Help - Search - Member List - Calendar
Pelna wersja: Różdżki W Vii Tomie
Magiczne Forum > Harry Potter > Harry Potter
PrZeMeK Z.
Uwaga, spojlery!

W DH dowiedzieliśmy się dużo o prawach własności różdżek, ich właściwościach itp. Widzieliśmy też wielki galimatias związany z przechodzeniem Elder Wand z rąk do rąk.

W ciągu serii widzieliśmy całe mnóstwo różdżek odbieranych przeciwnikowi siłą, które jednak nie przechodziły w posiadanie przeciwnika. Czy to oznacza, że:
1. Sposób zmiany właściciela Elder Wand był absolutnie wyjątkowy (przez pokonanie, kradzież, zabójstwo, a nawet przez pokonanie innej różdżki właściciela),
2. Aby różdżka przeszła z rąk do rąk, należy pokonać przeciwnika z zamiarem używania jego różdżki? To by co nieco wyjaśniało.
Katon
Nie wydaje mi się, żeby siódmy tom dawał pole do rozszerzenia zasady posiadania Elder Wand na inne różdżki. Między innymi to dodawało jej wyjątkowości i grozy.
Anula93
Myślę że żeby rożdżka przeszła z rąk do rąk, raczej nie należy pokonać z zamiarem używania, ale zabrać komuś różdżkę (i używać jej) w wyniku pokonania go. Bo Harry, gdy pokonywał Malfoya w VII tomie, jeszcze nie wiedział że będzie używał jego różdżki, a jednak słuchała go.
To by wyjaśniło większość niedopatrzeń we wcześniejszych tomach.
owczarnia
QUOTE(Katon @ 06.11.2007 23:25)
Nie wydaje mi się, żeby siódmy tom dawał pole do rozszerzenia zasady posiadania Elder Wand na inne różdżki. Między innymi to dodawało jej wyjątkowości i grozy.
*


No jak nie jak tak. To znaczy, nie mówię że zaraz zabić (zresztą przy Elder Wand też nie trzeba było zabijać), ale to nie tyle istniała jakaś zasada specjalnie dla Elder Wand, co Elder Wand poddawała się po prostu zasadom generalnie rządzącym różdżkami. Tyle, że ta akurat była wyjątkowa i każdy chciał ją mieć, stąd uwaga jej poświęcana. Jednak Ollivander mówi Harry'emu wyraźnie, iż generalnie różdżki mają tendencję słuchać tego, kto odebrał je prawowitemu właścicielowi w określony sposób. Oczywiście, najważniejszy jest pierwszy właściciel, ten, którego różdżka sama wybrała. Jednak skłonna jest poddać się temu, kto ją niejako "wygra" od owego właściciela.

Losów zaś poprzednich różdżek "odbieranych siłą" w serii nikt specjalnie nie śledził, więc nie wiadomo jak to było. Harry nie znając zasad nie musiał kojarzyć faktów. A poza tym nie było ich wcale znowu tak wiele.
abstrakcja
QUOTE(Anula93 @ 25.06.2008 21:14)
Myślę że żeby rożdżka przeszła z rąk do rąk, raczej nie należy pokonać z zamiarem używania, ale zabrać komuś różdżkę (i używać jej) w wyniku pokonania go. Bo Harry, gdy pokonywał Malfoya w VII tomie, jeszcze nie wiedział że będzie używał jego różdżki, a jednak słuchała go.
To by wyjaśniło większość niedopatrzeń we wcześniejszych tomach.
*



Dla mnie jest tylko niezrozumiałe to, że skoro Harry pokonał Malfoya w momencie gdy ten miał w ręku swoją zwykłą różdżkę i nią walczył ...to jakim kurczę prawem stał się nagle 'Panem Czarnej Różdżki'?
Nie zabrał mu jej przecież...

PrZeMeK Z.
Harry pokonał Malfoya, wyrywając mu z dłoni jego różdżkę. W tym samym czasie Malfoy był panem Czarnej Różdżki. Czarna Różdżka zmienia właściciela, gdy poprzedni zostanie pokonany - niekoniecznie magią i niekoniecznie musi zostać pokonana sama różdżka. Wystarczy, że Harry pokonał jej właściciela i WSZYSTKIE różdżki, których panem był Malfoy, stały się własnością Harry'ego. W tym i Czarna.
owczarnia
Tak jest, z tym że Harry wygrał różdżkę Malfoya podczas pojedynku w willi Malfoyów, zdaje się. Wyrwać to mu wyrwał Hermiony i Rona różdżki, tuż przed ucieczką.

Biedny Malfoy, nawet nie wiedział czego dokonał rozbrajając Dumbledore'a smile.gif.
PrZeMeK Z.
"As Ron ran to pull Hermione out of the wreckage, Harry took his chance: he leapt over an armchair and wrested the three wands from Draco's grip (...)".
Te trzy różdżki to różdżka Malfoya, różdżka Glizdogona (którą miał wcześniej Ron) i różdżka Bellatriks (którą miał Harry). Swoje różdżki całe Trio straciło, gdy zostali schwytani przez Snatchers (Szmalcowników?). Nie nazwałbym tego pojedynkiem smile.gif
Swoją drogą przechodzenie różdżek z rąk do rąk w willi Malfoyów to istny galimatias.

Zgadzam się co do Dracona. Gdyby wiedział smile.gif
owczarnia
Ech, muszę wrócić do siódmego tomu. Wydawało mi się, że Harry rozbroił Malfoya już wcześniej, podczas walki, a ta trzecia różdżka, z tych które wyrwał mu z ręki, należała do matki Malfoya (rzuciła mu ją po stracie swojej).
To jest "lekka wersja" zawartosci forum. By zobaczyc pelna wersje, z dodatkowymi informacjami i obrazami kliknij tutaj.

  kulturystyka  trening na masę
Invision Power Board © 2001-2018 Invision Power Services, Inc.