Rześkie Spojrzenie Na Obiektywizm
Wiatr na strzępy rozszarpuje
Wyobraźnię głupich mas
Babki chwalą alleluję
Młodsi mirrują nyggas
Ogniskuje jak soczewka
Ból na żer i lęk na kwas
Huragan to prosta kreska
Gdzie świat nadaje do nas
W środkocentrum wiru wciąga
One lekkich niskogłosów
Mydląc oczy, chrypią songa
Za kapustę swoich bossów
Obok w pasmie – dżihadowiec
‘Bezbożny, szatański typ’
W dłoni ma wielki bombowiec
Oraz celujący dryg
Gdzieś za miedzą jest Afryka
Im pieniądze trzeba dać
„We’re the richest America
Niech się już nas zaczną bać”
Co nam po zdrowym umyśle
Gdy świat filtruje te leki
Świat swoje pieniądze wyśle
Dla świętego spokoju nawet wyrzuci je w ścieki.
Pozdrowienia dla Złej Modliszki :*