Męczy mnie pewna sprawa.
Otóż co to była za substancja w jaskini co ją Dumble wypił?
I czy słowa przez niego wypowiadane były rzeczywiście słowami Dumbla? Czy może był to 'zapis' słów R.A.B.'a?
Aha sorki za angielski tytuł... tak mnie jakoś wzieło na nie
Pszczola
24.07.2005 19:39
Cholera, nie tylko Ciebie to dreczy. Zielony nieprzyjemnie kojarzy mi sie z Avada Kadavra i Voldemortem w ogole (Slytherin i te sprawy), natomiast sama konsystencja jest jak Pensieve. Mysle,ze Pensieve juz sie tyle razy pojawial w serii o Potterze,ze jeszcze ten watek wroci, ale nie wiadomo,czy w takiej formie.
Zastanawia mnie tylko w jaki sposob R.A.B znowu zalal te falszywke. Czy naczynie samo sie napelnialo? Czy to moze jakis eliksir, ktory mozna przygotowac, a ma wlasciwosci wyciagania najgorszych momentow zycia? Albo urojen. Jezeli tak, to Dumbledore cos ma na sumieniu, bo krzyczal cos w stylu "to moja wina!" "nigdy juz tego nie zrobie", itd. Nie wiadomo czy chodzilo o cos mrocznego z jego przeszlosci, czy moze o to,ze czuje sie winny,ze naruszyl ten plyn? O_o A moze ten napoj mial wlasciwosci zbierania bolu zabitych i plywajacych sobie w najlepsze cial w wodzie (swoja droga...Voldemort naprawde mase ludzi do piachu poslal...brrrr... i to na samym poczatku Czarnej dzialnosci, bo brat Syriusza zostal ponoc zabity dosc wczesnie)? Tak w ogole, to Dumbledore mogl sie domyslac co to za plyn, bo domyslil sie calkiem dobrze, ze Harry bedzie musial w niego wmuszac calosc. Przeciez napoj mogl zaczac dzialac pozniej, nawet po wyjeciu upragnionej rzeczy, albo powodowac inne nieprzyjemnosci.
snape'rka
24.07.2005 20:04
He, he, mnie też to męczy.
Na jednym z anglojęzycznych forów przeczytałam teorię, że miała to być krew dementora, wywołująca efekt taki jak sam dementor, czyli wiadomo, przypominamy sobie najgorze wspomniania z życia

nie ma co ludzie mają ciekawe pomysły...
Mi samej się wydaje, że jakiś związek z między dementorami a samą cieczą istnieje, aczkolwiek niekoniecznie taki jak przytoczyłam
ta mikstura czy co to tam było to pewnie jakaś wolno działająca trucizna czy inne świństwo... dlatego potem "źle się czuł"...
Pszczola
24.07.2005 20:16
No tak, ale pytanie jaka *_* Nie zdziwilabym sie, gdyby Harry znalazl odpowiedz (jezeli oczywiscie nie od R.A.B, nawet jesli posmiertnie ;P) w starej dobrej ksiazce do Zaawansowanej nauki Potions ;)
Ale to ciekawe, bo Dumbledore zanim to wypił to powiedzial wyraźnie Harry'emu że mysi wypiś wszystko, nawet jeżeli będzie musiał mu to wlać siłą do gardła. W pewnym momencie pomyślałam, że w połowie już nie da rady i Hary wypije drugą połowę...ale nie. Ale wracając, mówiąc to Dumbledore mógł przewidzieć co mniejwięcej robi ta trucizna, ale o co chodzi z ta wodą??!! Czy to znaczy, że była swoistym
antidotum czy po prostu straaaaasznie chciało mu sie pić??
(ale...ja bym nie bym nie wypiła wody, gdzie taplają jakies obsqbane topielce!!

:D:D)
Pszczola
24.07.2005 22:33
No coz, on jej nie wypil, tylko zostal obryzgany ;P Ale chyba tak, to woda chyba byla antidotum. I Voldemort pomyslal jak to upaskudzic.
Ale kiedy o tej wodzie czytalam, nieprzyjemnie przypomniala mi sie scena z Gollumem z "Hobbita"..uggghh...
Może w VII tomie zostanie to wyjaśnione... A co do tej substancji...krew Dementora?? Wątpie, bo w jaki sposób wziąść od niego krew:/ . A co do wody, jeśli to było antidotum, to wolno coś działało, bo on cały czas był osłabiony... Mam nadzieję, że Jo wyjaśni o co z tym chodziło.
QUOTE(Pszczola @ 24.07.2005 23:33)
Ale kiedy o tej wodzie czytalam, nieprzyjemnie przypomniala mi sie scena z Gollumem z "Hobbita"..uggghh...
heh no też o tym pomyslałam
...No nie wiem co to za substacja była, w kazdym razie z ksiązki wynika jasno, że woda posqtkowała i to mogła być tylko woda z jeziorka pełnego odsqrych truposzczaqw.
I znów co za debil z tego Pottera. Skoro miska była zaczarowana to ten debil wrzeszczy zaklęcie [nie pamietam nazwy

ale who cares] po 5-6 razy. I'm sorry sir. I'm trying sir!
No dobra niezły efekt psychiczny. Wielu pewnie miało łzy w oczach jak o tym czytało a napewno wszyscy pogryzliby gdyby im w tym momencie zabrac książkę. Ale ja nie o tym. Main thing is: Czemu do jasnej nie nasączył wodą swojego ubrania? Czemu nie zrobił z rąk kołyski i nie podał Albowi? No panikarz jeden! Jak on zamierza tak walczyc z Voldem to ja dziękuję i ide wypalić sobie mroczny znak. [Mimo, że z Ravenclaw jestem

]
Bo wiesz...to się nazywa niespodzieany zwrot akcji

:D:D...czy coś takiego

....utrudnianie życia bohaterom tojedna ze specjalności w HP.
...eeee nie no...to mnie tylko zastanawia jak ten R.A.B to mógł zrobić sam skoro Dumb, powiedział ze sam by sobie nie poradzil. A ten gość napewno nie był potężniejszy niż Hedmaster.
A może, to RAB zastawił tą pułapkę.
Hmmm ale po co?? To był message dla Voldziia...spodziewał się ze jeyna osoba jaka tu wejdzie jest Voldi, a dla niego nie moglo byc zagrozenia boon kontrolował te Inferi...
Pszczola
26.07.2005 01:29
Bardzo prawdopodobne... ;)
Gem, aby zaszkodzic np. jakiemus Smierciozercy, ktory poswiecilby zycie dla ratowania kawalka metalu.
Tez myslalm o tej wodzie. Kto saczy ubrania? Nie lepiej od razu w jamie ustnej wyczarowac? Ale moze woda nie dotarlaby do ust, wyparowalaby zanim doszlaby do przelyku. Normalnie jak w "Constantinie" ;P No, chociaz tam sie gostkowi wydawalo,ze nie moze pic ;P
hejjjjjjjjjjj!!! Ale precie pamiętasz jak Harry poógł na końcu hagridowi ugasić domek??? Z różdżki wystrzelił strumień wody!!! No to czemu taksię nie stało w jaskini?? o co mu była szklanka zeby chlapnąć z niej woda w tarz Dumba??!!
Pszczola
26.07.2005 01:42
Bo woda wyczarowana, nie dotarlaby do potrzebujacego, wczesniej zniknelaby. Ktos nalozyl taki czar. Mysle,ze woda blokowala proces, a chodzilo o to,ze jakiegokolwiek czaru sie nie uzylo, trzeba bylo uzyc tej z jeziora.
owczarnia
26.07.2005 11:53
A mnie interesuje co innego... Dlaczego oni nie mogli tego cholerstwa po prostu wylać? Najnormalniej w świecie opróżniać tę czarkę za siebie, zamiast wlewać zawartość w Dumbledore'a?
QUOTE(owczarnia @ 26.07.2005 12:53)
A mnie interesuje co innego... Dlaczego oni nie mogli tego cholerstwa po prostu
wylać? Najnormalniej w świecie opróżniać tę czarkę za siebie, zamiast wlewać zawartość w Dumbledore'a?
O_o to oni nie próbowali [ nie mam własnego egzemplarza, to tak dobrze nie pamiętam]
Zresztą na płyn i naczynie był nałożony jakiś urok niepozwalający nic z nim zrobić... może przechyliwszy czarę "soczek" by w niej został niczym dobrze ubita piana z jajejk XD ?
Anywayz , to Albus wpadł na pomysł wypicia, a że dyrektor zwykł mieć racje tedy Harry nie błyskał już nowymi sposobami opzbycia się płynu.
owczarnia
26.07.2005 12:38
No właśnie cholera nie próbowali. Mało tego - w pewnym momencie, bodajże podczas czwartej czarki, Dumbledore (który pił jeszcze sam) zachwiał się i płyn ze środka omal się nie wylał. Wówczas Harry, zamiast pozwolić mu się wylać i zobaczyć co się stanie, podleciał, złapał czarkę i zaczał wypełniać dane Dumbledore'owi słowo... A jak bum cyk cyk Dumbledore nic nie mówił wcześniej, że płyn nie może się wylać. Nic z tego kunia nie rozumiem

.
Pszczola
26.07.2005 19:56
Ej, a fair point, you know? O_o
No,ale moze by sie jednak NIE wylal ;P Tylo Harry wolal nie probowac co by sie stalo, gdyby sie jednak rozlal. W koncu, oni tez nie wiedzieli,czy to czego szukaja jest na dnie, czy moze tam jest kolejny etap utrudnien i moze wszystko musialo byc wypite? Chociaz Harry wyjal blyskotke, jak jeszcze troche plynu tam bylo.
Ale to moze swiadczyc o tym,ze Dumbledore domyslal sie co to za ciecz, przeciez dosyc wyrazne wydal polecenia Harry'emu, ktore to zreszta przypuszczenia okazaly sie prawdziwe.
No, albo to przeoczenie autorki ^^"""
Nie no ale za mocne ju by bylo gdyby okazało się że można to było wylać. Jak Tak Dumb powiedział to znaczyło ze tak jest!! Pamiętajmy że Rowling karze nam wierzyć że śmierć Dumba była niejako nadaremna...Nie znaleźli Horcruxa, a mroczny znak mial być przynetą. Jak by to wyglądało gdzyby Dumb dał się nieświadomie złapać w potrzask i zginąć bezcelowo z ręki Snapea, któremu przecie tak mocno ufał.
QUOTE(owczarnia @ 26.07.2005 12:53)
A mnie interesuje co innego... Dlaczego oni nie mogli tego cholerstwa po prostu
wylać? Najnormalniej w świecie opróżniać tę czarkę za siebie, zamiast wlewać zawartość w Dumbledore'a?
Ktoś długo trzymał eliksir w lodówie i się zamroził

, a tak na poważnie to przecież oni próbowali wylać to "cholerstwo" ale było w jakiś sposób zabezpieczone!

niestety!
hm.... nie przypomina sobie aby probowali to wylac. Probowali dotkac, ale cos im nie pozwalalo.
Hm... sadze, ze Rowlnig nie popelniaby takiego bledu, ze wszystko mozna bylo wylac, zamiast pic.
z pewnością...Ja obstawiam ze ten płyn powodował, jakiś straszne chalucynacje.
QUOTE
1. dla dalszej akcji i wiarygodnej przyczyny osłabienia Dumbledore'a,
z tym się zgadzam. musiała go jakoś osłabić, bo wtedy zupełnie by ją fani zeżarli, że Snape go pokonał bez problemu
QUOTE
2. dla podpowiedzenia nam, kim jest R.A.B.
to przecież i tak się nie wyjaśniło...
Pszczola
28.07.2005 18:10
No coz, jakos sobie nie wyobrazam,ze by Inferni to pili ;P Ale mozna na te mala nielogicznosc przymknac oka, bo to przeciez wszystko magia. Nalezy przyjac,ze tak musialo byc, a wszelkie inne proby zdale by sie na nic. Tak wiec przyjmujemy,ze Dumbledore i Harry na tyle byli zaznajomieni z natura magii,ze nie bylo sensu dalej kombinowac, tylko wypic ;P I juz nam pieknie dalej akcja rusza! Poswiecenie, oslabienie, nowe wskazowki, itd. Licencia poetica.
Dziwne jest jeszcze to, że Dumbledore zachowywał się bardzo dziwnie, wykrzykujac różne rzeczy jakby był śmiertelnie wystraszony, ale gdy wypił już całość, od razu wszystko się uspokoiło. Przestał krzyczeć, tak jakby te "halucynacje" miały miejsce tylko w momencie gdy się "TO" pije. Powiedziałbym żadnych skutków ubocznych, oprócz osłabienia
A skąd wiecie, że nawet jakby dało się to wylać to coś gorszego, by się nie stało?? A tak wogóle to macie jakieś przypuszczenia co to było? Bo im dłużej się nad tym zastanawiam, tym mniej to rozumiem:]
[quote=estiej,28.07.2005 17:41]
[quote=Verita,28.07.2005 20:28]
p.s Gem, halucynacje.

A jaki byłby Twoim zdaniem sens dla całej sceny, gdyby to były tylko halucynacje?
[/quote]
No takie jest moje przypuszczenie, bo sensu nie musi to mieć. Być może tak działa ta trucizna i koniec. Tak samo, jak musieli wypic ten płyn, bo tak i już.
Pszczola
29.07.2005 03:44
Gem, mysle,ze jej nie chodzilo o uzasadnienie,a o to,ze nie musisz przypuszczac, bo to raczej oczywiste ^^" To znaczy, mysle,ze kazdy zgadza sie tutaj z Twoimi przypuszczeniami.
Widzieliście zdjęcie Dementora bez kaptura jeśli nie to wejdzcie na
http://www.3dvalley.com/gallery/albums/alb...r_1280x1482.jpg 
jak dla mnie wygląda śmiesznie!
Pszczola
30.07.2005 13:29
Buuu...czlwoiek boi sie tego,czego nie widzi. Nie lubie kiedy probuje sie pokazac co powoduje groze.
Zgadzam sie z tobą Pszczoło

.
Pokpili sprawe

nie fajnie, ze pokazali dementora. Mi się wydawało ze na tym głownie polega groza dementorów, ze są tajemniczy, nie wiadomo co to właściwie jest... Nawet Mugole nie moga ich zobaczyć, a to jest jeszcze straszniejsze jak ogarnia cie groza i właściwie nie wiesz jakie jest jej źródło.
A co do dementorów... wydaje mi sie ze ta cała substancja ma z nimi jednak jakiś związe. No nie koniecznie musi być to jakiś ekstrakt z dementora albo coś

...ale...pare rzeczy wskazuje na to ze to moze mieć coś wspólnego. Chociażby te wizje, wspomnienia czy coś.
Mogło to być jakieś najgorsze wspomnienie Dumbledora.
Albo też wizja jego najwiekszych obaw co by zrobił Voldi z ludźmi na którym Dumbledorowi zależy gdyby końcem było zwycienstwo zła
A moze to byly jakoś spreparowane wspomnienia Voldemorta z tej akcji z dziećmi w jaskini.
YYYchhhh...ciekawość zżera
Ale on(Dumbledore) coś mamrotał, że to wszystko jego wina, że już nigdy tego nie zrobi; ''tylko nie to, zrobię wszystko"
Może widział jak Voldek zabija Harry'ego i kurde nie mam pojęcia tak właściwie, poprostu zastanówcie się nad tym co on wtedy mówił.
Pszczola
31.07.2005 16:35
A to zdjecie to nie FA? ^^" Bo co Dementorzy do filmu? Harry napotkal tylko boggarta w labiryncie? Czy ja o czyms nie pamietam? No i we wspomnieniach, ale wtedy kaptura by nie zdejmowaly. Zreszta, gdyby ludzik byl lysy, wyszloby mu to na dobre ^^""
Ciekawa teoria, Dumbledore przezywajacy to, co tamte dzieciaki. Ale nie sadze. Stawiam,ze to cos z jego przeszlosci. Rowling kazala nam bardzo uwaznie czytac VI czesc aby dowiedziec sie, np. w co moglby sie zamienic bogin Dumbledora. To moze miec zwiazek wlasnie z ta ciecza.
Buhahahahahah...Lupek ten Dementor wymiata!!!:D
Racjas Pszczoła...do czasu jak te stworzenia mają zakryte twarze, są bardziej przerażające

...Tak jak Upiory Pierścienia

...ohhh...ufffffielbiam Nazgule
btw. wczoraj dostałam kopa i sziedziałam do 05.00 pisząc ff. Ludzie!! Chyba rzeczywiście dojdzie do tego, że napiszę własną wersję HP&HBP...

dodam kawałek do działu FF na stronce.
...to było trochę nie na temat, ale musiałam się pochwalić
QUOTE(Gem @ 01.08.2005 21:59)
Buhahahahahah...Lupek ten Dementor wymiata!!!:D
Można paść ale nie ze strachu tylko ze śmiechu

GOLLUM RULEZ xD
Może mój post zawarty w temacie dotyczącym znaczenia imion pomoże rozwiązać zagatkę, a przynajmniej wskaże nowy trop. Mnie wydaje się, że jest to poprostu tucina wywołująca halucynacje. Jeśli nie bezpośrednio to przynajmniej prez wywołąnie choroby/zatrucia. Wiele osób majaczy w gorączce...
Jabol...ale chyba nie sugerujesz, ze to była cykuta?
Że to była jakaś trucizna to jest pewne...natomiast nie wydaje mi sie zeby to coś wywoływało poprostu niestrawnosc lub gorączkę i z tej paki majaczenia. To wywoływało konkretne wizje... więc największą rolę w tym miała magia... Tylko pytanie brzmi...co to konkretnie za konkretne wizje były...
Wątpie żebyśmy się dowiedzieli co Dumbl widział, bo niby jak??Obraz Harry'emu nie powie.
A może się dowie...jakoś

. Na przykład, może bedzie jeszcze miał okazję do zapoznania się z tajemniczą miksturą...osobiście :]
tak na mój gust... horcruxem była ta ciecz... dlatego wypicie jej wiązało się z takim cierpieniem
i myśle że harry, hermiona ron i headmaster nie byli jedynymi osobami które wiedziały o wyprawie po Horcrux
wiedział o tym jeszcze Snape...
Dumbledore to wypił
i jak pamietamy, przed śmiercią prosił o coś snape'a
prosił o to żeby go zabił...
bo była to jedyna możliwość na zniszczenie horcrux'a
QUOTE(Teodora @ 03.08.2005 00:00)
tak na mój gust... horcruxem była ta ciecz... dlatego wypicie jej wiązało się z takim cierpieniem
i myśle że harry, hermiona ron i headmaster nie byli jedynymi osobami które wiedziały o wyprawie po Horcrux
wiedział o tym jeszcze Snape...
Dumbledore to wypił
i jak pamietamy, przed śmiercią prosił o coś snape'a
prosił o to żeby go zabił...
bo była to jedyna możliwość na zniszczenie horcrux'a
Ta ciecz zabezpieczała Horcrux (Medalion) więc wątpliwe aby też była Horcruxem(2 horcruxy w jednym-niemożliwe)
dubledore powiedział tylko ze musi to wypić żeby posiąśc horcrux
teorie o tym ze coś chroni wymyśliłeś ty
moja wersja tez jest prawdopodobna
QUOTE(Teodora @ 03.08.2005 02:12)
dubledore powiedział tylko ze musi to wypić żeby posiąśc horcrux
teorie o tym ze coś chroni wymyśliłeś ty
moja wersja tez jest prawdopodobna
No właśnie bo Horcrux był w naczyniu zapełnionym tą cieczą a ponieważ okazało się że nie da się tego płynu wylać Dumbledore musiał go wypić i po wypiciu mógł wziąść Medalion (Horcrux) z dna naczynia
Pszczola
03.08.2005 01:29
Coz, nadal nie jestem przekonana. Jakie masz argumenty? Popatrz na pozniejsze zachowanie Dumbledora. Nie zachowywal sie tak, jakby stal sie wlasnie Horcruxem i zamierzal dac sie zabic. Atak na Hogwart nie byl planowany, wiec co? Potem chcial popelnic samojstwo, czy jak? Skoro tak, to dlaczego nie zrobil tego od razu? Albo nie wrocil tam pozniej, bez Harry'ego? Albo po co bral ten medalion? Sama zaczynam glupoty gadac ;P.
Voldemort po prostu nie wybralby plynu. Bo coz to bylo tak cennego dla niego? Przeciez dzieki wspomnieniom z mlodosci Voldemorta, wiemy,ze umieszczal on Horcruxy w waznych dla siebie przedmiotach. Zreszta, jak udaloby sie R.A.B. podmienienie tego medalionu, skoro musialby go na nowo napelnic tym plynem? No, chyba go nie zwrocil do naczynia? Zreszta, w przypadku wypicia Horcruxa, czesc duszy dosc szybko powinna sie uaktywnic, tak jak stopniowo przychodzila do zycia czesc z pamietnika Riddle'a. Trzeba by bylo wtedy te czesc Voldemorta pokonac. I skad te przewidzenia? A potem atak Inferni? Naprawde chcieliby zabic nowe, zywe naczynie dla duszy Voldemorta?
Nie, jednym zdaniem, nie sadze,zeby ta ciecz ( do tego tago to nie cialo stale, jakies takie ulotne badziewie) byla Horcruxem.
http://e-adwokat.eu/legalizacja.htmlCloud, wiesz, sa ludzie (np. brat Dumbledora), ktorzy moga wiedziec cos o nieboszczku dyrektorze, czego Harry i reszta swiata nie wie. Sa wspomnienia, jest ciecz, ktora sie zapewne jeszcze pojawi. Juz nam cos pani Rowling na to wymysli ^_- Ale zgadzam sie, obraz mu nie powie ;P
owczarnia
03.08.2005 18:37
Zgadzam się z Pszczołą - Voldemort nie uczyniłby Horcruxem płynu. Za dużo było gadania o jego przywiązaniu do symboliki przedmiotów, o jego pazerności na potężne magicznie błyskotki...
QUOTE(owczarnia @ 03.08.2005 19:37)
Zgadzam się z Pszczołą - Voldemort nie uczyniłby Horcruxem płynu. Za dużo było gadania o jego przywiązaniu do symboliki przedmiotów, o jego pazerności na potężne magicznie błyskotki...
Zgadza się, powtarzam ten płyn pilnował Horcruxa (MEdalion) a nie był Horcruxem

to chyba jasne
no, tez tak mysle :]. mam jeszcze jedna, glupia co prawda teorie. Vold kiedys nalal tam jakiegos eliksiru, o podobnej barwie itd. ale o innym dzialaniu, a RAB nalal tam jakiejs innej mieszanki, zeby zadzialalo to niekorzystnie na Volda, zakladal, ze tylko on bedzie mogl tam wejsc. Pewny, ze pije swoj stary eliksirek, moglby sie troche nalykac, zanim skapnalby sie, ze cos jest nie tak - pamietajmy, ze nie mial tego eliksiru w ustach od kilkunastu czy nawet wiecej lat! mogl facet zapomniec jego smak :P. Ale watpie, zeby tak bylo, bo jak wyjasnic to, ze Harry i DUmbl nie mogli zblizyc reki do tej cieczy? A w ogole, skoro mozna bylo zanurzyc w tym czare, to dlaczego nie sprobowac wynurzyc przy jej pomocy medalionu? :P no niby glupie, ale Harry w ogole nie probowal tak zrobic (chyba, ze o czyms nie wiemy). Odnosnie wiedzy DUmbla, co to za eliksir. Watpie, ze wiedzial, jak czlowiek po nim sie zachowuje, dopuszczal tylko mozliwosc, ze moze mu cos odebrac checi na dalsze spozycie. A w ogole, to nie myslicie, ze ten caly eliksir ma cos wspolnego z dusza? Jak wiadomo Vold juz dawno jest tylko czyms w rodzaju ciala i moze na niego to nie dzialac. Jezeli eliksir dzialby na niego tak jak na pozostalych, zawsze musialby brak kogos ze soba, zeby pil za niego (moze to byl wlasnie R.A.B, i pozniej wiedzial, jak tam dotrzec?), a to byloby niebezpieczne ze wzgledu na mozliwosc buntu i w ogole on wolal dzialac sam. Z drugiej strony, dzialanie eliksiru nabieraloby wtedy sensu - zawsze mialby pomocnika, ktory pilby za niego eliksir, a pozniej albo eliksir by go zabil, albo on by go wykanczal (a pozniej wrzucal do jeziorka, zeby poplywal z kumplami). Ale wtedy co z łódką, DUmbledore przypuszczal, ze zbyt duzo magicznych nie moze na niej byc, moze bral wiec mugoli? :P watpie, no ale... oj, zapetlilam sie, ale mam nadzieje, ze ktos to zrozumie :].
Pszczola
08.08.2005 14:46
No, pomocnika musial miec, przeciez nawet Dumbledore mowil,ze plyn byl przeznaczony prawdopodobnie dla jakiegos Smierciozercy. Nie mozemy tez zapominac o tym,ze cale zadanie przeznaczone bylo wlasciie dla pary, sam jeden czlowieczek by sobie nie poradzil. Czy mogloby to oznaczac,ze R.A.B. nie dzialal sam? A Voldemort? On mogl sobie spokojnie poradzic sam, bo i Inferni jemu podlegaly, a poniewaz on nakladal zaklecia, mogl je sam zniesc.
A czy plyn byl ten sam? To zalezy jaki byl R.A.B. Jezeli nie zalezalo mu na przyszlej potencjalnej ofierze Voldemorta, to nie musial innego plynu tam wlewac. Zreszta, wtedy nie wywolywaloby to takich halucynacji? Bo po co chronic jakiegos smierciozerce, czy kogos innego?Byc moze R.A.B. zalozyl,ze tylko on dowie sie i bedzie chcial Horcruxy zniszczyc?
A dlaczego nie wylowili po prostu Medalionu? Po poierwsze, nie mogli byc pewni,ze jest on na dnie, moze mialo to ujawnic kolejna zagadke? A i moglo byc tak,ze Medalion ujawnial sie dopiero po wypiciu odpowiedniej ilosci tego plynu? Na szczescie, w takim przypadku nie musi byc wszystko wyjasnione do konca. Poniewaz dziala tam magia, mozemy sobie reszte dopowiedziec sami. Prawo autora.