Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

8 Strony « < 4 5 6 7 8 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Le Désir Et La Haine

Co sądzicie o tym opowiadaniu?
 
Dobre - zostawić [ 60 ] ** [93.75%]
Gniot - wyrzucić [ 4 ] ** [6.25%]
Zakazane - zgłoś do moderatora [ 0 ] ** [0.00%]
Suma głosów: 64
Goście nie mogą głosować 
avalanche
post 28.12.2004 14:35
Post #126 

Mistrz Różdżki


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 1391
Dołączył: 11.04.2003
Skąd: Mementium Morium

Płeć: Kobieta



a jednak grubasie udało ci się biggrin.gif twój ukochany 16 rozdział.

Podzielam opinie, że w porównaniu z poprzednimi wypada mdło. Takie zwyrodnialce jak ja i ty to trudno zadowolić. Nic już nie wystarcza biggrin.gif

Już tak mi przyćmiło umysł że nawet tych osławionych literówek nie widze. Chłonę to co mi podają - inna sprawa że już smaku nie wyczuwam. /znowu to zwyrodnienie/

kfik kfik XD


--------------------
"Oznaką inteligencji najwyższej klasy jest zdolność do uznawania dwóch przeciwstawnych idei jednocześnie."
F. Scott Fitzgerald
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fumsek
post 28.12.2004 15:17
Post #127 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 156
Dołączył: 09.05.2004
Skąd: z chlewa

Płeć: Kobieta



QUOTE(avalanche @ 28.12.2004 14:35)
a jednak grubasie udało ci się  biggrin.gif twój ukochany 16 rozdział.

Podzielam opinie, że w porównaniu z poprzednimi wypada mdło. Takie zwyrodnialce jak ja i ty to trudno zadowolić. Nic już nie wystarcza  biggrin.gif

Już tak mi przyćmiło umysł że nawet tych osławionych literówek nie widze. Chłonę to co mi podają - inna sprawa że już smaku nie wyczuwam. /znowu to zwyrodnienie/

kfik kfik XD

udało się lecz nawet nie wiesz jakim to było okupione cierpieniem, no w zasadzie wiesz XD wiem, żę jest koszmarny nawet pod względem treści, nie zaspokaja twoich potrzeb jak i moich grubasie, takie piep*enie o Szopenie, że tak powiem dlatego był dla oddanej tłumaczki taką katorgą ale wybrnełam, jeszcze 17 i mamy la fin ! jak ja nie chcę... *ociera pojedynczą trącającą "naturalnością" łzę, z wykwitem ironicznego uśmieszku na ustach godnego blond- włosego arystokraty, pojedyncza myśl ukajająca zmętniały zmęczeniem umysł - koniec, upragniony koniec, nauczyło cię to jednego - nigdy więcej tłumaczeń, pozostawiam to cierpliwym XD* no to pozdrawiam kfik kfik XD
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fumsek
post 29.12.2004 21:12
Post #128 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 156
Dołączył: 09.05.2004
Skąd: z chlewa

Płeć: Kobieta



tak tak wzrok państwa nie myli, część ostatnia;]

ROZDZIAŁ XVII Początek końca

Było dobrze znaleźć się u ciebie. Przebiegł każda cząstkę tego budynku wskrzeszając każde ze wspomnień szczęśliwych.
Spał w dawnym pokoju.
Teraz myślał. O przeszłości. O przyszłości.
Wpadł w pułapkę własnych instynktów, własnych wiecznie nieodpartych demonów. Lecz jedna myśl była jaśniejsza niż inne, nie może tego kontynuować.
Odebrać sobie to, co otrzymujemy jeden jedyny raz. Szybsze, mniej bolesne.
Pogrążony się we własnych myślach, skrzat domowy zaanonsował czyjąś obecność.
- Kto? – ton lekko rozdrażniony.
- Ja- odpowiedział tak dobrze znany mu głos.
I Draco Malfoy znalazł się twarzą w twarz z Hermioną Granger.
Na wpół gorzki, na wpół zrezygnowany grymas wykrzywił idealne rysy jego twarzy. Szlama stawiająca kroki, w posiadłości czysto krwistego arystokratycznego dupka. Niepojęte.
Ale czas zmienia ludzi. Zmienia mężczyzn, zmienia kobiety.
- Zostaw nas samych.
Usunął się dysktretnie zostawiając ich w ciszy przerywanej jedynie oddechami.
Dziwna ciężkość atmosfery wysycającej pomieszczenie...
Długie minuty, mijające jedna po drugiej.
W absolutnej ciszy.
Sposób milczenia, który nie wróży niczego dobrego.Pomyślał nagle.Sposób, w który kobiety przygotowują się powiedzenie ostatniego ze słów...
- To koniec Draco.
Myśli go nie zwiodły. Drwiący uśmiech zagrał na pełnych wargach.
- Możesz powtórzyć?
- To już koniec Draco – słowa monotonnie wypływające z jej ust.
- O czym ty mówisz? O mnie, o tobie, o nas?
Zamierzenie, zagrać obojętność. Głos odmawiający posłuszeństwa, pomiędzy słowami nieznane mu dotąd bolesny krzyk, bolesna prośba.
- Nigdy nie było „nas”, Draco. A teraz, to co jeszcze pomiędzy nami było umarło.
Krótki, przerywany oddech.
- Zabiliśmy to...
Bolesne, niewysłowione uczucie, przełknął je z goryczą.
- Nie możesz tak myśleć... Jest coś, wiesz o tym.
Kilka słów, pojedynczych słów... Odkrył dzisiaj to, czego nie dopuszczał do swych myśli. Tak, odkrył to, był uzależniony od tej chorobliwej relacji, ich relacji... Wciąż wierzył, że to on ma kontrolę. Pomyłka, okrutnie boląca pomyłka, będąca pierwszą a zarazem ostatnią. Ona dominowała, teraz to wiedział.
Była diabelnie silna, silniejsza niż on. Zawsze była.
Ona była w stanie się zrekonstruować. On nie.
Ona odnalazła drogę, powolną mozolną drogę. On spadał.
Jeszcze i wciąż.
- Kochasz mnie – nikły szept pogrążający swego właściciela w otchłani złudnej iluzji.
Potrząsnęła głową.
- Wierzyłam w to przez krótką chwilę, ale to nieprawda. Zniszczyliśmy uczucie pomiędzy nami Draco. Ale co gorsze nie potrafiliśmy tego zatrzymać...
- Ale ja cię kocham...
Śledziła wzrokiem ulatującą z jego twarzy bladą cząstkę nadziei. Podniosła dłoń, przesunęła nią po jego policzku zapisując w pamięci jego idealne rysy.
- Trzymaj się Draco - szeptała- Chcę żeby wszystko było w porządku, naprawdę chcę żebyś z tego wyszedł. Ale nasza historia jest skończona, obydwoje wiemy, że to nie może dłużej trwać...
Obróciła się by odejść. Popadał w zupełne szaleństwo, czuł jak pochłania każdą jego cząstkę. Nie mogła go opuścić, nie teraz! Nie w momencie, w którym potrzebował jej najbardziej!
Chwycił gwałtownie jej ramiona, przycisnął do ściany. Nie zareagowała. Wdarł się brutalnie do jej ust raniąc delikatne wargi.
Dotykał jej piersi, skóry. Wszystkiego, co dawniej reagowało na każdy jego dotyk.
Pozostawała zimna, odległa z oczami wpatrzonymi w bezkres. Z uśmiechem Giacondy wyciśniętym na wargach.
Instynkt nakazał mu być brutalniejszym. Pewnym reakcji.
To był jedyny sposób komunikacji, który znał. Jedyny pomiędzy nimi.
Ale jej ciało pozostało zimne, nieczułe na żaden z dotyków.
Łzy których nie był w stanie zatrzymać ściekle wypływały spod jego powiek.
- Zareaguj do cholery! – szlochał – Zareaguj!
Spoglądała na niego nie widząc go.
Jasna.
Pogodna.
Obojętna
Już odległa od niego.
- Możesz mi zrobić wszystko, wszystko, czego chcesz Draco. – nikły szept. – Możesz mnie zgwałcić, możesz mnie pobić... Wystarczy, że wezmę prysznic. Tylko i po prostu prysznic i będę tak czysta jak kiedyś...
Zapadł się w nią, płakał niczym przestraszone dziecko wylewając ze łzami wszystko co w nim siedziało.
Podczas długich minut głaskała go obracając w palcach pasma jasnych włosów... Jedna krótka chwila, podniosła się odsuwając go od siebie.
Ruszyła ku drzwiom. Lekkie, zaledwie słyszalne kroki. Odwróciła się, posyłając mu ostatnie spojrzenie.
- Żegnaj Draco.
Słyszał odgłos jej kroków, oddalających się w otchłani korytarza. Osuszył wściekle łzy.
Musiał nad sobą zapanować.
Musiał...
A ona musiała wrócić.
Tak, wróci. Wszystkie wracają.
Przecież był „ hogwardzkim bogiem seksu” nieprawdaż?
Podniósł się, powoli, bardzo powoli. Liczył.
1,2,3,4,5... Wróci, jeszcze jeden krok...Utwierdził spojrzenie w drzwiach.
13,14,15...
W ogrodzie, wzięła głęboki oddech. Cień uśmiechu przebiegł przez jej twarz, gdy spojrzała w otchłań przejrzystego nieba. Wspaniały dzień niczym echo nowej egzystencji.
Musiała wyjść. Zrobiła wszystko, co musiała zrobić... Jedno pytanie, na które nikt nie znał odpowiedzi... Czy nadejdzie dzień, w którym będzie zdolna zbudować normalny związek z innym człowiekiem.
W posiadłości, Draco kontynuował złudne liczenie.
18,19,20... Wróci, wiem to! Musi wrócić!
***

...Nigdy nie wróciła.
***
To chyba koniec, a raczej z pewnością koniec. Zrobiłam to na tyle dobrze na ile potrafiłam.
Jestem wam coś winna.

Słowa autorki :]

--> „Wiem , że co niektórzy chętnie

zabili by mnie za ten koniec. Ale dla mnie od kiedy tylko zaczęłam pisać to opowiadanie nie mogło być innego końca.Dziękuje za towarzyszenie mi aż do samego końca tego tekstu, w który włożyłam tyle siebie samej. Nie napiszę
nic więcej ponieważ słowa, uzdrawiające duszę i okrutne łzy wydają mi się
śmiesznie mało znaczące by określić moją wdzięczność i przywiązanie.”


O cholera zaraz się rozbeczę, nie
wytrwam dzielnie XD Dodam jeszcze coś od siebie :] Tylko dzięki tym, którzy poświęcili swój czas żeby czytać te moje wypociny byłam w stanie ruszyć leniwe dupsko i stworzyć na nowo napisany przez kogoś tekst :] mam nadzieję, że co niektórym się podobało i moja jakże monotonna praca nie poszła na marne ;] fumsek

„Reszta jest

milczeniem” XD

Ten post był edytowany przez fumsek: 11.05.2008 23:03
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Pottermenka
post 29.12.2004 22:42
Post #129 

Prefekt Naczelny


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 545
Dołączył: 03.07.2004
Skąd: Proxima Centauri




Nie moge jush monotonnie powtarzac ci ze ten fic jest super. Chociaz autorka miala racje - chetnie zbilabym ja za ten koniec.
God Draco... cry.gif

PS. - Naprawde mam nadzieje ze dodasz cos od siebie - Innymi slowy - Szczerze licze na kolejne party.

Ten post był edytowany przez Pottermenka: 29.12.2004 22:45


--------------------
1939 - początek turne Hitlera po Europie
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
avalanche
post 29.12.2004 22:57
Post #130 

Mistrz Różdżki


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 1391
Dołączył: 11.04.2003
Skąd: Mementium Morium

Płeć: Kobieta



kurde, czy ci ludzie nie mają już co robić, że tak tłumnie tu włażą i się na forum dostać nie można? ==' przewidywalnie skopiowałam na szczęście komenta ^^

Te "bezpłciowe" opisy między dialogami...zupełnie jak ja kiedys pisałam. I się od razu swojsko zrobiło tym sposobem XD

A tak z innej beczki, droga śfinko. Ty to kruca masz zdrowie ;p Mi by się w życiu tylka nie chciało ruszyć ^^ Przeżywam traumę pisarską jakąś i sama stworzyć nic nie mogę to i dziwota duża, że są takie jednostki (mimo ze to tłumaczenie a nie swoje) które zbiorą w sobie siłę i skończą to co zaczeły.

Jak mnie glowa łupie to i inaczej odczytuje wszystko. Lepiej mi sie wczuć w nastrój do takich opowiadań. Czytalam "ruchem wahadelkowatym spadającego liścia" XDD Ha! (to taki trans, ze czlowiek wie ze czyta ale nie docierają do niego bodźce zewnętrzne, bolki!)

I co ty teraz Chrumczosławie będziesz robić? ^^"

Ten post był edytowany przez avalanche: 29.12.2004 22:58


--------------------
"Oznaką inteligencji najwyższej klasy jest zdolność do uznawania dwóch przeciwstawnych idei jednocześnie."
F. Scott Fitzgerald
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fumsek
post 30.12.2004 00:14
Post #131 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 156
Dołączył: 09.05.2004
Skąd: z chlewa

Płeć: Kobieta



kfik a może by jakiś mały epilog XDDDDDDDDDDDDDDD co wy na to moi drodzy? nie dobrze, żartów koniec XD
siostro ty wiesz co ja będę robić stechiometria :]

Ten post był edytowany przez fumsek: 30.12.2004 00:15
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
avalanche
post 30.12.2004 00:29
Post #132 

Mistrz Różdżki


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 1391
Dołączył: 11.04.2003
Skąd: Mementium Morium

Płeć: Kobieta



powiedz im śfinko, że ty poważny egzamin zyciowy będziesz mieć i masz ich teraz w d...alekim poważaniu XD

jeżyk mówi niaf niaf! =D



--------------------
"Oznaką inteligencji najwyższej klasy jest zdolność do uznawania dwóch przeciwstawnych idei jednocześnie."
F. Scott Fitzgerald
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Blue
post 03.01.2005 23:17
Post #133 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 11
Dołączył: 21.08.2004




Kurcze, zaraz się rozbeczę cry.gif
Zakończenie jest idealne, takie jakie właśnie być powinno. Chyba bym nie przeżyła heppy endu, gdzie Dracze i Hermiona w końcowej scenie wyznają sobie miłość i dają głośnego cmoka. blink.gif A mimo wszystko koniec daje chyba jkąś nadzieję, że zarówno ona jak i on znaleźli "nomalną i dobrą" drogę życia, i że to życie wreszcie sobie poukładali blink.gif Mam taką nadzieję blush.gif
Opowiadanie niesamowicie mi się podobało, ta cała destrukcja, przygnębienie i w jakiś sposób dla mnie "chore" podejście do sprawy i rozwiązywania problemów.
Ehhh szkoda, że to koniec cry.gif tak cry.gif fajnie cry.gif się to czytało cry.gif chlip
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Emily Strange
post 03.01.2005 23:29
Post #134 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 77
Dołączył: 11.03.2004
Skąd: Lublin




A mi zakończenie nad wyraz przypadło do gustu, ponieważ uwielbiam smutne zakończenia - od happy endów mnie mdli jak to już gdzieś dzisiaj pisałam...
Ogólnie opowiadanie świetne, tłumaczenie jeszcze lepsze. Moje poprzednie komentarze odnoszą się do całości.
Podobało mi się. I to bardzo.
Może jednak jeszcze coś przetłumaczysz? biggrin.gif


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fumsek
post 04.01.2005 00:21
Post #135 

Iluzjonista


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 156
Dołączył: 09.05.2004
Skąd: z chlewa

Płeć: Kobieta



QUOTE(Emily Strange @ 03.01.2005 23:29)
Może jednak jeszcze coś przetłumaczysz? biggrin.gif

przekonałoby mnie chyba tylko coś naprawdę godnego uwagi :] ciemiężnicza robota, w którą wdepnęłam na własne życzenie XD w sumie mam na to cholerną ochotę co nie zmienia faktu, że absolutnie nie mam czasu i jak wspomniałam wcześniej musiałoby być to coś trafiającego do mnie w taki sposób jak to co zamieszczałam w tym temacie a co już dobiegło końca, poszukiwania trwają :] wydaje mi się, że szybciej coś sama spłodzę ale poczekamy zobaczymy...

Ten post był edytowany przez fumsek: 04.01.2005 00:22
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Roma
post 09.04.2005 23:14
Post #136 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 33
Dołączył: 09.04.2005
Skąd: K-K




Sliczne, pelne emocji, pelne sprzecznych uczuc. Chyba najlepsze opowiadanie ktore w zyciu czytalam. Na poczatku przerazaly mnie odczucia i emocje, to jak bardzo czlowiek moze sie zapasc i po prostu... zmienic. Opowiadanie ma w sobie tyle prawdziwej rzeczytwistosc-nie zaklamanej aluzji. Bardzo mnie poruszylo. Tlumaczenie jest na bardzo wysokim poziomie, wielki uklon dla tlumaczki.
Chyba nigdy nie przeczytam czegos lepsze, bardziej "wyrazistego".
Gleboko poruszona
Roma


--------------------
Kiedy już wszędzie mało mnie będzie...
musisz wiedzieć,
że by przeżyć taką chwilę
warto czekać wiek.

[ *** ]
user posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
avalanche
post 09.04.2005 23:19
Post #137 

Mistrz Różdżki


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 1391
Dołączył: 11.04.2003
Skąd: Mementium Morium

Płeć: Kobieta



są chwile kiedy jeż jest dumny że zna śfinie biggrin.gif


--------------------
"Oznaką inteligencji najwyższej klasy jest zdolność do uznawania dwóch przeciwstawnych idei jednocześnie."
F. Scott Fitzgerald
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
nellda
post 10.04.2005 16:19
Post #138 

Mugol


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 1
Dołączył: 10.12.2004




Brak mi słów...ficka zaczęłam czytać wczoraj i dzisiaj skoncyzłam. Jestem pełna podziwu dla tłuamczki. Świetne tłumacenie. Fick genialny...jeden z najpiekniejszych jakie czytałam. Wbudza uczucia,jestem pełen emocji.Na końcu się normalnie popłakałam. Tak mi żal tego Draco. I zgodzę się z autorką>mam ochote ją zabic za te zakończenie. Jednak musze powiedzieć, że taki koniec pasuje tutaj. Sama nienawidze smutnych zakończeń, ale te.......brak słów cry.gif


--------------------
KiLl before you Die
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
corka_ciemnosci
post 12.04.2005 19:17
Post #139 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 42
Dołączył: 02.11.2004




Osobiście śledziłam losy tego opowiadania od początku. Byłam tylko biernym czytelnikiem, a raczej leniwym czytelnikiem, gdyż nie chciało mi się nic komentować.
Postanowiłam więc podsumować całe opowiadanie, mam nadzieje, że coś całkiem sensownego mi wyjdzie, a raczej całkiem sensowny komentarz.
Tłumaczenie teksu jest cieżką i mozolna praca, a wiem to gdyż komuś tłumaczyłam kiedyś pewne opowiadanie i przyznam się, że nie jednokrotnie załamywałam ręce, bo nie miałam siły. Korzystanie ze słownika było na porządku dziennym, nie byłam w stanie zrozumieć wszystkich słów, a chciałam idealnie odzwierciedlić, przynajmniej starałam się idealnie odzwierciedlić opowiadanie.
Para Draco i Hermiona... Dużo naczytałam się już o tym, jednak to opowiadanie miało w sobie coś... coś co strasznie mi się spodobało. Miało swój charakter, który utrzymało od piwerszej linijki do ostatniego zdania.
Realcje między tym dwojgiem osób, były czymś (przynajmniej ja to tak odebrałam) jakos nałóg, niemożność życia bez tej drugiej osoby, każda chwila bez niej jest chwilą straconą.
Podbało mi się, naprawdę. Zakonczenie... jak najbardziej adekwatne do treści. Nie lubie takich "słiiit" zakończeń. A takie... pozwala na wiele czytelnikowi, gdyż dopiero teraz zaczyna pracować nasza wyobraźnia, malując kolejne cześci, epizody i sceny. Sami tworzymy ciąg dalszy.
Pozdrawiam
CC


--------------------
user posted image

Członkini (Naczelny psotnik)*- The Marauders - fanklubu Huncwotów

* designe by me :D
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Tom
post 09.06.2005 02:34
Post #140 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 56
Dołączył: 07.04.2003

Płeć: Mężczyzna



Tylko dlaczego oczekiwalem wspolnego samobojstwa?
Hm...
No coz.
Brak wyobrazni?
Moze.
Oprocz tego pokochalem ten francuski styl. Krotkie zdania tresciwe... Znalem wczesniej ale dopiero teraz pokochalem.

Tego ficka czytalem bardzo dlugo, kiedys zaczalem wyrywkowo... Teraz skonczylem.
I co moge powiedziec...
Tlumaczenie bardzo dobre, bo raczej nie idzie tego poznac... Bo ja wiem, gdyby nie ten typowy "francuski styl" chyba bym nie poznal...
Jak ktos juz chyba napisal, zawsze podziwialem i bede podziwial tlumaczy... A zwlaszcza tych przekladajacych z egzotycznych (dla wiekszosc, dla mnie : P) jezykow...

Dziekuje w swoim imieniu za sam fakt ze sie do tego zabralas... (:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Majka
post 10.06.2005 16:41
Post #141 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 70
Dołączył: 10.06.2004
Skąd: Finlandia (Lahti)




Super to przetłumaczyłaś! Właściwie błędów nie zauważyłam, może kilka literówek, ale co tam jakieśgłupie literówki. Jakiś czas temu przeczytałam trochę tego opowiadania i mnie nie wciągnęło ale wczoraj przeczytałam całośc i muszę powiedzieć, że jest wspaniałe! Mam nadzieję, że wkrótce znowu coś przetłumaczysz. Pozdrawiam smile.gif

PS.
Zamierzasz napisać do tego jakąś dalszą część?
smile.gif


--------------------


***

Naprawdę myślałam, że miłość jest tylko w filmach. Dałam się nabrać.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Dorcas Ann Potter
post 20.06.2005 18:04
Post #142 

Ścigający


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 309
Dołączył: 14.06.2005




Na poczatku nie jest za ciekawie, ale się zmusiłam i przeczytałam. Potem akcja się rozkręca i się wczytałam. Tłumaczenie super, widać starania biggrin.gif Brawo! Żeby takich tłumaczeń było więcej.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Pycior
post 21.06.2005 09:25
Post #143 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 18
Dołączył: 03.05.2005




gratuluję tłumaczenia, przeczytałam wszytko od deski do deski i czytało mi sie bardzo fajnie. Opowiadanie inne od wszytkich, dlatego wciąga. Osobiście nie przepadam za połączeniem D.M+H.G ale to mi sie spodobało smile.gif.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Gladys
post 23.06.2005 19:13
Post #144 

Mugol


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 1
Dołączył: 21.06.2005
Skąd: nie wiem... - zapytam mamy...




To opowiadanie jest inne niż wiekszość... nie jest takie zwykłe, puste... zmusza do głebszego zastanowienia się nad postawami bohaterów... przeczytałam całość dopiero przed chwilą i nie wiem czy mi sie spodobało czy nie... jakoś tak nie moge tego okreslić... owszem treśc jest bardzo wciągająca ale jednocześnie taka, taka... dziwna...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
yasmin
post 23.06.2005 22:21
Post #145 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 12
Dołączył: 20.06.2005




Gasz... Wiem że to głupi początek. Przeczytałam to jednym tchem. Wstrząsneło mnie...przyznaję się szczerze. Czułam jakbym czytała o prawdziwym życiu. Uczucia były prawdziwe, reakcje na te uczucia też. Tak naprawdę było to chyba opowiadanie o dwójce zagubionych (w swych uczuciach) ludzi, prawda? Mam nadzeję że przesłąnie zrozumiałam.

Świetnie to przetłumaczyłaś. Jestem pod wrażeniem. W tym roku zaczełam dopiero naukę fr. więc napewno bym sie tego zadania nie podjeła.


konkluzja: FF świetny, bardzo możeliwe że jeden z najlepszych i najbardziej głębokich w "Kwiecie Lotosu".

P.S. Właściewie dobrze ze się tak to wszystko skończyło. Autorka zakończyła to bardzo naturalnie. Wcale nie domagam się (choć i tak już nie ma szans) o kolejne party.

Jeszcze raz brawa dla ciebie fumsek za wspaniałą pracę!!!


--------------------
Hold on, if you feel like letting go
Hold on, it gets better than you know
Don't stop looking you're one step closer
Don't stop searching it's not over
Hold on

Good Charlotte - Hold on



Rowling gratulujemy Draco Malfoy'a
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Majka
post 23.06.2005 22:33
Post #146 

Kandydat na Maga


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 70
Dołączył: 10.06.2004
Skąd: Finlandia (Lahti)




Opowiadanie czytałam już kiedyś ale nie przypadło mi do gusty, wróciłam do niego po paru miesiącach i muszę przyznać, że jest jednym z najlepszych opowiadań, jakie czytałam na tym forum. Takie prawdziwe, z treścią (taa, opowiadanie musi mieć to coś, co jest treścią [nie próbujcie mnie zrozumieć - mnie nikt nie rozumie:P]), nieco wzruszające. Gratulacje dla tłumaczki i autorki smile.gif


--------------------


***

Naprawdę myślałam, że miłość jest tylko w filmach. Dałam się nabrać.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Carmen
post 26.06.2005 20:18
Post #147 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 46
Dołączył: 26.06.2005
Skąd: Gdynia




No wiec ( wiem, ze nie zaczyna sie od no wiec, ale mam nadzieje, ze mi to wybaczycie ) ten ff polecila mi yasmin za co serdecznie jej dziekuje. Jest to pierwszy ficzek jaki czytam na tej stronie, nie mam wiec porownania, moze to nawet lepiej.Co do samego tekstu to gratulacje dla tlumaczki, bo faktycznie francuski nie jest latwym jezykiem ogolnie, wiec tlumaczenie czegos napisanego po francusku tym bardziej. Jesli chodzi o pomysl to niezbyt odkrywczy ( jakos nie moge sie przemoc do pary Hermiona/Draco), ale czyta sie szybko i przyjemnie, wiec nie narzekam. Punkt dla autorki, ze nie jest to romansidlo pokroju brazylijskiej telenoweli z watkiem argentynsko-urugwajskim: dlugosc odpowiednia, nie za dluga, nie za krotka. Moglabym sie poprzyczepiac do postawy Harry'ego i Ginny, ale pochlonelam jednym tchem, wiec moze innym razem tongue.gif


--------------------
user posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Bella
post 08.07.2005 20:39
Post #148 

Tłuczek


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 32
Dołączył: 07.07.2005




Bardzo ladne, wzruszjace .mozna by normalnmie siedziec ,czytac i plakac a zakonczenie no coz ......smutne ale bardzo mi sie podoba


--------------------
"Mam nadzieję, że kiedy następnym razem zdecyduje się pan bezmyślnie komuś zagrozić, narazi pan na niebezpieczeństwo swoje własne życie, i, dla dobra ludzkiej rasy, mam nadzieję, że je pan straci"TS

"The Dark Arts,are many, varied, ever-changing, and eternal. Fighting them is like fighting a many-headed monster, which, each time a neck is severed, sprouts a head even fiercer and cleverer than before. You are fighting that which is unfixed, mutating, indestructible."

user posted image
THE SNAPERS - Uczeń Alchemika
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Dolohov
post 25.08.2005 14:29
Post #149 

Kafel


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 20
Dołączył: 08.07.2005
Skąd: Oberschlesien

Płeć: Mężczyzna



Świetny ff...Taki tragiczny i przejmujący...No i zapewne świetnie przetłumaczony - nie wiem, nie czytałem org. a nawet jeśli to nic bym nie zrozumiał z francuskiego smile.gif


--------------------
VIDE CUI FIDE

user posted image

user posted image
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kania
post 04.12.2005 20:49
Post #150 

Mugol


Grupa: Magiczni Forumowicze
Postów: 1
Dołączył: 13.11.2005
Skąd: Łódź




W zasadzie i oficjalnie właśnie uczę się do dwóch sprawdzainów jutro dry.gif
Ale jakoś przypadkiem trafiłam tutaj. tongue.gif
Wiesz, mogłabym się zacząć rozwodzić nad kolejnymi częściami, ale chyba to nie jest potrzebne.
Było po prostu genialnie! To wszystko jakoś mną wstrząsnęło i wewnątrz czuję jakiś niepokój, strach, a nawet łzy zbierają mi się w kącikach oczu. Ale nie będę płakać. Smutne to zakończenie, bardzo smutne. Hermiona, cóż, zdołała sobie pomóc. Ale Draco... Wzbudza we mnie mieszane uczucia, kiedy bił ją pasem, miałam ochotę go rozwalić, ale w momentach jego bezsilności... Najchętniej podeszłabym do niego i powiedziała, że będzie dobrze, że jeszcze wszystko się zmieni... Tak bardzo realistyczne są te postacie... cry.gif
Brawo dla ciebie i autorki!
Jest już tak długo po zakończeniu opowiadania, ale mam wrażenie, że wciąż odwiedza je wiele osób.
I literówki, powtórzenia, nieodpowiednio dobrane słowa, brak kropek na końcu zdania (co zawsze okropnie mnie razi i wkurza) nie miał tu najmniejszego znaczenia. To co chciałaś przekazać, chciałyście, było o wiele ważniejsze. I dobrze, jeszcze raz, świetna robota! czarodziej.gif
Taa, a miało być krótko...
Dziękuję!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

8 Strony « < 4 5 6 7 8 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
 


Kontakt · Lekka wersja
Time is now: 02.10.2014 08:22