam tongue.gif . Ta książka mówi przedewszystkim o cierpieniu, a metody jakie Nabokov zastosował czynią ją przedewszystkim niebanalną. I pokuszę się o stwierdzenie, że miłość Humberta do Doris jest jedną z prawdziwszych o jakich czytałam


Podoba mi sie temat smile.gif . Przecieram oczy ze zdumienia, ze aż tyle osób czyta. To mnie, aż na duchu podniosło wink.gif . Ja ostatnio cierpię na notoryczny brak czasu i w łapki wpada mi zdecydowanie mniej książek niż bym tego chciała. No, ale liczę, ze w wakacje to sobie nadrobię.

Ten post był edytowany przez nadzieja: 22.06.2004 10:34
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
muszka Me
post 22.06.2004 11:36
Post #18 

Ścigający


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 268
Dołączył: 25.05.2003
Skąd: z tego nieba, w którym już nie ma aniołów




Ja ostatnio skończyłam po raz drugi czytaną "Zbrodnię i karę" F. Dostojewskiego (drugi raz tylko z tego powodu, że chciałam się nią "nacieszyć" w momencie, kiedy jestem w stanie więcej zrozumieć, mocniej to przeżyć, bo -- nie oszukujmy się -- dziecko nie zawsze potrafi interpretować właściwie wielkie dzieła). Jestem zadowolona, nie będę, -- jako że pewnie forum jest już po lekturze "Zbrodni..." -- opiewać jej zalet. Ponadto to lektura, w drugiej chyba klasie liceum, więc większość z was i tak i tak się będzie musiała zapoznać się z treścią (teoretycznie).

Potti, ja nie lubię P. Coelho. Uważam, że jego książki są przereklamowane i -- niestety -- kiczowate, jako że ich przesłania są już wycierane do białości, przez innych autorów, zaś po skończeniu lektury czuję tylko niedosyt i jakby pustkę. Mogłabym jeszcze dodać, że czasem mam wrażenie, że są takie... trochę nieprawdziwe (co może wiedzieć o nędzy multimilioner?...), cóż, po prostu -- nie widzę głębi -- która podawana jest na tacy, ba -- wpychana prosto do ust, że aż się robi niedobrze. Zresztą -- nie będę tu kwestionować telentu pisarskiego Coelho, bo wiem, że pisać potrafi. "Jedenastu minut" jeszcze nie czytałam, cóż, szkoda mi pieniędzy niestety. Ale wymyśliłam, że kupię przyjaciółce na urodziny, na pewno mi pożyczy, a ona Coelho lubi. Miałam jeszcze pewne wątpliwości, ale skoro Tobie się spodoba, to myślę, że zakup będzie trafiony i koleżanka się ucieszy. (btw. okładka faktycznie jest piękna, aż chce się dotknąć książki buszując między półkami w księgarni).

A ja co lubię czytać? Oprócz tępych kryminałów, których właściwie nie zaliczam do książek -- np. Cooka (a czytam to w wolnych chwilach, w ramach taniej rozrywki -- nie, absolutnie, żeby coś z tych książek wynieść), ponatdo Chmielewskiej itd. lubię W. Hugo ("Nędznicy"), F. Dostojewskiego (nawet nie za "Zbrodnię..." co za "Idiotę" -- polecam), M. Prousta (za całą serię "W poszukiwaniu zaginionego czasu"), Z. Freuda (za "Wstęp do psychoanalizy", przy którym śmiałam się, jak z najlepszej komedii -- świetne), ponadto W. Łysiaka (za jego miłość do Francji, którą podzielam, a przede wszystkim za "Empirowy pasjans", "Francuską ścieżkę" "MW" i "Szachistę" -- zresztą, ja lubię jego wszystkie książki).

Jeśli zaś chodzi o dzieciństwo (to były czasy...) to z rozrzewniem wspominam F. H. Burnett (przede wszystkim za "Małą Księżniczkę" -- przy której do tej pory płaczę (: ), J. Verne (za to, że z zapartym tchem pochłaniałam wszystko -- co jego), A Dumasa Ojca (za "Trzech Muszkieterów", później "Dwadzieścia lat później", "Wicehrabia de Bragelonne" i z innej beczki -- "Hrabiego Monte Christo" bez których moje życie nie byłoby życiem).

No i oczywiście sobie J. Carrolla przypomniałam (nie mylić z Lewisem Carrollem i jego nieśmiertelną "Alicją...") -- też go czytam -- bo po jego książkach patrzę na świat od innej strony, właśnie dzięki niemu (a nie "Harry'emu Potterowi") wierzę w magię, wierzę -- bo świat staje się kolorowy.

Wiecie co? Mogłabym o książkach mówić godzinami. Na razie sobie przerwę, żeby nie wyczerpać wszystkiego w jednym poście. Coś jeszcze dodam (:

Edit: Po przeczytaniu wypowiedzi Nadziei: "Doktorów" zaczęłam czytać w Empiku, a ponieważ wciągnęło mnie niesamowicie -- kupiłam sobie i czytałam w domku. Myślałam, że tylko ja jestem taka nawiedzona i poluję na wszystkie książki o lekarzach (bo myślę poważnie o medycynie), a tu mile się zaskoczyłam, że sama nie jestem (: Książka do polecenia, naprawdę ciekawa i, jak wspomniała Nadzieja, do pochłonięcia -- mimo 800 stron nie dłużyła mi się w żadnym momencie.

No i Prousta też ubóstwiam (:

Ten post był edytowany przez muszka Me: 22.06.2004 11:40


--------------------
Poetka, samobójczyni,
Loki rozwiawszy fiołkowe,
Nad wodą stoi...
"Safo, co chcesz uczynić?"
"Chcę morze zarzucić na głowę,
By nikt nie dojrzał łez moich..."
(Pawlikowska-Jasnorzewska)

"Dobrze mi na mojej empirowej równinie. To ona utula mnie do snu jak najczulsza kochanka w rozpiętym między galaktykami hamaku, którego nitki przędzie boży pająk, władca krainy łagodnej melancholii. Kocham ją."
(Łysiak)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Holly
post 22.06.2004 12:00
Post #19 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 42
Dołączył: 01.12.2003




"Zagubione" Alexa jakiegoś tam

dla dziewczyn, (chyba o tym nikt nie pisał, nie?)
o Annie która została wysłana na obóz przetrrwania i zabijają jej tam prxzewodnika
i z koleżankami na wiele przerażających przygód... ale takich NA CZASIE
to nowa książka Z PRZESŁĄNIEM jest o ciąży, gwałtach, przetrwaniu....

mnie bardzo przeraziła, a mnie żadko co przeraża... bałąm sie jak czytsłam
jest wciągająca, krótka (a szkoda) i bardzo, moi zdaniem na czasie

tematy zwiazane z ówczesnymi problemami
książka w żadnym wypadku nie fantastyczna smile.gif

MNIE SIĘ BARDZO PODOBAŁA. warto przxeczytać. nie zajmnie wam to dużo czasu.
polecam


--------------------
DZIĘKUJĘ ZA PIĘKNY PODPIS.SZCZERE DZIĘKI.

nazywam się Holly. Jakieś wątpliwości??
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
mayi
post 22.06.2004 12:04
Post #20 

Uczeń Hogwartu


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 190
Dołączył: 18.06.2004
Skąd: poznan




Ostatnio przeczytalam "Imię roży" Eco nie nalezy sie zniechecac tym ze ksiazka jest gruba.Fajny pomysl zeby kryminal przeniesc w srednowiecze.Natomiast teraz czytam ksiazke D.Golemana "inteligencja emocjonalna" czyli kamien milowy w psychologii takze gruba ale szybko sie czyta.
A w chwili obecnej mam przed soba artkul z Der Spiegel pt."Soloseks" o masturbacji
Pozatym widze ze wiele osob czyta ksiazki wydane przez "wyborczą"


--------------------
szkoła :( :( :(
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Sumiko
post 22.06.2004 12:06
Post #21 

>>blondynki są głupie.<<


Grupa: czysta krew..
Postów: 876
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: z dupy.

Płeć: Mężczyzna



Ja polecam wszystkie książki /dotychczas w polsce ukazane/ Harlana Cobena:
"Nie mów nikomu"
"Bez skrupułów"
"Bez pożegnania"
"Krótka piłka"
"Jedyna szansa"
"Jeden fłaszywy ruch".
Niezaprzeczalnie świetne. Sama konstrukcja, język, szybciutko się czyta i naprawdę, naprawdę nikt się nie domyśli 'intrygi' przed czasem. Super.

Ostatnio też czytałam "Rzekę tajemnic" /autora nie pamiętam, a ksiazkę teraz pożyczyłam siostrze/ też zupełnie niezła... wczoraj oglądałam ekranizacje i naprawdę dobrze zrobiona, porządnie.

No a chyba nie ma sensu powtarzać znanych tytułów takich jak Wiedźmińska saga, bo chyba wszyscy wiedzą, że to genijalne =)

Co do Coelha to lubiłam go jakieś 2 lata temu... teraz chyba trochę mnie nudzi /"Demon i Panna Prym" wogóle mi sięnie podobało/... tak sobie myślę, że to nawet nieco trywialne i pretensjonalne... róże, kawior, szmpan i Coleho.

EDIT: a U.Eco naprawdę cudowne są felietony /można je w zbiorach kupić/ "Zapiski na pódłeku od zapałek".

Ten post był edytowany przez Sumiko: 22.06.2004 12:09


--------------------
dupa.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Agrado
post 22.06.2004 12:40
Post #22 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 112
Dołączył: 16.01.2004
Skąd: Bydgoszcz




"Rok Interny" Robina Cooka - wspaniała książka. Miejscami nudnawa, ale na pewno zaciekawi wszystkich, których interesuje medycyna.

"Wszystko Czerwone" Joanny Chmielewskiej - przeczytane po raz dziesiąty chyba, a ciągle wywouje niekontrolowane ataki śmiechu w tych samych mijescach. Doskonala fabuła, oraz rewelacyjne dialogi (zwłąszcza inspektora Muldgaarda biggrin.gif)

"Dolores" Kinga - przeczytana pod wpływem filmu. Rozczarowałem się... filmem rzecz jasna. Książka jest rewelacyjna. Pierwsza ksiązka Kinga jaką przeczytałem i już sie nim zaraziłem.

Poza tym w przerwach czytany Jonathan Carroll, a jak już rzeczywiście nie ma co to Joe Alex i jego kryminały. Chociaż takie "inne" są.


--------------------
"300 Minut" - Amatorski Serial Sensacyjny

Me llaman la Agrado, porque he intentado siempre hacer cada uno ojos formados una almendra más agradable de la vida (...), 80 miles, silicón en labios, frente, mejillas, caderas y el asno... el litro cuesta sesenta mil Pesetas... que usted lo agrega para arriba, porque paré el contar... Tits? Dos. No soy ningún monstruo. Setenta por cada uno, pero éstos se han despreciado completamente. Me costó mucho para ser auténtico. Pero no debemos ser baratos en respeto a la manera que miramos. Porque una mujer es más auténtica más ella mira como qué ella ha sońado para se.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Laura_
post 22.06.2004 13:16
Post #23 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 157
Dołączył: 26.11.2003
Skąd: Gdańsk




corka mrozu m. sandemo, przedostatni tom sagi o czarnoksiazniku, ot, taka ksiazka do poczytania i odlozenia, teraz koncze ostatni tom i mam zamiar przeczytac w koncu mistrza i malgorzate, tyle slyszalam dobrych opinii o tej ksiazce, mam nadzieje ze sie nie zawiode =)


--------------------
a czubi czabi cziba a czubi czabi cziba a czubi a czaba a czubi czabi cziba
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Syriusz_Black
post 22.06.2004 14:10
Post #24 

Cichociemny.


Grupa: czysta krew..
Postów: 1908
Dołączył: 17.08.2003
Skąd: stąd nie widać

Płeć: jedyny w swoim rodzaju



QUOTE (Child of Bodom @ 21.06.2004 21:21)
Muzyka Duszy by Pratchett

Cudeńko. Jak to u Pratchetta - aluzje do wszystkiego co się rusza i nie rusza - tym razem rock i wykrok. Krystaliczny, niczym nie skażony humor, bardzo inteligentne dialogi, niezgorsze opisy [napierśnik 115D czy "wodę z rzeki można było pić [a także kroić i przeżuwać] biggrin.gif] dobrze zawiązana fabuła, sporo przemyśleń [głownie Śmierć zaczął filozofować]. ale też jest na poważnie - kasa rządzi światem, parszywi ludzie często żyją dłużej i lepiej niż dobrzy.

EDIT:
Zapomniałem pochwalić również tłumacza - pełny profesjonalizm. szacuneczek dla niego

Udzielę Ci bezpłatnej rady, którą dostaniesz ode mnie gratis za darmo... biggrin.gif

Fantastyczna książka biggrin.gif


--------------------
user posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Syriusz_Black
post 22.06.2004 14:11
Post #25 

Cichociemny.


Grupa: czysta krew..
Postów: 1908
Dołączył: 17.08.2003
Skąd: stąd nie widać

Płeć: jedyny w swoim rodzaju



QUOTE (Child of Bodom @ 21.06.2004 21:21)
Muzyka Duszy by Pratchett

Cudeńko. Jak to u Pratchetta - aluzje do wszystkiego co się rusza i nie rusza - tym razem rock i wykrok. Krystaliczny, niczym nie skażony humor, bardzo inteligentne dialogi, niezgorsze opisy [napierśnik 115D czy "wodę z rzeki można było pić [a także kroić i przeżuwać] biggrin.gif] dobrze zawiązana fabuła, sporo przemyśleń [głownie Śmierć zaczął filozofować]. ale też jest na poważnie - kasa rządzi światem, parszywi ludzie często żyją dłużej i lepiej niż dobrzy.

EDIT:
Zapomniałem pochwalić również tłumacza - pełny profesjonalizm. szacuneczek dla niego

Udzielę Ci bezpłatnej rady, którą dostaniesz ode mnie gratis za darmo... biggrin.gif

Fantastyczna książka biggrin.gif

Ale ogólnie "Świat Dsyku" to genialna seria...
Polecam też "Zbrojnych" dla tych którzy lubią i fantastykę i odrobinę kryminału....

Ten post był edytowany przez Syriusz_Black: 22.06.2004 14:11


--------------------
user posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

55 Strony  1 2 3 > » 
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
 


Kontakt · Lekka wersja
Time is now: 23.05.2018 03:27