Ślub Kościelny / Ślub Humanistyczny
oferta kolonii Harry Potter Kolonie dla dzieci Travelkids | Szybki i bezpieczny 24h | Pomoc Szukaj Użytkownicy Kalendarz |
Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
Ślub Kościelny / Ślub Humanistyczny
PrZeMeK Z. |
09.12.2007 23:42
Post
#26
|
the observer Grupa: czysta krew.. Postów: 6284 Dołączył: 29.12.2005 Płeć: wklęsły bóg |
Ej, ale to śmieszne jest po prostu. Jeśli chodzi o zabawę - typowe polskie wesele nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek religią, więc się nada. Jeśli chodzi o fajną ceremonię ślubną - wtedy bardziej rozumiem, ale czy naprawdę trzeba na każdym kroku podkreślać, jakim się jest fajnym, bo się samemu ułożyło słowa przysięgi?
Przeraża mnie owczy pęd do "indywidualizmu". -------------------- Hey little train, wait for me I once was blind but now I see Have you left a seat for me? Is that such a stretch of the imagination? |
Avalon |
09.12.2007 23:52
Post
#27
|
Prefekt Grupa: Magiczni Forumowicze Postów: 360 Dołączył: 13.04.2003 Skąd: Gdańsk |
a mnie przeraża wilczy pęd do tłumenia indiwidualizmu... co wam kurna do tego? zyj i daj zyc innym.
-------------------- /pewnie znowu wpadlem na jednego posta/
|
Lilith |
09.12.2007 23:56
Post
#28
|
non sono sposata! Grupa: czysta krew.. Postów: 3543 Dołączył: 06.10.2006 Płeć: Kobieta |
QUOTE(Child @ 09.12.2007 23:37) Jarać się szybkim podpisaniem papierka, bo następni stoją w kolejce i za dwadzieścia minut muszą być już w kosciele. Kewl. w ktorym kraju tacy chętni do zawierania małżeństw, ze az w kolejkach trzeba stac? -------------------- ha! |
PrZeMeK Z. |
09.12.2007 23:58
Post
#29
|
the observer Grupa: czysta krew.. Postów: 6284 Dołączył: 29.12.2005 Płeć: wklęsły bóg |
Avalon, nie o to chodzi. Napisałem "indywidualizmu" w cudzysłowie, bo chodzi mi o oryginalność dla samej oryginalności. Przecież ludziom biorącym ślub np. pod wodą nie chodzi o to, że taki ślub wyrazi ich wzajemną bliskość, tylko o oryginalność i rozgłos. A pewne rzeczy naprawdę lepiej zostawić tak, jak były zawsze.
Chciałbyś, by kogoś Tobie bliskiego np. pochowano w różowej trumnie malowanej w kwiatki przy akompaniamencie Dody? Ten post był edytowany przez PrZeMeK Z.: 10.12.2007 00:14 -------------------- Hey little train, wait for me I once was blind but now I see Have you left a seat for me? Is that such a stretch of the imagination? |
Avalon |
10.12.2007 00:02
Post
#30
|
Prefekt Grupa: Magiczni Forumowicze Postów: 360 Dołączył: 13.04.2003 Skąd: Gdańsk |
nie wiem czy bym chcial, ale napewno nie mial bym nic przeciwko jesli by sobie tego zyczyl. proste.
-------------------- /pewnie znowu wpadlem na jednego posta/
|
Zwodnik |
10.12.2007 00:02
Post
#31
|
Prefekt Grupa: Magiczni Forumowicze Postów: 341 Dołączył: 05.04.2003 |
QUOTE wybacz, ale nie jestem przekonana, czy w kilku zdaniach mozna przekazac drugiej osobie to co sie myśli i czuje. poza tym, jezeli slub koscielny jest dla mamusi i tatusia, to taka ceremonia jest dla kogo? Dla tych, których trzeba przekonać o swojej czystości ideologicznej. O swoim "racjonaliźmie". Bo racjonalizm serwowany w ten sposób coraz bardziej kojarzy mi się z pewną ideologią. Ze WSZYSTKIMI konsekwencjami tego faktu. -------------------- AMOR PATRIAE NOSTRA LEX...
|
Avadakedaver |
10.12.2007 00:12
Post
#32
|
MASTER CIP Grupa: czysta krew.. Postów: 7404 Dołączył: 02.02.2006 Skąd: Nadsiusiakowo Płeć: włóczykij |
QUOTE(Lilith @ 09.12.2007 22:32) QUOTE(Avadakedaver @ 09.12.2007 23:18) ludzie zrozumcie, tu nie chopdzi o żadne naśladowanie. tu chodzi o przyjemność i w ogóle. nie mówcie mi że wesele może zastapić ślub. na ślubie ludzie się cieszą że wreszcie oficjalnie są razem ,a na weselu sięcieszą bo już są. czy wyście sięnigdy nie żenili? /żenial xD no, to masz slub cywilny. mozesz sie cieszyc. ze ślubu cywilnego fotki fajnymi nie są. i nie widze w tym przyjemności z ceremonii. a formułka jest nienormalna i mogłaby zostać taka jak w kościele, ale c oinnego formułka a co innego pomysł samego ślubu w muzeum. -------------------- i'm busy: saving the universe
W internecie jestem jak ninja - to przez rosyjskie porno. Ty i 6198 osób lubi to. (and all that jazz) |
anagda |
10.12.2007 00:14
Post
#33
|
Członek Zakonu Feniksa Grupa: Magiczni Forumowicze Postów: 1994 Dołączył: 05.04.2003 Płeć: Kobieta |
Ta całą ceremonia humanistyczna to po prostu śmiechu warte.
Co do ślubu kościelnego, to strasznie denerwuje mnie fakt, iż jest to społecznie niejako obowiązkowe. I to bez względu na to, czy się jest wierzącym i łażącym do kościoła trzy razy dziennie, czy uważa się za ateistę. Nie mówię że to jest złe. Sama chciałabym w przyszłości założyć białą suknię, mieć taką "uroczystość" (mimo iż do pierwszej grupy ludzi o których wspomniałam na pewno się nie zaliczam). Szkoda tylko, że nie ma (przynajmniej w Polsce) żadnego innego wyboru dotyczącego ceremonii ślubnej. Bo przecież cywilny nie ma aż takiej oprawy. QUOTE Jarać się szybkim podpisaniem papierka. Bardzo fajnie to zostało ujęte. Nie ma to tej "oprawy". Czysta formalność. A jednak nawet niewierzący chcieliby ten jakby nie patrzeć ważny moment w ich życiu przeżyć jakoś bardziej niż trzyminutowa pogadanka i autograf na kawałku papieru. Najlepszym wyjściem byłoby no jakoś tak... Rozwinięcie tego cywilnego? Nie wiem jak to nazwać... A co do wesela, to zarówno po kościelnym jak i cywilnym można zrobić huczne, wiec tutaj nie widzę różnicy. -------------------- |
Avadakedaver |
10.12.2007 00:16
Post
#34
|
MASTER CIP Grupa: czysta krew.. Postów: 7404 Dołączył: 02.02.2006 Skąd: Nadsiusiakowo Płeć: włóczykij |
QUOTE(anagda @ 09.12.2007 23:14) Co do ślubu kościelnego, to strasznie denerwuje mnie fakt, iż jest to społecznie niejako obowiązkowe. I to bez względu na to, czy się jest wierzącym i łażącym do kościoła trzy razy dziennie, czy uważa się za ateistę. Nie mówię że to jest złe. Sama chciałabym w przyszłości założyć białą suknię, mieć taką "uroczystość" (mimo iż do pierwszej grupy ludzi o których wspomniałam na pewno się nie zaliczam). Szkoda tylko, że nie ma (przynajmniej w Polsce) żadnego innego wyboru dotyczącego ceremonii ślubnej. Bo przecież cywilny nie ma aż takiej oprawy. no teraz masz ślub humanitarny. tfu, humanistyczny. Ten post był edytowany przez Avadakedaver: 10.12.2007 00:17 -------------------- i'm busy: saving the universe
W internecie jestem jak ninja - to przez rosyjskie porno. Ty i 6198 osób lubi to. (and all that jazz) |
PrZeMeK Z. |
10.12.2007 00:17
Post
#35
|
the observer Grupa: czysta krew.. Postów: 6284 Dołączył: 29.12.2005 Płeć: wklęsły bóg |
Ja tam zostanę przy swoim, tradycję, psia jej mać, trzeba szanować. Ten świat i tak już jest wystarczająco pokręcony. Potrzebna nam jakaś stałość.
-------------------- Hey little train, wait for me I once was blind but now I see Have you left a seat for me? Is that such a stretch of the imagination? |
Avalon |
10.12.2007 00:19
Post
#36
|
Prefekt Grupa: Magiczni Forumowicze Postów: 360 Dołączył: 13.04.2003 Skąd: Gdańsk |
a czy ktos ci zabiera prawo do slubu koscielnego? chcesz to bierz i podtrzymuj tradycje, a niepotepiaj innych, ze nie zgadzaja sie z Twoimi pogladami.
-------------------- /pewnie znowu wpadlem na jednego posta/
|
avalanche |
10.12.2007 00:19
Post
#37
|
Mistrz Różdżki Grupa: Magiczni Forumowicze Postów: 1391 Dołączył: 11.04.2003 Skąd: Mementium Morium Płeć: Kobieta |
zawsze mi się wydawało, że jest dość jasny podział. ktoś nie chce mieć z religią nic wspólnego to ma od tego cywilny. można by zastanowić się nad estetyką przebiegu ślubu cywilnego, ale to raczej kosmetyka. a ten humanistyczny wyrasta na jakąś "trzecią drogę". nie wiem tylko w jakim kierunku to zmierza.
-------------------- "Oznaką inteligencji najwyższej klasy jest zdolność do uznawania dwóch przeciwstawnych idei jednocześnie."
F. Scott Fitzgerald |
Avadakedaver |
10.12.2007 00:24
Post
#38
|
MASTER CIP Grupa: czysta krew.. Postów: 7404 Dołączył: 02.02.2006 Skąd: Nadsiusiakowo Płeć: włóczykij |
jak to. oprawa od kościelnego + formalnośćcywilnego. do tego trochę ingerencji państwa młodych.
Ten post był edytowany przez Avadakedaver: 10.12.2007 00:25 -------------------- i'm busy: saving the universe
W internecie jestem jak ninja - to przez rosyjskie porno. Ty i 6198 osób lubi to. (and all that jazz) |
Lilith |
10.12.2007 00:26
Post
#39
|
non sono sposata! Grupa: czysta krew.. Postów: 3543 Dołączył: 06.10.2006 Płeć: Kobieta |
ja chyba zyje w jakims innym swiecie, bo jakos nie odczuwam spolecznego nacisku na slub koscielny.
poza tym co wy macie na mysli piszac 'fajne fotki', chyba nie o to chodzi w calym zajsciu. -------------------- ha! |
avalanche |
10.12.2007 00:27
Post
#40
|
Mistrz Różdżki Grupa: Magiczni Forumowicze Postów: 1391 Dołączył: 11.04.2003 Skąd: Mementium Morium Płeć: Kobieta |
ale nie widzę w tym jakiejś silnej podstawy która utwierdzałaby, że taka ceremonia jako coś oddzielnego powinna istnieć. jakiś ważny powód, który należałoby rzeczywiście jakoś uregulować bo inaczej nie można. bo czy sam fakt, że chcemy innej oprawy jest wystarczającym powodem? ja mam wątpliwości.
-------------------- "Oznaką inteligencji najwyższej klasy jest zdolność do uznawania dwóch przeciwstawnych idei jednocześnie."
F. Scott Fitzgerald |
PrZeMeK Z. |
10.12.2007 00:27
Post
#41
|
the observer Grupa: czysta krew.. Postów: 6284 Dołączył: 29.12.2005 Płeć: wklęsły bóg |
Avalon, nikomu nieczego nie zakazuje. A potępiać - nie niezgadzanie się z moimi poglądami, tylko same poglądy - mam prawo, nawet jeśli nic z tego nie wynika.
Ja społecznego nacisku na ślub kościelny też nie widzę. Ten post był edytowany przez PrZeMeK Z.: 10.12.2007 00:28 -------------------- Hey little train, wait for me I once was blind but now I see Have you left a seat for me? Is that such a stretch of the imagination? |
owczarnia |
10.12.2007 02:02
Post
#42
|
Bagheera Grupa: czysta krew.. Postów: 4378 Dołączył: 20.07.2005 Płeć: Kobieta |
A ja to rozumiem. Chciałabym mieć na ten przykład białą sukienkę, ale konieczna hipokryzja związana ze ślubem kościelnym mnie odstręcza - jako osoba niewierząca byłabym, delikatnie rzecz ująwszy, nie na miejscu w tym wszystkim. Zwłaszcza, że mój mąż ma idealnie takie same poglądy na całość, jak ja. Do cywilnego niby suknię można, ale tak jak napisał Child - jaki to klimat, jak za plecami następna para, a całość trwa piętnaście minut? (Btw Lilka, nigdy nie byłaś na ślubie cywilnym? Para za parą leci, bo śluby tylko dwa dni w tygodniu bodajże są udzielane, jak nie jeden, i nie ma że sobie przychodzisz i się hajtasz, tylko terminy, zapisy, i tak dalej. Normalka.) A tutaj można i sobie dać upust z tradycyjną kiecą i oprawą, i przyjęcie można później walnąć jak ktoś lubi... Coś jak z choinką. Że niby Boże Narodzenie dla mnie żadne religijne święto, ale choinka musi być, i tradycyjna kolacja też. Nie inaczej.
Ten post był edytowany przez owczarnia: 10.12.2007 02:04 -------------------- Welcome back, plus one. we missed you!
|
Zwodnik |
10.12.2007 02:41
Post
#43
|
Prefekt Grupa: Magiczni Forumowicze Postów: 341 Dołączył: 05.04.2003 |
No dobrze, ale po kiego grzyba dorabiać do tego ideologię ? Przecież ateiści nie pojawili się wczoraj, i śluby biorą też od dawna. Widywałem już takie ceremonie i miałem przyjemność w jednej uczestniczyć. Zamiast Kościoła ogród. Zamiast kapłana, świecki mistrz ceremonii, przysięga małżeńska zmodyfikowana tylko nieznacznie (i mam wrażenie, że nikt na to nie zwrócił szczególnej uwagi). Poza tym normalna, poważna i godna ceremonia, z kwiatami, białą suknią.
Nie czuło się nic nienaturalnego. Bo tam odrzucono tylko jeden aspekt, zachowując tyle z wiekowej tradycji, ile się dało. Nie było nudno ani smutno, ale mimo wszystko czyć w tym wszystkim było powagę. Chciałbym zobaczyć miny rodzin które usłyszały namiętne wyznanie o materiale genetycznym. Chyba, że zamiast rodziny (bo to w k końcu niemodne) na ślub zaproszono tylko braci racjonalistów. Tymczasem tutaj mam wrażenie, że z ateizmu/racjonalizmu zrobiono nową religię, tylko troszkę inną. Nawet prowadzącym ceremonię był guru. Starano się wszystko zrobić niby w podobnej formie, ale jednak maksymalnie "po swojemu". A wyszła z tego parodia. I "dzieło sztuki" co najwyżej w takim samym stopniu, jak śmietnik pomazany sprayem IMHO. To oczywiście tylko moje subiektywne zdanie, ale tradycyjna przysięga małżeńska, nawet wyznawana przed zgromadzonymi (a nie przed Bogiem i zgromadzonymi) ma w sobie jakiś majestat. Jakieś znaczenie. A tu...słysząc coś takiego bez kontekstu pewnie bym się zastanowił, czy ci ludzie chcą się pobrać, stworzyć konkubinat czy może po prostu jakiś czas razem pomieszkać bez zobowiązań. Oczywiście po uprzednim przekonaniu się, że to nie jest celowa parodia. Czy naprawdę razem z tą religią trzeba wyrzucić na śmietnik tyle z naszej kultury, ile tylko się da ? -------------------- AMOR PATRIAE NOSTRA LEX...
|
Katon |
10.12.2007 10:02
Post
#44
|
YOU WON!! Grupa: czysta krew.. Postów: 7024 Dołączył: 08.04.2003 Skąd: z króliczej dupy. Płeć: tata muminka |
Jestie, nikt tu nie dyskutuje o tym czy czegoś takiego zakazać raczej.
Ja uważam, że jeśli ktoś koniecznie musi, to może nawet zawrzeć w przysiędze małżeńskiej od razu intercyzę i terminy zmywania. Pomijając miłość, wierność i że do śmierci, bo trzeba się zindywidualizować. Ja się tu w jakichś 85 procentach zgadzam ze Zwodnikiem, ale wybitnie nie mam ochoty uczstniczyć w kolejnym światopoglądowym sporze i bardziej mnie teraz zajmuje muzyczne.pl, więc daj Panie Boże szczęście i dobry materiał genetyczny tej parze, amen. Ten post był edytowany przez Katon: 10.12.2007 10:04 |
Child |
10.12.2007 12:24
Post
#45
|
leżący rybak Grupa: czysta krew.. Postów: 7043 Dołączył: 26.11.2003 Płeć: Mężczyzna |
QUOTE Ja uważam, że jeśli ktoś koniecznie musi, to może nawet zawrzeć w przysiędze małżeńskiej od razu intercyzę i terminy zmywania. Pomijając miłość, wierność i że do śmierci, bo trzeba się zindywidualizować. Nie ma to jak dosłowność. Gdyby się nie kochali i nie chcieli życ razem do konca, to nie braliby ślubu. -------------------- |
PrZeMeK Z. |
10.12.2007 16:54
Post
#46
|
the observer Grupa: czysta krew.. Postów: 6284 Dołączył: 29.12.2005 Płeć: wklęsły bóg |
Po raz kolejny nie rozumiem - ale nigdy tego nie zrozumiem - po co ta cała agresja. Nikt nikomu niczego nie zakazuje, a za wyrażanie swojego zdania nikt nikomu krzywdy robić nie powinien.
-------------------- Hey little train, wait for me I once was blind but now I see Have you left a seat for me? Is that such a stretch of the imagination? |
Katon |
10.12.2007 18:49
Post
#47
|
YOU WON!! Grupa: czysta krew.. Postów: 7024 Dołączył: 08.04.2003 Skąd: z króliczej dupy. Płeć: tata muminka |
Przysięga małżeńska w swojej formie to nie kapcie z łyka (o ich dostojeństwie można pisać bardzo wiele) tylko czysty hardkor streszczony w kilku słowach. Przysięganie miłości, wierności i nieopuszczania aż do śmierci osobie którą się ledwo co zna i która w ciągu całego życia może się zmienić dwadzieścia razy to jest czyste szaleństwo. I o to chodzi. Skok w ciemność. Szkockie stowarzyszenie racjonalistów nie powinno się cieszyć - powinno im odradzać ślub z całej siły i zaproponować jakieś tam czasowe kontrakty czy życie w luźnym związku, bo w małżeństwie nie ma nic racjonalnego. Jest dogmatem, który zbudował cywilizacje, więc musi zginąć. Małżeństwo ociera się o absurd bardziej niż jakakolwiek instytucja na świecie i dlatego jest takie ludzkie i takie niesamowite. Dotrwanie aż do śmierci to wyzwanie godne tytana i myślę, że ślub to jest taki początek wyprawy na jakiś everest. Łatwiej jest chyba dotrzymać obietnicy, że będzie się miłym, niż że będzie się wiernym. Łatwiej jest raczej dzielić się materiałem genetycznym niż być obdzielanym czyimiś wadami do śmierci. Podejrzewam też, że łatwiej rozmyć coś w stu zdaniach niż poradzić sobie z jednym masakrycznym. Ale oczywiście że wolno im. Zastanawiam się tylko, czy w czasach kiedy i tak wyzywa się małżeństwo i rodzinę od najobrzydliwszych opresorów trzeba koniecznie nazywać swój pomysł na związek małżeństwem.
Przemku - naucz się. Kiedy dziewczyna postanawia być dziewicą do ślubu (ewentualnie kiedy ktoś głosuje na PiS) szydzenie z niej jest elementarnym użyciem własnej wolności słowa. Kiedy jakaś para bierze dziwaczny ślub (lub głosuje na PO czy LiD) posiadanie jakiś wątpliwości i publiczne wyrażanie jej jest atakiem na wolność słowa. Im szybciej ją sobie przyswoisz tym będziesz fajniejszy. Ten post był edytowany przez Katon: 10.12.2007 18:51 |
PrZeMeK Z. |
10.12.2007 18:52
Post
#48
|
the observer Grupa: czysta krew.. Postów: 6284 Dołączył: 29.12.2005 Płeć: wklęsły bóg |
Trafnie.
I podoba mi się sposób, w jaki napisałeś o małżeństwie. Ciekawe wnioski. -------------------- Hey little train, wait for me I once was blind but now I see Have you left a seat for me? Is that such a stretch of the imagination? |
owczarnia |
10.12.2007 19:15
Post
#49
|
Bagheera Grupa: czysta krew.. Postów: 4378 Dołączył: 20.07.2005 Płeć: Kobieta |
Jestem dziś w ugodowym nastroju, więc zapytam tylko o jednen fragment:
QUOTE(Katon @ 10.12.2007 17:49) Przysięganie miłości, wierności i nieopuszczania aż do śmierci osobie którą się ledwo co zna i która w ciągu całego życia może się zmienić dwadzieścia razy to jest czyste szaleństwo. Skąd przekonanie, że "ledwo co się zna"? I nawet nie podam tu już przykładu par, które biorą ślub po dwudziestu latach życia na "kocią łapę". Powiem o sobie, bo ten przypadek jak sądzę znam najlepiej - ani moja matka, ani mój ojciec, ani żadna moja wieloletnia koleżanka/przyjaciółka nie znają mnie w stopniu, w jakim zna mnie mój mąż. Tak, teraz jesteśmy razem już prawie dziesięć lat (w maju stuknie rocznica), z czego siedem i pół roku po ślubie. Ale i już w momencie zawierania tegoż tak właśnie było. Może się to wydawać komuś dziwne - z matką żyłam pod jednym dachem przeszło dwadzieścia lat, z narzeczonym (przed ślubem znaczy) mieszkałam tylko dwa z hakiem i co, niby że z nim jestem bliżej, on ma mnie znać lepiej? Ano tak. I nie ma w tym nic dziwnego, jak również nie jest to sytuacja w żaden sposób odosobniona. Różne są nasze układy z rodzicami, ale chyba mało kto z dorosłych ludzi może z czystym sumieniem powiedzieć, że to właśnie matka jest mu najbliższa na świecie i to z nią rozumie się najwspanialej. Tak też było/jest i ze mną. Mąż, poza innymi oczywistymi rolami, jest moim najlepszym przyjacielem. I hm, jakoś wcale nie czuję, żebyśmy byli szczególnie wyjątkowi pod tym względem. Oczywiście, zdarzają się małżeństwa i po jednodniowej znajomości, i wówczas stwierdzenie Katona jest jak najbardziej na miejscu. Ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie stwierdzi, iż jest to grupa w jakikolwiek sposób reprezentatywna? -------------------- Welcome back, plus one. we missed you!
|
Katon |
10.12.2007 19:22
Post
#50
|
YOU WON!! Grupa: czysta krew.. Postów: 7024 Dołączył: 08.04.2003 Skąd: z króliczej dupy. Płeć: tata muminka |
Ale co to jest tak naprawdę 10 lat wobec decyzji, żeby być na zawsze? Ja nie podważam małżeństwa, wręcz przeciwnie. Bardzo mnie cieszy to co jest pomiędzy Tobą, a Twoim mężem. Ale myślę, że mimo wszystko jest między wami przede wszystki zaufania ponad rozsądek. Miłość większa niż kalkulacja i myślenie o tym co może się przytrafić. 'Ledwo co się zna' było pewną przenośnią. No bo przecież czym są te statystyczne trzy lata wobec takiej decyzji?
|
Kontakt · Lekka wersja | Time is now: 01.11.2024 02:11 |