Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Językoznawstwo

Hagrid
post 24.10.2012 23:21
Post #26 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Ciekawie musicie mieć z pomocami naukowymi:) Ja maiłem na afganologi gramtykę częściwoo z niemieckiego podecznika a częściwowow z rozyjskiego słownika plus jakieś ćwiczenia po angielsku, to u was musi być tym ciężej:)


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Ramzes
post 26.10.2012 21:46
Post #27 

Mistrz Różdżki


Grupa: Prefekci
Postów: 1237
Dołączył: 06.08.2007
Skąd: Cz-wa/Krk

Płeć: Mężczyzna



Nawet nie. Większość rzeczy jest po angielsku, bo z tego, co się orientuję, to po Champollionie wszyscy najwięksi egiptolodzy zajmujący się językiem byli Brytyjczykami.
No i z tego typu językiem jest o tyle dobrze, że gramatyka sprzed 50 lat nie traci nic z aktualności biggrin.gif


--------------------
As the philosopher Jagger once said - "You can't always get what you want"
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 26.10.2012 21:55
Post #28 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



No tak, to jest sprzyające, pewnie łatwiej też ustalić jakiś kanon do nauki. A z pashto to cyrk, w zasadzie nie wiadomo czego uczyć, jest ze 100 dialektów, alfabet różnie odczytywany, jedna wielka kombinacja:)


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
MariettaGordon
post 27.10.2012 21:43
Post #29 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 37
Dołączył: 31.08.2012
Skąd: Lestrange Manor

Płeć: Kobieta



U mnie to szaleństwa nie ma, ale jestem dopiero w 1 technikum.
Angielski na poziomie średnio zaawansowanym.
Niemieckiego uczyłam się 9 lat, na lekcjach idzie mi w miarę dobrze, a mimo to z Niemcem bym się nie dogadała (tak myślę), bo po 1. co to za nauka języka w podstawówce, po 2. w gimnazjum miałam nauczycielkę, która praktycznie nas olewała.
Marzy mi się francuski... Moja siostra studiuje filologię romańską, zaczęła mnie uczyć podstaw, ale jeszcze bardzo długa droga przede mną.
Myślałam też o rosyjskim. Moja mama dobrze zna rosyjski, chyba ją trochę wykorzystam biggrin.gif
Tyle o mnie, widzicie, że nie jest za dobrze.
Cel:
- Angielski - poziom zaawansowany
- Francuski - poziom podstawowy/średnio zaawansowany
- Niemiecki - nie wiążę przyszłości z tym językiem, więc pozostanę przy podstawowym wink2.gif
- Rosyjski - poziom podstawowy/średnio zaawansowany
- W dalekiej przyszłości może hiszpański i ewentualnie włoski smile.gif

Ten post był edytowany przez MariettaGordon: 27.10.2012 21:44


--------------------
Wolność to nie stan, ani miejsce.
To nie poglądy ani prawa.
To cholerny wrzask pełen nienawiści lub radości, w który wkładamy całe swoje serce i nie obchodzi nas, że wezmą nas za wariata.

I'm from Slytherin, bitches.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 27.10.2012 21:57
Post #30 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



NIe wiem dlaczego ale chyba niemal nikt się porządnie nie nauczył niemieckiego w szkole, zawsze to jakoś tak spływa po człowieku jak po kaczceXD


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
MariettaGordon
post 28.10.2012 20:52
Post #31 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 37
Dołączył: 31.08.2012
Skąd: Lestrange Manor

Płeć: Kobieta



Bo niemiecki to zuo xD
A tak poważnie, dla mnie ten język jest zdecydowanie za trudny. Najbardziej skomplikowane jest dla mnie to łączenie słów. Skoro niektóre niemieckie słowa (kilka połączonych) mają po kilkadziesiąt liter, to jak normalny człowiek ma to wszystko spamiętać?


--------------------
Wolność to nie stan, ani miejsce.
To nie poglądy ani prawa.
To cholerny wrzask pełen nienawiści lub radości, w który wkładamy całe swoje serce i nie obchodzi nas, że wezmą nas za wariata.

I'm from Slytherin, bitches.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Guardian
post 31.10.2012 18:39
Post #32 

Guardian Outdoor


Grupa: wiecznie żywi...
Postów: 143
Dołączył: 06.04.2005
Skąd: www.harrypotter.org.pl

Płeć: Mężczyzna



Może mamy uprzedzenie do języka niemieckiego we krwi? Mieszkam niedaleko granicy z Niemcami i wydawałoby się naturalnym, że mając możliwość w pół godziny dojechać do pracy już po niemieckiej stronie i zarabiać "eurocash" to właśnie ten język powinno się szlifować (począwszy od przedszkola) - ale tak nie jest niestety. Mnie też niemiecki język wydaje się trudny i nieprzyjemny i jedyne co umiem to parę podstawowych zwrotów.

Ale poniżej piosenka sprzed paru lat po niemiecku -nie trawię piosenek w tym języku -ale ta coś w sobie ma!



--------------------
"Najważniejsze to nie szkodzić!" - powiedział doktor James amputując głowę...

HarryPotter.org.pl
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 31.10.2012 19:33
Post #33 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Ostatnia niemiecka piosenka któa mi się podobało to Schnappi, das kleine Krokodil !;d


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Weasley
post 31.10.2012 20:34
Post #34 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 84
Dołączył: 09.04.2005
Skąd: Kołobrzeg/Poznań

Płeć: Kobieta



Niemiecki jest okropny...-.- chodziłam na francuski, ale z kiepskim rezultatem ;p Jedynie to angielski i hiszpański mi przypadł do gustu. smile.gif


--------------------
Raising Hell In The 90's!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 31.10.2012 20:45
Post #35 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Francuski to dla mnie najdziwniejszy język indoeuropejski, czy ktoś mi wyjaśni jakim cudem w wyrazie ratatouille -ouille czyta się jako uj? Rimbaud, baud -o, croix, oix -ua? W żadnym języku nie widziałem takiego dziwactwa.


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Weasley
post 31.10.2012 20:50
Post #36 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 84
Dołączył: 09.04.2005
Skąd: Kołobrzeg/Poznań

Płeć: Kobieta



Ja tak samo...zawsze jak puszczali słuchanie w szkole to na mojej twarzy można było odczytać jedno wielkie WTF?!


--------------------
Raising Hell In The 90's!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 31.10.2012 20:58
Post #37 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Słuchanie szczerze powiedziawszy jest średnio przyjemne, ale zapis mnie zawsze wręcz szokuje, przy tym jiszpańki czy włoski to pestka.


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
em
post 01.11.2012 10:48
Post #38 

ultimate ginger


Grupa: czysta krew..
Postów: 4676
Dołączył: 21.12.2004
Skąd: *kṛ'k

Płeć: buka



Oj, Hagrid, bo w złą stronę patrzysz, człowiek najpierw uczy się mówić, a potem czytać ;) trzeba by się zastanowić raczej, jak to możliwe, że taki dźwięk, jak o zapisuje się -au, uj - -ouille (choć tu raczej chodzi o to, że "ille" = "j") itd.
to, że ortografia jest trudna nie znaczy, że język też :)

nawiasem, nie uczyłam się nigdy historycznego francuskiego, więc nie wiem, na ile to się transponuje, ale z polskim też jest tak, że "u" i "ó" zaczęły brzmieć tak samo stosunkowo niedawno; ale historycznie to są dwa różne dźwięki. tak samo "h" i "ch", "ż" i "rz" - pochodzą od różnych liter, świadczą o różnym znaczeniu wyrazów, a zrównały się fonetycznie niedawno. nie zdziwi mnie wcale, jeśli z francuskim jest podobnie (kiedyś połączenie "au" wymawiało się inaczej niż "o" itd.). nie mówiąc już o tym, że bankowo dla Francuza inaczej brzmi wymówiony przez niego dźwięk -au niż wymówione przez Polaka "o" :).


--------------------
all you knit is love!
każdy jest moderatorem swojego losu.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 01.11.2012 12:05
Post #39 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Zgadzam się w zupełności, mnie jednak bardziej dziwi pojawijące się we francuskiej gramtyce zjawisko by 4-5 literowe zakończenia wyrazów czytać jako jedną literę. Sam język być może nie jest tak trudny, niemniej z jakiegoś powodu Francuzi zwykli udawać że nie rozumieją gdy ktoś nie mówi perfekcyjnie po francusku. Istnieje też powiedzenie wedle którego ktoś "mówi po francusku jak "hiszpańska krowa".

Jeśli próbować tworzyć zestawienia trudnych jezyków to często słyszy się o chińskim, arabskim i polskim. Moim zdaniem jedyne co je na pierwszy rzut oka łaczy to niesamowita trudność w powtórzeniu wypowiadanych wzorcowo słów. O wiele łatwiej powtózyć etkst wypowiedziany po japońsku niż po chińsku, po persku dużo łatwiej niż po arabsku(choć jest dużo dźwięków przejętych wprost z arabskiego i trzeba ćwiczyć wymowę niektóych liter tygodniami), być może podobnie jest z polskim. Pod tym względem uznałbym francuski za trudny choć raczej gramatycznie, bo poprawne odczytanie słow jest w zasazie niemożliwe bez przejścia przynajmniej rocznego kursu. Bo ileż reguł trzeba poznać by wiedzieć dajmy na to że "Haute couture" Czytamy jako ot kitir. Trzeba wiedzieć które znaki wypadają z odczytu, które czyta się wyjątkowo inaczej w polączeniu z innymi znakami itd.

W nauce zapisu perskiego czy arabskiego mówi się że umiejętność odczytywania wyrazów porpawnie mimo braku w zapisie samogłosek nabywa się poprzez praktykę, poznając język i odpowiednio duży zasób słów, poprzez próby czytania, porównywanie z odzytem wzorcowym itd. Nie zmienia faktu że nawet doświadczeni lektorzy któryz nie są nativeami mają z tym problem. Moje pierwsze wrażenie jest taki że francuski może być w tej akuart dziedzinie jeszcze trudniejszy. W perskim mamy litery b-r-d-r i mamy albo wiedzieć że to jest słowo barodar albo odczytać instynktownie, nikt nie stworzy reguł wedle których pomiędzy b a r jest taka samogłoska a pomiedzy r a d taka.













--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Ramzes
post 01.11.2012 13:40
Post #40 

Mistrz Różdżki


Grupa: Prefekci
Postów: 1237
Dołączył: 06.08.2007
Skąd: Cz-wa/Krk

Płeć: Mężczyzna



Rozmawiałem kiedyś z kolegą z roku, który francuskim mówi od małego i zwrócił mi uwagę na ciekawą rzecz. Faktycznie, fonetyka francuska bywa straszna i początki są trudne, ale jest ona dużo bardziej konsekwentna od angielskiej chociażby. I np. owe ouille praktycznie zawsze będziemy czytać jako uj, a z kolei angielskie ough można przeczytać jako af (enough), of (cough), ow (although), u (through). Wydaje mi się, że były jeszcze jakieś warianty, ale teraz na szybko nie pamiętam. W każdym razie - angielski pod tym względem jest bardziej zaskakujący i trudniejszy, ale z racji większego osłuchania właśnie nim, nie zauważamy tego. No i angielski jest jednak prostszy morfologicznie i aby się dogadać na podstawowym poziomie potrzeba względnie mało wysiłku. Francuski jest dużo gorszy.

A w przypadku arabskiego, czy tego chińskiego, to wydaje mi się, że problemem jest inna rodzina językowa i w efekcie inna morfologia i składnia. W arabskim to jest prawdziwa linia graniczna, którą, jeśli się przejdzie, jest już łatwiej. Perski z racji, że jest językiem indoeuropejskim to wydaje się, że pomijając alfabet, ma całkiem sporo elementów wspólnych z innymi językami europejskimi. Bo arabski to zupełnie inna bajka.


--------------------
As the philosopher Jagger once said - "You can't always get what you want"
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Miętówka
post 01.11.2012 13:45
Post #41 

Prefekt Naczelny


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 558
Dołączył: 08.02.2007
Skąd: z górnej półki

Płeć: arbuz



A bo starofrancuski to jest trochę inny język, bardziej przypomina połączenie hiszpańskiego, a może nawet włoskiego, z niemieckim. Jest sporo twardszy, ma krótsze słowa i wymawianą większość końcówek. Te końcówki ulegały uproszczeniu, ale tylko w wymowie, został zapis jaki był, i dlatego jest w nim tyle "zbędnych" literek.
QUOTE(em)
nie mówiąc już o tym, że bankowo dla Francuza inaczej brzmi wymówiony przez niego dźwięk -au niż wymówione przez Polaka "o"

Francuzi mają z pięć różnych dźwięków przypominających nasze "o", skrzyżowane mnie lub bardziej z "u" lub "y". Tak samo z "e" oraz "i", i są to niekiedy różnice właściwie niedostrzegalne w zapisie poza kontekstem danego wyrazu smile.gif. Powiem szczerze, że nigdy nie grzebałam się w formach przejściowych, ale ciekawie byłoby dowiedzieć się dlaczego tak się porobiło. Pewnie chodziło o szeroko pojętą wygodę wymowy (trzeba przyznać, że im to wyszło, mówi się bardzo wygodnie dopóki nie trzeba czytać). Poza tym - to zależy od regionu, bo na południu (Prowansja), gdzie mówi się obecnie albo samym okcytańskim (który teraz zakuwam), albo śmieszną zbitką okcytańskiego i francuskiego, pewne słowa brzmią zupełnie inaczej niż w Bretanii, gdzie są bardziej do gaelickiego jakiegoś podobne. Także Ramzesie to wcale nie jest tak, że trzymają się jakiegoś bardzo jednolitego systemu.

QUOTE(em)
"h" i "ch", "ż" i "rz" - pochodzą od różnych liter, świadczą o różnym znaczeniu wyrazów, a zrównały się fonetycznie niedawno

Mam znajomą z rodziny z Kresów i ona nadal mówi "h" i "ch" odrobinę inaczej, moja babcia Ukrainka też tak mówiła, odróżniając również "ż" od "rz". Ciekawie się słuchało.

Ten post był edytowany przez Miętówka: 13.07.2014 19:13


--------------------
Lat mam mniej niż dwie dekady,
Piszę wiersze do szuflady,
Słucham Mozarta i czasem Nirvany,
Noszę sukienki w kwiatki oraz glany,
Piję źrodlaną wodę a nie colę
i od kina teatr wolę.
Stąd konkluzja oczywista:
Jestem mało
[wyraz na cztery sylaby, rymujący się z "oczywista" ale nie wiem, czy cenzura mnie nie zje. Oznacza "bardzo fajna"].

"In the Internet nobody knows you're a dog"
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 01.11.2012 14:49
Post #42 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Przyznam że to fascynujące dowiedzieć się że można inaczej wymawiać rz i żsmile.gif
NIemniej w języku polskim widzę w tej chwili tylko dwie "pupłaki" w odczytaniu tekstu pisanego, pierwsza to połączenie liter rz czyli mamy marzyć i marznąć. Jestem w 100% pewny że nawet po kilku latach nauki polskiego nie jest możliwe odgadnąć w nieznanym sobie słowie czy czytamy rz czy r-z bo niby na jakiej podstawie i wedle jakiej zasady? Bo skąd nie znając słowa marznąć obockrajowiec ma wiedzieć że nie jest to rz? Tym bardziej że istnieje nawet słowo rznąć.

Nawet znając kilka tysięcy innych słów nie dałby rady. Drobniejszą sprawą są połączenia liter zi lub si. Nawet znając doskonale sposób wymowy z ź w polskim czytając wyrazy takie jak zima czy Kazimierz można by intynktownie odczytać je jako Zi-ma Ka-Zi-mierz itd Czyli fontetycznie obcokrajowiec mógłby uznać że słowa te powinno się zapisywać Źima i Kaźimierz. Jak na razie to jedyne przypadki w polskim jakie znajduje, może są inne ale nie potrafię ich znaleć.

Mam wrażenie że we francukim tego typu "pułapek" byłoby wielokrotnie wiecej nawet jeśli akuart ouille czyta się zawsze tak samo.


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Miętówka
post 01.11.2012 20:38
Post #43 

Prefekt Naczelny


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 558
Dołączył: 08.02.2007
Skąd: z górnej półki

Płeć: arbuz



Jeśli nie rozdrabniasz się na dialekty, to praktycznie wszystkie zasady czytania można zmieścić w niedużej, zdatnej do wykucia w jedno popołudnie tabelce. Wiem bo na początku nauki sama taka dostałam smile.gif I daje radę w mniej więcej 95 procentach słów.


--------------------
Lat mam mniej niż dwie dekady,
Piszę wiersze do szuflady,
Słucham Mozarta i czasem Nirvany,
Noszę sukienki w kwiatki oraz glany,
Piję źrodlaną wodę a nie colę
i od kina teatr wolę.
Stąd konkluzja oczywista:
Jestem mało
[wyraz na cztery sylaby, rymujący się z "oczywista" ale nie wiem, czy cenzura mnie nie zje. Oznacza "bardzo fajna"].

"In the Internet nobody knows you're a dog"
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Saoirse
post 18.11.2012 15:25
Post #44 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 16
Dołączył: 18.11.2012




Ja mówię płynnie po angielsku z irlandzkim akcentem... :/
Pięć lat uczyłam się niemieckiego. Wychodzi na to, że umiem się przedstawić, powiedzieć ile mam lat, gdzie mieszkam i że moje miasto jest nudne. A i jeszcze ile mam sióstr, jak mają na imię i ile lat.
Kurde... Teraz tak myśląc to się zastanawiam jak ja zdałam maturę z niemieckiego... o.O
Chciałabym uczyć się hiszpańskiego i rosyjskiego. Są to bardzo piękne języki, ale niestety nauczycieli nie mam. sad.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 21.11.2012 20:02
Post #45 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Nie jesteś jedyną jeśli idzie o mature z niemieckiego, ten język wyjątkowo łatwo wietrzeje z głowy.


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Weasley
post 24.11.2012 00:03
Post #46 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 84
Dołączył: 09.04.2005
Skąd: Kołobrzeg/Poznań

Płeć: Kobieta



Wow że coś pamiętasz z niemieckiego to respect! :D Moja przygoda z niemieckim była traumatycznym przeżyciem :P Ale teraz chodzę na hiszpański i jest mega! Polecam! *.*


--------------------
Raising Hell In The 90's!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 24.11.2012 11:11
Post #47 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Z niemieckiego...Ich bin ein Star holt mich hier raus!


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Weasley
post 24.11.2012 17:07
Post #48 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 84
Dołączył: 09.04.2005
Skąd: Kołobrzeg/Poznań

Płeć: Kobieta



Hagridzie...bezcześcisz to forum -.- ;p


--------------------
Raising Hell In The 90's!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Hagrid
post 27.11.2012 22:13
Post #49 

Historyk Forumowy


Grupa: czysta krew..
Postów: 1220
Dołączył: 05.04.2003
Skąd: Szczytno/Olsztyn (Apliakcja Radcowska)

Płeć: Mężczyzna



Może i tak, kiedyś, kiedyś to się oglądało niemiecką tv co jakiś czas ale to już mocno starożytne czasy.


--------------------
Dobro zawsze zwycięża, bo zło niszczy się samo!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Guardian
post 30.11.2012 12:50
Post #50 

Guardian Outdoor


Grupa: wiecznie żywi...
Postów: 143
Dołączył: 06.04.2005
Skąd: www.harrypotter.org.pl

Płeć: Mężczyzna



Mój niemiecki ma bardzo praktyczny charakter: kiedyś jak się jeszcze jeździło na "saksy" - chyba wiecie co to takiego? - więc kiedyś za studenckich czasów wybraliśmy się w wakacje do Austrii na "saksy" - nikt z nas nie umiał nic po niemiecku ale z rozmówek nauczyliśmy się fonetycznie potrzebnych zwrotów, które pamiętam do dziś, napiszę tak jak pamiętam - z gramatyką to nie ma nic wspólnego:
"Wir studenten aus Polen, chaben zi arbeit fir uns"
tu klient zagadywany coś odpowiadał czego oczywiście kompletnie nie rozumieliśmy- to my mu na to
"bitte sprechen langzam"
a na końcu jak i tak nic nam to nie dało:
"bitte zager ja oder nein".

To była pierwsza i jakże skuteczna nauka niemieckich zwrotów!



--------------------
"Najważniejsze to nie szkodzić!" - powiedział doktor James amputując głowę...

HarryPotter.org.pl
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

3 Strony < 1 2 3 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
 


Kontakt · Lekka wersja
Time is now: 16.07.2018 20:23