Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

8 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Mamuśka Xd

kObra.
post 17.10.2006 16:24
Post #51 

Czarodziej


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 925
Dołączył: 15.08.2006

Płeć: Kobieta



Dzisiaj to samo powiedziałam ginekologowi :|
Że jakieś ku***y co się puszczają z każdym zachodzą w ciąże i rodzą śliczne dzieciaszki, a te co tak bardzo pragną je mieć, nie mogą ;/
Koniec świata...
Teraz wezmą mnie jeszcze jako królika doświadczalnego, bo są dwa wyjścia, albo zapłacę 200 zł i dadzą mi hormony i bla,bla, albo za darmo pójdę do szpitala ale tam moją cipę będzie oglądało 10 lekarzy i 20 studentów - po prostu super!
Echh...Life sucks. tak gwoli ścisłości:'P

Ten post był edytowany przez Ahmed: 17.10.2006 16:34


--------------------
she wolf.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Ahmed
post 17.10.2006 16:33
Post #52 

The Fallen


Grupa: czysta krew..
Postów: 2027
Dołączył: 16.07.2005
Skąd: 20eme arrondissement de Paris

Płeć: Mężczyzna



*________*


--------------------
w nocy spać i grzecznym być za dnia.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hito
post 17.10.2006 17:10
Post #53 

Magik


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 751
Dołączył: 11.10.2005
Skąd: Częstochowa/Wrocław

Płeć: Mężczyzna



A, no - to teraz rzeczywiście współczuję. Dobrze chociaż, że jakaś nadzieja istnieje.


--------------------
Mój nowy fic

One in Fire Two in Blood
Three in Storm Four in Flood
Five in Anger Six in Hate
Seven Fear Evil Eight
Nine in Sorrow Ten in Pain
Eleven Death Twelve Life Again
Thirteen Steps to the Dark Man’s Door
Won’t be turning back no more
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
em
post 17.10.2006 17:55
Post #54 

ultimate ginger


Grupa: czysta krew..
Postów: 4676
Dołączył: 21.12.2004
Skąd: *kṛ'k

Płeć: buka



Uhuh. Z jednej skrajności w drugą, jeśli można tak powiedzieć. No, to tego to już na pewno nie zazdroszczę wink2.gif.

Miałam w klasie koleżankę, która w pierwszej klasie zaszła w ciążę, jej synek ma już coś koło pół roku jeśli dobrze się orientuję. Wpadka z chłopakiem, na szczęście na tyle odpowiedzialnym, ze od razu wzięli ślub, mieszkają razem i, z tego co wiem, są bardzo szczęśliwi.
W tym roku druga koleżanka ze swoim chłopakiem też wpadła, ślub wzięli jakoś pod koniec wakacji, koleżanka jest na nauczaniu indywidualnym. Urodziła 24 września slinego, ślicznego synka smile.gif. Wczoraj zanosiliśmy jej klasowy prezent - nocniczek wypełniony mnóstwem niemowlęcych gadżetów (smoczki, grzechotki, gryzaczki i takie różne) i paczkę pieluch. O ile wiem, radzi sobie nieźle i mimo matury na karku, też jest szczęśliwa.

Więc się da. Jednak. Chociaż nie zazdroszczę, bo jest chyba więcej przeszkód niż jeśli zajdzie się w ciążę w starszym wieku i sama nie wiem, czy dałabym radę. Ale instynkt macierzyński rozwija się u zdecydowanej większości kobiet w ciąży smile.gif.


--------------------
all you knit is love!
każdy jest moderatorem swojego losu.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
PrZeMeK Z.
post 17.10.2006 17:56
Post #55 

the observer


Grupa: czysta krew..
Postów: 6283
Dołączył: 29.12.2005

Płeć: wklęsły bóg



Autentycznie zrobiło mi się przykro. Choć przecież kObrę znam wyłącznie z forum.

Bo posiadanie dzieci to nie obowiązek, Katonie, nie. To prawo. Może i czasem źle, że tak jest, ale póki co to prawo. A akurat pozbawienie człowieka tego prawa wydaje mi się okrutne. Niezależnie od tego, kto za to odpowiada: Bóg, los, współczesny świat, człowiek czy też zupełnie nic.

Nie chciałbym mieć dzieci. Jeszcze nie. Ani przez najbliższe kilka lat. Ale moja w tej kwestii decyzja nie ma najmniejszego znaczenia. Nie poddawaj się, kObro. Walcz.

Katon - zazdroszę ci twoich jasnych, niezachwianych poglądów. Tego, że z całą mocą i bez wątpliwości potrafisz zadeklarować, że ojciec dobrze cię wychował lub że wierzysz w Boga. Być może powinienem to napisać gdzie indziej, lub nie pisać tego wcale. Nie wiem.


--------------------
Hey little train, wait for me
I once was blind but now I see
Have you left a seat for me?
Is that such a stretch of the imagination?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kObra.
post 17.10.2006 18:01
Post #56 

Czarodziej


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 925
Dołączył: 15.08.2006

Płeć: Kobieta



...I właśnie to mnie zaczęło drażnić - użalanie się nade mną.
Że wszystko będzie dobrze.
Jak mogę myśleć że będzie dobrze, jak lekarze mi jawnie mówią, że nikłe szanse na to wszystko...
Ale i tak dziękuję Wam.


--------------------
she wolf.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Katon
post 17.10.2006 18:14
Post #57 

YOU WON!!


Grupa: czysta krew..
Postów: 7023
Dołączył: 08.04.2003
Skąd: z króliczej dupy.

Płeć: tata muminka



QUOTE(Sihaja @ 17.10.2006 16:59)
Bardzo nowa, bym powiedziała. Ma jakieś 80 - 90 lat.
*



No właśnie. Czyli nowa =)


Cóż, medycyna poszła do przodu. Myślę, że się uda. Przynajmniej taką mam nadzieję. I nie z tkliwej czułostkowatości. Po prostu fatalnie się składa, że kobieta chcąca się poświęcić macierzyństwu akurat dziecka mieć nie może. Bardzo to niepraktyczne, nieekonomiczne i wogóle irytujące.

Przemku, na pewne sprawy mam jasne poglądy, na inne nie. Jeśli akurat mam to mówię. Nie wiem czy ojciec dobrze mnie wychował, ale wiem, że dobrze mnie wychowywał. I wychowuje w sumie dalej.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Illusion
post 17.10.2006 18:16
Post #58 

Uczeń Hogwartu


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 180
Dołączył: 08.04.2006
Skąd: z mamusi ^^

Płeć: Kobieta



Wiesz, można patrzeć na to jeszcze z innej strony - może to jakiś znak, może nie byłaś gotowa i widocznie tak miało być.
A w dzisiejszych czasach, przy tak daleko rozwiniętej genetyce, bezpłodność to już nie jest taka tragedia jak kiedyś. Także może jednak warto uwierzyć, że naprawdę będzie dobrze i próbować dalej.
W każdym razie życzę powodzenia.


--------------------
Chociaż oczy bolą, szukam w niebie dna.
- A. Osiecka
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Eva
post 17.10.2006 18:22
Post #59 

nocturnal


Grupa: czysta krew..
Postów: 5438
Dołączył: 10.04.2003
Skąd: Poznań, miasto doznań.

Płeć: Kobieta



Albo moze w jakims domu dziecka czeka na Ciebie taki rozowy maluch, ktorego nikt nie chcial, a ktory potrzebuje tyle samo milosci, co kazdy inny. I tulenia.

Ja wiem, brzmie teraz dosc dziwnie. Ale mimo ze nie przepadam za bliskimi kontaktami z dziecmi to jednak nie moge nazwac mojego obecnego nastawienia hipokryzja. Po prostu kazdy zasluguje na szczescie, nawet jesli sra w pieluche, sika jak wiecznie napelniajaca sie konewka, ryczy w nocy i ssa cycka az ten siegnie pasa.


--------------------
“You may be as vicious about me as you please. You will only do me justice."

deviantART
last.fm
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Mellisa
post 17.10.2006 18:59
Post #60 

Czarodziej


Grupa: fikcyjnie głodni
Postów: 911
Dołączył: 29.06.2003
Skąd: gd

Płeć: Mężczyzna




właśnie dlatego skłonności macierzyńskie
rodzą się w kobiecie po przeżyciu wieku
nastoletniego, kurcze!
=P

kiedy posiadanie potomstwa
jest sprawą ważniejszą
niż jędrny biust!

i zapewne te osoby,
które najmocniej się zapierają,
że nie chcą mieć dzieciaczków,
w odpowiednim wieku
spłodzą sobie
całą gromadkę ^^

ironia losu.

a mężczyźni inaczej patrzą
na ten fakt,
dlatego opinie na ten temat
zazwyczaj się różnią
z przyczyn oczywistych
=)



--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kObra.
post 17.10.2006 19:02
Post #61 

Czarodziej


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 925
Dołączył: 15.08.2006

Płeć: Kobieta



Wiem, rozważałam tą możliwość adopcji...Ale pomyśl sobie, że to nie Ty przez 9 miesięcy nosiłaś go pod serduszkiem, to nie Ty pierwsza widziałaś go podczas USG, to nie Ty wołałaś "k...., jak boli ;]" podczas porodu.
To nie to samo.
Ale wiem, że takich dzidzi jest dużo i jeżeli naprawdę nie będzie nadziei, nie zawacham się nawet nad bliźniakami ;]

Ja chyba jestem jakaś dziwna, nie? ;]
Że w takim wieku jestem gotowa na macierzyństwo ;]
Nie interesują mnie dyskoteki ani samochody ani nic ;]
Narazie nauka i takie tam ;]
No i dzidzia ;]
Wspomniałam już że pracuję od lat z dzieciakami i być może dlatego mi się tak szybko załączyło takie cuś ;]
Tyle że przy mojej chorobie (która notabene jest nieuleczalna) trzeba zajść w ciążę jak najszybciej, najlepiej pzed 20, moja przyjaciółka cierpi na to samo i to samo jej lekarz powiedział - jak najszybciej dzidzię, więc teraz pragnę jej z podwojoną siłą ;]
No ale...Pożyjemy - zobaczymy ;]



--------------------
she wolf.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Katon
post 17.10.2006 23:44
Post #62 

YOU WON!!


Grupa: czysta krew..
Postów: 7023
Dołączył: 08.04.2003
Skąd: z króliczej dupy.

Płeć: tata muminka



Kiedy w kobiecie poobudzają i podojrzewają te wszystkie instykty, wtedy już napewno będzie mamusią, która 15letnie dziecko zapisze na tenis, łacinę, jogę, milion korepetycji, będzie je wozić do szkoły i zabroni wracać samemu z sąsiedniego bloku. Tacy są późni rodzice. I takie są ich dzieci. Brakuje trochę 'nieodpowiedzialności'. Trochę życia w życiu. Nigdy nie było jeszcze tyle nadopiekuńczości graniczącej z szaleństwem. To się będzie pogłębiać. Bo 35letnia superprzygotowana do macierzyństwa mamusia będzie takim właśnie potworkiem.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Sihaja
post 18.10.2006 07:41
Post #63 

Członek Zakonu Feniksa


Grupa: czysta krew..
Postów: 1716
Dołączył: 12.06.2003
Skąd: Z Nibylandii

Płeć: Kobieta



QUOTE(Katon @ 17.10.2006 19:14)
QUOTE(Sihaja @ 17.10.2006 16:59)
Bardzo nowa, bym powiedziała. Ma jakieś 80 - 90 lat.
*



No właśnie. Czyli nowa =)


*


Toż właśnie Cię poparłam.

Kobra, powiem tyle - trzymaj się.


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Cat
post 18.10.2006 09:06
Post #64 

Unregistered









QUOTE(Katon @ 18.10.2006 00:44)
Kiedy w kobiecie poobudzają i podojrzewają te wszystkie instykty, wtedy już napewno będzie mamusią, która 15letnie dziecko zapisze na tenis, łacinę, jogę, milion korepetycji, będzie je wozić do szkoły i zabroni wracać samemu z sąsiedniego bloku. Tacy są późni rodzice. I takie są ich dzieci. Brakuje trochę 'nieodpowiedzialności'. Trochę życia w życiu. Nigdy nie było jeszcze tyle nadopiekuńczości graniczącej z szaleństwem. To się będzie pogłębiać. Bo 35letnia superprzygotowana do macierzyństwa mamusia będzie takim właśnie potworkiem.
*


Teraz to ty przesadzasz. Moja matka rodziła mnie w późnym wieku jako pierwsze dziecko i proszę jaka jestem (nie)wychowana cheess.gif Od małego wracam kiedy chcę, mogę robić co chcę, piję, palę, klnę jak szewc. A, a jedyne zajęcia na jakie mnie zapisali w dzieciństwie to angielski, bo płakałam, że chcę rozumieć piosenki Bekstrit bojs cheess.gif

Kobra, jeżeli to wszystko to prawda (wybacz, nie chcę cię urazić w tym momencie, ale w internecie spotkałam się już z tyloma fantastycznymi historiami, że hej) to cóż, przykra sprawa, ale jesteś młoda, a medycyna idzie tak szybko do przodu, że niczego nie można wykluczyć.
Go to the top of the page
+Quote Post
Neonai
post 18.10.2006 10:56
Post #65 

Jolene


Grupa: czysta krew..
Postów: 3818
Dołączył: 20.10.2003
Skąd: z nizin.

Płeć: Kobieta



Wszystko zależy od człowieka. Ja jestem raczej późnym dzieckiem, mam starszą o 9 lat siostrę. Ona w moim wieku miała jeszcze jaki taki luz, więcej zaufania, nie wiem co to było, w każdym razie wtedy cała uwaga skupiała się na mnie...i tak zostało do dzisiaj .___. Nadopiekunczosc moich rodziców powoduje ze czasami czuje sie jakbym miała sznurki u rąk, a tego nienawidze z calego serca.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Katon
post 18.10.2006 11:04
Post #66 

YOU WON!!


Grupa: czysta krew..
Postów: 7023
Dołączył: 08.04.2003
Skąd: z króliczej dupy.

Płeć: tata muminka



Ha! Odwrotny przypadek do statystycznie typowego. Zwykle na starsze dziecko się dmucha i trzyma je pod kloszem, a mając pewne doświadczenie później to młodsze traktuje się już normalnie.

Oczywiście wyjątki są, Cat. Jest ich dużo. Nie mówimy o fizyce tylko o socjologii/psychologii. Jakkolwiek tendencja jest taka, że starsi rodzice 'przygotowani' do roli rodziców zwykle są nadprzygotowani. Przewrażliwieni. Uczulenie na każde jedno możliwe zagrożenie. I mają mało dzieci. Więc się bardziej przejmują. Kiedyś - uwaga, będzie brutalnie - dzieci miało się od cholery i jak jakieś umarło, no to trudno. Było smutno, ale gdzieś tam to było w ludziach utrwalone, że tak bywa. I ludzie byli przez to mocniejsi psychicznie. Lepiej przystosowani do życia. Rośnie nam (rośniemy) pokolenie mimotycznych fantomów. A nasze dzieci będą już tylko roślinkami hodowlanymi. Kochanymi najbardziej zabójczym rodzajem miłości. Który je wykończy.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Lilith
post 18.10.2006 11:14
Post #67 

non sono sposata!


Grupa: czysta krew..
Postów: 3543
Dołączył: 06.10.2006

Płeć: Kobieta



Katon, a Ty masz rodzeństwo?
mojej młodszej siostrze pozwala się teraz na więcej i generalnie wchodzi w "dorosłość" o wiele szybciej niż ja.
nie wiem czy to dobrze, ja w jej wieku myślałam o niebieskich migdałach, jeździłam na wakcje z rodzicami i chodziłam w dresie. no może bez przesady, ale gneralnie czułam się i byłam dzieckiem.
ale teraz wszyscy jakoś tak wcześniej wszystko...


--------------------
user posted image

ha!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Neonai
post 18.10.2006 11:32
Post #68 

Jolene


Grupa: czysta krew..
Postów: 3818
Dołączył: 20.10.2003
Skąd: z nizin.

Płeć: Kobieta



QUOTE(Katon @ 18.10.2006 12:04)
A nasze dzieci będą już tylko roślinkami hodowlanymi. Kochanymi najbardziej zabójczym rodzajem miłości. Który je wykończy.
*



A ja zrobie wszystko, zeby tak nie bylo!
Bo najwięcej sił do wychowania dziecka trzeba przykładać, kiedy ono jest małe. Powiedzmy w wieku 4-10 lat, bo wtedy najszybciej chłonie jakieś nauki czy wzorce, wtedy ustalają się relacje z rodzicami. Trzeba mu pokazać, że się je kocha i że zawsze może do nas przyjść z problemem. Jeśli mu tego nie damy w odpowiednim czasie, to potem już praktycznie nie da się tego nadrobić. A jesli pokazemy ze jestesmy godni i szacunku i zaufania, wtedy dziecko samo do nas przyjdzie i nie trzeba będzie zbytnio na nie chuchać i dmuchać. Nie jestem oczywiście za przesadnym rozpieszczaniem. Musi gdzieś w tym być miejsce na drobne kary, jesli dzieciaczyna coś nabroi. Ale i na nagrody, jak zrobi coś dobrze. Nie będę wykańczać swojego dziecka, co to to nie!
(o matko, najpierw trzeba je mieć, a ja tu już cały system mojego wychowania opisałam..)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Katon
post 18.10.2006 11:56
Post #69 

YOU WON!!


Grupa: czysta krew..
Postów: 7023
Dołączył: 08.04.2003
Skąd: z króliczej dupy.

Płeć: tata muminka



Najbardziej wykańcza się dzieko paranoiczą nadopiekuńczością. Moja mama bywała na granicy, ja musiałem kilka poważnych rozmów i starć z nią przeprowadzić na kilku etapach. I jakoś się udało uzyskać równowagę. Najgorsze jest to, że ocjowie też powoli się tacy robią. Czytają poradniki "Jak być dobrym ojcem" i gdzieś kompletnie gubią esencję ojcostwa. Kilka takich przypadków oglądam na własne oczy. Z dalsza albo z bliższa. Mój ojciec spłodził mnie jako 34 latek i był chyba nieprzygotowany do roli ojca na początku. Chyba dlatego takim fajnym ojcem się okazał, że sobie tego wszystkiego nie wydumał. Wyciągnął twórcze wniosko z rodzinnych tradycji i się udało. Jego bratu się nie udało. Tak bywa.

I dobrze wiesz, droga Lilith, że rodzeństwa nie mam =D
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Lilith
post 18.10.2006 12:01
Post #70 

non sono sposata!


Grupa: czysta krew..
Postów: 3543
Dołączył: 06.10.2006

Płeć: Kobieta



QUOTE(Katon @ 18.10.2006 11:56)
I dobrze wiesz, droga Lilith, że rodzeństwa nie mam =D
*



ach nie, wydało się wink2.gif

ale żeś wcześniej nic nie mówił to Ci się nie chwali.


--------------------
user posted image

ha!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Katon
post 18.10.2006 12:03
Post #71 

YOU WON!!


Grupa: czysta krew..
Postów: 7023
Dołączył: 08.04.2003
Skąd: z króliczej dupy.

Płeć: tata muminka



Hehe.

Moje jedynactwo to grzech mojego ojca jaki muszę zmazać. Taka cywilizacyjna misja, jaka mnie rodziciel obarczył =D Przynajmniej trójkę...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Illusion
post 18.10.2006 16:04
Post #72 

Uczeń Hogwartu


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 180
Dołączył: 08.04.2006
Skąd: z mamusi ^^

Płeć: Kobieta



Aj tam gadacie, nie ma żadnej reguły na wychowanie. Znaczy wiadomo, że jak rodzice są baardzo młodzi, to dziecko ma więcej luzu. Ale też nie każdy 'starszy' rodzic musi być taki opiekuńczy. Znam masę przypadków wśród kolegów i koleżanek, które to potwierdzają. Kwestia wychowania, charakteru i w ogóle wszystkich okoliczności.

Osobiście zamierzam mieć więcej dzieci i liczyć na to, że będą polegać głównie na sobie nawzajem. Z własnego doświadczenia wiem, że rodzicom nigdy nie mówi się tyle co rodzeńtswu. Dobrze jest mieć oparcie w starszym bracie i siostrze, dlatego będę przede wszystkim starała się wychować je w zgodzie ze sobą.
A co do luzu... Wątpię, czy kiedy zostaniecie rodzicami dacie dziecku więcej swobody. To nie jest takie łatwe. Bo te wszystkie zakazy i ograniczenia wynikają przede wszystkim ze strachu. Dlatego podejrzewam, że będę robić tak samo jak moi rodzice, choćbym nie wiem jak teraz się zarzekała, że nie będę nadopiekuńczą matką.


--------------------
Chociaż oczy bolą, szukam w niebie dna.
- A. Osiecka
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hito
post 18.10.2006 16:14
Post #73 

Magik


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 751
Dołączył: 11.10.2005
Skąd: Częstochowa/Wrocław

Płeć: Mężczyzna



Prawda. Szczególnie widać to u matek. Matki po prostu muszą martwić się o swoje dzieci, niezależnie, czy te mają 10 lat, czy 23. Nie ma znaczenia także, czy takie zamartwianie się jest uzasadnione i czy przypadkiem nie drażni ono dziecka. Biologiczna reakcja.

Katon>>twardy jesteś. Przynajmniej trójkę? Dla mnie jedno to już dużo :]


--------------------
Mój nowy fic

One in Fire Two in Blood
Three in Storm Four in Flood
Five in Anger Six in Hate
Seven Fear Evil Eight
Nine in Sorrow Ten in Pain
Eleven Death Twelve Life Again
Thirteen Steps to the Dark Man’s Door
Won’t be turning back no more
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
hazel
post 18.10.2006 16:30
Post #74 

czym jest fajerbol?


Grupa: czysta krew..
Postów: 3079
Dołączył: 24.12.2005
Skąd: panic room

Płeć: kaloryfer



Katon wyrabia normę za swoich niewiernych znajomych biggrin.gif


--------------------
user posted image
The voice in my head doesn’t think I’m crazy.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Malamanda
post 18.10.2006 19:04
Post #75 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 84
Dołączył: 28.09.2006

Płeć: Kobieta



kObra. ja ci współczuję. Na twoim miejscu bym się chyba załamała, ale zawsze możesz zaadoptować dziecko. Co do leczenia, to ja bym chyba wolała zapłacić.

Trzymaj się. Napewno wszystko się jakoś ułoży. Warto mieć nadzieje.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

8 Strony < 1 2 3 4 5 > » 
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
 


Kontakt · Lekka wersja
Time is now: 23.09.2018 06:32