Help - Search - Member List - Calendar
Pelna wersja: Mamuśka Xd
Magiczne Forum > Talk Show > Talk Show
Pages: 1, 2, 3, 4
kObra.
No więc chciałam się pochwalić, że najprawdopodobniej zostanę mamą xD...Ale to jeszzcze nic pewnego, ale niektóre znaki na ziemi i na niebie na to wskazują xD.
Oł jeah! xD
Eee...To tyle ;]
Avadakedaver
ciezymy się Twopim szczęściem.
Lepsze to nisz depresja, swoją drogą.
hazel
Oho, podziwiam cię, że się cieszysz. Ja bym chyba nie była tak optymistycznie nastawiona. Chociaż to jest naprawdę pocieszające, że nie wszyscy są tak antyspołeczni jak ja.
Katon
No i bardzo dobrze. Nie mam ochoty umierać w świecie, w którym nie będzie już wogóle Europejczyków.

Hm. Teraz zapewne napiszesz, że tatuś dziecka Murzynem jest lub Chińczykiem, a ja ostrożnie wycofam się z kontrowersyjnej tezy =>

Tak czy inaczej gratuluję!
Sihaja
Gartuluję! Super!

Ja też mam ciągoty, choć szczerze przyznam, że rozsądek mnie trzyma. Mam jeszcze czas. Sporo.
Neonai
Ile masz lat?

Wczoraj jak byłam u lekarza to w kolejce czekał ojciec z taką, małą, prześliczną rudą dziewczynką. Pomyślałam wtedy 'niech moje dziecko tak wygląda'. Oj, słodka była.

Aczkolwiek w tym momencie nie chcialabym jeszcze zostac młodą matką. Już dwie koleżanki z mojego rocznika zostały i mają trochę przekichane, bo nie dość że nauka, studia to jeszcze bejbi. Oczywiście, wszystko zależy od punktu widzenia. Ale na pewno nie mają łatwiej.
kObra.
Hm...Odpowiem po kolei na każde pytanie ;]
Ojcem jest normalny chłopak - Polak tongue.gif nie żaden murzyn czy ktoś ;]
Mam 18 lat i w tym roku kończę liceum i wcale mi to nie przeszkadza zostać mamą : )
Rodzice skaczą z radości ;] zwłaszcza mama ;]
Wszystko zależy od osoby smile.gif
Ja od lat pracuję z dziećmi, więc mi ten instnkt macierzyński bardzo szybko się włączył ;]
No ale nie zapeszam, w środę robię test taki va bank ;]
No... biggrin.gif
Jaaaa! biggrin.gif superaśnie ^^xD
Nauczyłam się kilka lat temu gospodarować czasem i wszystkim, więc nauka, dziecko itp. to nie problem ;]
No i będę miała pomoc nie tylko ze strony rodziny, ale jak się pracuje w różnych fundacjach to ma się wtyki ;]
Heh ;]
Neonai
To życzę Ci takiego nastawienia przez najbliższe kilka lat.
Lilith
przez najbliższe kilkanaście
gratuluję
odwagi i chęci
powodzenia
Sihaja
Kurcze, podziwiam Cię i ciesze się razem z Tobą.
Shell
Według mnie to głupota. Znaczy się ciąża w takim wieku. Masz 18 lat, niby zaplanowany dobrze czas, ale praktyka to jednak co innego niż teoria. Opiekowac sie cudzymi dziecmi, a swoim to tez roznica. Zreszta jestem tez pesymistycznie nastawiona do zwiazkow rozpoczetych w wieku mlodzienczym (czyt 15-20). No ale coz powodzenia zycze.
Sihaja
Wyjątki potwierdzają regułę.
Kara
kObra :* Jezu cieszę się razem z tobą... Powodzenia i wogóle... Strasznie Cię podziwiam... Ja bym nie dała rady i ja się nie śpiesze... Ale jak tak podchodzisz do sprawy... To naprawde... :*
anagda
QUOTE(Shell @ 16.10.2006 15:33)
Według mnie to głupota. Znaczy się ciąża w takim wieku. Masz 18 lat, niby zaplanowany dobrze czas, ale praktyka to jednak co innego niż teoria. Opiekowac sie cudzymi dziecmi, a swoim to tez roznica.
*




Mam podobne zdanie. Może osiemnastka to nie jest jakaś wielka tragedia jak sie zajdzie w ciążę, ale szczęście jakieś wielkie to chyba raczej nie... No, ale skoro było to zaplanowane to życzę szczęścia. Na pewno się przyda... wink2.gif


QUOTE(Shell @ 16.10.2006 15:33)
Zreszta jestem tez pesymistycznie nastawiona do zwiazkow rozpoczetych w wieku mlodzienczym (czyt 15-20).


No tu sie akurat nie zgodzę. Znam wiele par, co się poznali w początkach liceum a teraz od lat są szczęśliwimi małżeństwami.


Więc jak ktoś powiedział, wyjątek potwierdza regułe. Tak więc powodzenia smile.gif
PrZeMeK Z.
Gratuluję z całego serca i życzę szczęścia! holiday.gif Obyś miała dość siły, by je wychować - i nie zwariować przy tym...
Kto wie, może za kilkanaście lat (o ile to forum tyle przetrwa, w co wątpię) pojawi się tu latorośl Kobry?

Katon - to najdziwniejszy powód do radości z czyjejś ciąży, jaki znam smile.gif Jak to mówią? Inny punkt widzenia... tongue.gif
Eva
QUOTE
Według mnie to głupota.

Za kogo wy sie uwazacie zeby to w ten sposob oceniac, zwlaszcza nie znajac realiow egzystowania kObry. xP Niewykluczone ze jest osoba odpowiedzialna i ja szczerze gratuluje decyzji, z kolei jakies glosy potepienia sa absolutnie nie na miejscu. Zwlaszcza wzgledem tego jeszcze nie potwierdzonego malucha.

I teraz pytanie juz bezposrednio do kObry - jak na to patrzy szkola? Bo wiem ze w moim miescie niestety dziewczyna musiala zrezygnowac z nauki podobno ze wzgledu na bezpieczenstwo, ale to wersja oficjalna. A z 2giej strony z tego co wiem u Kasi (w klasie?) byla dzioucha w ciazy i chodzila do szkoly niemalze do samego odbrzuszenia ;p
Atina
Rany Shell, anagda, macie w tym jakiś interes?
To chyba dobrze, że jest pozytywnie nastawiona do dziecka i cieszy się, ze będzie mamą.
Osobiście na miejscu dziecka chciałabym, żeby moi rodzice mnie oczekiwali i osobiście skopałabym tyłek tym, którzy stawialiby przed nimi przeszkody, zanim jakiekolwiek się pojawiły.
Mellisa
czy to trochę
nie nazbyt wielka radość?

moim zdaniem wiek nastoletni
przeznaczony jest do jakiejś tam
swobody i zabawy,
a posiadanie potomstwa na pewno
w tym nie pomaga.

na pewno nie raz jeszcze zapłaczesz,
ale powodzenia życzę.

Atina
Nie no ja wymiękam.
Musicie zabijać radość?
Przecież to, ze sie cieszy, nie znaczy wcale, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że łatwo nie będzie.
Dla Was wiek nastoletni to hulanka i tym podobne, dla niej może byc to czas na zakładanie rodziny.
Nie wrzucajcie wszystkiego do jednego worka.

Dziewczyna się chwali, a Wy jej składacie kondolencje. Nie rozumiem.
Potti
ani ja.

gratulacje i życzę powodzenia smile.gif
Mellisa
oj,
nie przesadzać proszę.

wydaje mi się,
że temat zezwala
na napisanie własnego zdania.

a jeśli radość
zostaje zabita słowami
'łatwo nie będzie'
to raczej słabiutka to radość.

wszystkiego dobrego.
Atina
"na pewno nie raz jeszcze zapłaczesz' i 'według mnie to głupota" to nie jest to samo co 'łatwo nie będzie"
ale ok, ja się juz w sumie wypowiedziałam ^^

Gratuluję i powodzenia smile.gif
Shell
Wyrażanie swojej opini, nie jest chyba zakazane, wręcz przeciwnie forum od tego jest.

Nie zycze jej zle, ani nie mowie ze sie stala wielka tragedia, ale uwazam po prostu ze 18stka to nie jest odpowiedni wiek na dziecko.

Elva, według mnie głupotą jest dziecko w takim wieku, tylko według mojej opini, ona ma inne życie, inne sprawy i dla niej może być to dobre rozwiązanie, dla mnie nie.

Cat
a ja oglądałam ostatnio "supernianię" i zastanawiam się nad wysterylizowaniem się. nienawidzę dzieci, drą się, srają i rzygają twarogiem. jeżeli naprawdę jesteś w ciąży to cóż, hm, współczuję.
w ogóle nie wiem jak sobie wyobrażasz utrzymanie takiego fantu. mamusia i tatuś będą płacić?
a co do tej organizacji... żebyś się nie przejechała. dziecko to nie kurs angielskiego.
Katon
Ale jest i już. Chyba lepiej się z niego cieszyć niż popadać w jakąś makabryczną depresję, nie? Życie wogóle jest ciężkie jak cholera i tak to już jest. Może miło nadać mu jakiś sens jeśli się chce.
Cat
no ja bym nie skakała z radości, jakbym nagle odkryła, że jestem w ciąży. mam nie krytykować bo tak jest i już? no halo. jak dla mnie dziewczyna jest za smarkata i tyle. jej współczuje, portfelowi jej rodziców tym bardziej.
życie jest ciężkie jak coś złego spada na nas, a my nie mamy na to wpływu. ale kochany. do ciąży, niezdanego egzaminu czy grubej dupy można nie dopuścić.
Lilith
no dobra, ale kObra sie cieszy
chce dziecka
no i ma
nam nic do tego
co to znaczy, ze jej wspolczujesz? wspolczulabys sobie na jej miejscu. to co innego.
Neonai
ja sie z Toba Cat zgadzam i wogole ale...dziewczyna się cieszy Oo Co się stało to się stało i się nie odstanie. Nie jestem zwolenniczką ciąży w wieku lat nastu, ale tu się zupełnie zgadzam z Mateuszem, że lepsze takie podejście niż kompletne załamanie. Jeżeli mleko już się rozlało, to nie ma sensu już pouczać, co mogło się zrobić żeby nie dopuścić. Dziewczyna musi podołać nowemu zadaniu i lepiej jeśli zrobi to w duchu optymizmu niż w skrajnym załamaniu.
Cat
współczuję jej. niespania po nocach, babrania się przy obsranych pieluchach, śliny rzygowin, rozstępów, porodu. proste. wątpię żeby akurat to to jej tak topiło bieliznę ze szczęścia.
Lilith
to ze Ty nie chcesz miec dziecka, nie znaczy, ze ona ma go nie miec i plakac po nocach z powodu rozstepow i zababranej mlodosci.
dziecko jest i koniec.
gadanie w tym momencie o rozstepach, rzygach i gównie jest nie na miejscu.
co innego, gdyby właśnie sie z nami podzieliła chęcia posiadania dziecka.
ale to dziecko już jest.
Neonai
nie no jeszcze nie ma.
nie urodzila
z tego co pisala to nawet nie jest do konca pewna czy faktycznie je ma, tylko ze "wszystkie znaki na to wskazuja"
Cat
/me przewraca oczami
wszystkie wyzej wymienione są częściami składowymi dziecka czy tego chcesz czy nie. zapłodniono ją. super. cieszy się z tego. super do kwadratu. ale gratulacji ode mnie nie usłyszy. a że moje wypowiedzi są nie na miejscu. cholernie mi przykro. może mam jeszcze ją chwalić?
Lilith
ale ja w ogóle nie rozumiem, czemu się unosisz.
możesz mieć własne zdanie i nikt Ci tego nie zabrania.
nikt nie każe Ci mieć teraz dzieci.
ale po co pisać o tym w taki obcesowy sposób?
Cat
bo dzieci nie wydalają malinek i nie wypuszczają ustami mojito, a na brzuszku nie robią się samoprzylepne tatuaże z kotkami. i tyle.
poza tym nie mówimy o mnie. a przynajmniej ja.
Lilith
masz słuszność
ale kObra akurat zdaje się nalezy do tych, którzy lubią dzieci.
razem z całym pakietem kupek, śliny i nnych wydzielin.
i tyle.
a temat to "Mamuśka" a nie "kObra", więc o Tobie, jako potencjalnej mamuśce też można pogadać wink2.gif
Neonai
ja będę łagodna dla swojego dziecka.
i będę krzyczeć tylko wtedy kiedy będzie to absolutnie konieczne.
a może wcale nie będę krzyczeć.
Lilith
z takimi deklaracjami to różnie bywa
sądzę, że będziesz podobna do swojej mamy w wychowaniu dziecka
a może sie mylę
ja bym też wolała nie krzyczeć
ale cholera wie, co nam los ześle wink2.gif
Neonai
mylisz się.
nię będę ani trochę podobna do swojej mamy w wychowaniu mojego dziecka.
Lilith
też bym wolała nie być podobna do swojej, ale tak to już jest, że powiela się błędy rodziców.
głównie z powodu nieznajomości innych metod i rozwiązań.
to jest tak jak z tymi córkami alkoholików.
potem ich mężowie okazują się mieć ten sam problem.
no ale nie ma reguły.
Mellisa
wszyscy mówią, że nie będą
wychowywać swojego dziecka
tak własna matka.

ja tez tak twierdzę,
ale to nie do końca prawda,
bo pewnych wpojonych spraw
nie da się tak łatwo odsunąć.
Katon
A ja będę wychowywał syna tak jak ojciec wychowywał mnie. Bo mnie dobrze wychowywał. A jeżeli coś się nie udało, to jest to moja wina.

Dzieci srają, bo ludzie srają. Dziecko to mały człowiek, a nie jakiś stwór z kosmosu. Wiadomo, że jest ciężko, ale to jeden z najbardziej ludzkich elementów człowieczeństwa - to że dziecko się rodzi i że się nim opiekuje. Wartościowanie macieżyństwa z takich różnych nibyżeważnych punktów widzenia i odniesienia jest jak nieistotne. Bo w sumie Kobra dokonuje czegoś ważniejszego niż to w imie czego my tego nie dokonujemy. Nasz wybór i nasze święte prawo. Ale nie ma się co szokować i bulwersować wyborem innych. Bo to nasze wybory są bardziej szokujące i bulwersujące.
Sihaja
Katonie, jak zwykle mądrze prawisz. Ni w ząbek nie zaprzeczę.

Ja podziwiam Kobrę, bo ma odwagę na to, na co nam bardzo często jej nie starcza.

Bo ja jak sobie myślę o przyszłości, to mam bardzo dużo marzeń i wyznaczonych celów, a dziecko znajduje się gdzieś przy końcu. I nie ma znaczenia, że mam 20 lat, bo za pięć lat bym już swobodnie mogła planować potomstwo. Ale wiem, że wtedy też będzie wiele rzeczy do zrobienia, a jeśli zostanę w swoim zawodzie, będzie to jeszcze trudniejsze. Dlatego dziecko to dla mnie sprawa bardzo odległa i zawsze przy nim będzie stało pytanie "a praca?", "a marzenia?

Nawet jeśli czasem zatrzymuję się przy wózkach z noworodkami, czy sklepach z odzieżą ciążową. Bo czasem, rzadko, ale bywa, rodzi się we mnie coś takiego, że trudno się temu oprzeć. Ale ja jeszcze przez wiele lat nie zdecyduję się na to odpowiedzieć. Nie wiem czy kiedykolwiek.
Cat
Rodzenie dzieci to nie osiągnięcie.

QUOTE
to jeden z najbardziej ludzkich elementów człowieczeństwa - to że dziecko się rodzi i że się nim opiekuje.

psy też tak robią. i konie. i ptaki. no dobra, kukułka nie.
Hito
Ja nie będę Kobrze ani gratulował, ani współczuł. Po prostu życzę jej wszystkiego najlepszego. Oby jej dziecko urodziło się zdrowe i zostało wychowane na porządnego człowieka smile.gif

Jeśli o mnie chodzi... raczej na pewno dzieci mieć nie będę. Małe potwory :]
Mellisa
QUOTE
Bo w sumie Kobra dokonuje czegoś ważniejszego niż to w imie czego my tego nie dokonujemy. Nasz wybór i nasze święte prawo.


a czy na dokonywanie tego czegoś ważniejszego
wiek nastoletni nie jest przypadkiem nieodpowiedni?

ciąże nastoletnich dziewczynek,
moim zdaniem,
nie są powodem do dumy
i czuję się zniesmaczona
faktem, że ciężarne nastolatki
chwalą się swoją płodnością.

Katon
Oczywiście, że psy też tak robią. Ale bardzo dużo psich rzeczy jest też rzeczami ludzkimi. Ot, jedzenie.

Urodznie dziecka to nie jest osiągnięcie? Może. A może to obowiązek? Wiem, wiem. Nie. Już nie umiemy myśleć w ten sposób. Tak czy inaczej skończenie studiów to też nie jest osiągnięcie. Ani dobra praca. Pył i powietrze. Dzisiaj żyjesz, jutro gnijesz. Niektórym to nie przeszkadza - dobrze. Ale jeśli ktoś się chce przysłużyć czymś światu to niechże ma dzieci. Bo jego książki, piosenki, druczki z biurka na biurko, imprezy i kariera są warte o tyle tylko, o ile będą jeszcze jakieś dzieci. I jakiś świat. W którym nie będzie obowiązywał Szariat, albo wola Komunistycznej Partii Chin.

Ale czemu, Mell? Strasznie jesteście przywiązani do normy kulturowej, która jest stosunkowo nowa i stosunkowo wydumana.
Neonai
kiedyś mówiłam, że nie bedę mieć dzieci. i jeszcze dziś nieraz tak mówię, ale z przekory. wtedy mój tata mówi : "nie żartuj. dzieci to sens życia. co będziesz robić sama w wieku 50 lat?" sadze, ze ma racje.
Sihaja
QUOTE(Katon @ 17.10.2006 16:04)
Ale czemu, Mell? Strasznie jesteście przywiązani do normy kulturowej, która jest stosunkowo nowa i stosunkowo wydumana.
*


Bardzo nowa, bym powiedziała. Ma jakieś 80 - 90 lat.
kObra.
Ale się rozmowa zrobiła ;]
Niestety w ciąży nie jestem, jednak innej rzeczy się dowiedziałam - że jestem bezpłodna. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam i tak tego nie planowałam :/

No nic, będziemy się dalej starać.
Kuracje, leki, szpitale ech...
Lilith
masz babo placek
ależ ten świat jest dziwny
sie chce, sie kocha i nie można mieć
a ci, co nie chcą zazwyczają mogą
gdzie tu logika?
To jest "lekka wersja" zawartosci forum. By zobaczyc pelna wersje, z dodatkowymi informacjami i obrazami kliknij tutaj.

  kulturystyka  trening na masę
Invision Power Board © 2001-2018 Invision Power Services, Inc.